Helmutt napisał(a):Ale seks to nie choroba 
Nie choroba, ale porównanie jest jak najbardziej trafne. Poza tym jak już powiedziałam - w Kościele Duch Boży działa i On przemawia przez duchownych, którzy na seksie przecież nie powinni się znać, a jednak mają najlepsze wyczucie dobra i zła. Mądrość Boża jest inna niż ludzka i stoi powyżej tej ludzkiej.
aga napisał(a):Helmutt napisał(a):Ale seks to nie choroba 
Nie choroba, ale porównanie jest jak najbardziej trafne. Poza tym jak już powiedziałam - w Kościele Duch Boży działa i On przemawia przez duchownych, którzy na seksie przecież nie powinni się znać, a jednak mają najlepsze wyczucie dobra i zła. Mądrość Boża jest inna niż ludzka i stoi powyżej tej ludzkiej.
Nie można się na czymś dobrze znac nigdy tego nie wykonując. No chyba, że osławiony celibat kleru jest mitem, w co nie chce mi się wierzyć

Helmutt napisał(a):Nie można się na czymś dobrze znac nigdy tego nie wykonując. No chyba, że osławiony celibat kleru jest mitem, w co nie chce mi się wierzyć 
Po ludzku nie można, po bożemu - tak

Od kilku chwil próbuję Ci to wytłumaczyć. I nie chodzi tutaj o żadną ideologię ani autorytatywne narzucanie poglądów kleru, lecz łaskę patrzenia oczyma wiary i zaufania temu, co mówi Kościół, a zatem sam Bóg, który najlepiej wie, co jest dobre, a co złe dla człowieka.
kredka198 napisał(a):to Ja
, to niech nie podejmują się współżycia
...tylko nie gańcie mnie ,że łatwo mi mówić..a w życiu to inaczej... .ja to wiem.. wiem ..wiem wiem. ale trzeba sobie z tym radzić jak się chce być w porządku wobec Boga i wobec siebie nawzajem
](*,) wytłumacz mi w taki razie jak to mają zrobić skoro są młodym małżeństwem :?: no przecie się na da ](*,)
Rozumiem, ale.... nie rozumiem. Znaczy, że taki ksiądz zna się na seksie lepiej ode mnie mimo, że go nigdy nie uprawiał? Dla mnie to czysty paradoks.
Helmutt napisał(a):Rozumiem, ale.... nie rozumiem. Znaczy, że taki ksiądz zna się na seksie lepiej ode mnie mimo, że go nigdy nie uprawiał? Dla mnie to czysty paradoks.
hehe. to w sumie brzmi jak by mi ktoś mówił, że młody lekarz bez doświadczenia lepiej wie jak leczyć i co mi jest od lekarza z wieloletnim doświadczeniem 8)
nie wiem czy taj odpowiedź już padła - przejrzałam tylko niektóre wypowiedzi. także jeśli to będzie powtórzenie to sorki.
Cytat:pytam dlaczego wytrysk MUSi nastapić wewnątrz
najprościej mówiąc: bo akt małżeński nie ma być aktem wzajemnej masturbacji tylko stosunkiem płciowym, nawet jeśli jest uprawiany celowo w okresie niepłodnym (dla przyjemności, umacniania/wyrażania więzi, a nie dla zrodzenia potomstwa).
spioh napisał(a):nie wiem czy taj odpowiedź już padła - przejrzałam tylko niektóre wypowiedzi. także jeśli to będzie powtórzenie to sorki.
Cytat:pytam dlaczego wytrysk MUSi nastapić wewnątrz
najprościej mówiąc: bo akt małżeński nie ma być aktem wzajemnej masturbacji tylko stosunkiem płciowym, nawet jeśli jest uprawiany celowo w okresie niepłodnym (dla przyjemności, umacniania/wyrażania więzi, a nie dla zrodzenia potomstwa).
przepraszam za szczerość ale dla mnie to brednie.......jedno nie trzyma się drugiego....jedno wyklucza drugie.... :?
spioh napisał(a):Cytat:pytam dlaczego wytrysk MUSi nastapić wewnątrz
najprościej mówiąc: bo akt małżeński nie ma być aktem wzajemnej masturbacji tylko stosunkiem płciowym, nawet jeśli jest uprawiany celowo w okresie niepłodnym (dla przyjemności, umacniania/wyrażania więzi, a nie dla zrodzenia potomstwa).
Gdzie tu masz masturbację? Czyli rozumiem, że - jesli jedno z małżonków pieści drugie ręką - jest to już "nieczystość" ?
A jeśli stosunek odbywa się normalnie a tylko wytrysk nastąpi poza - to jest to jeszcze masturbacja czy już stosunek?
Sami widzicie, że głębsze wnikanie w temat powoduje powstawanie coraz większej ilości pytań i wątpliwości.
Z przekonaniem twierdzę, że Kościół wkraczając w tak delikatną sferę jaką jest ludzka seksualność - nie dość, że sam sobie co rusz "strzela w stopy" to jeszcze robi krzywdę ludziom robiąc z nich grzeszników i twierdząc, że są "brudni". W odróżnieniu od dziewic i nawiedzonych mizoginistów - ci zawsze będą mili Kościołowi... :|
to Ja :) napisał(a):kredka198 napisał(a):to Ja
, to niech nie podejmują się współżycia
...tylko nie gańcie mnie ,że łatwo mi mówić..a w życiu to inaczej... .ja to wiem.. wiem ..wiem wiem. ale trzeba sobie z tym radzić jak się chce być w porządku wobec Boga i wobec siebie nawzajem
](*,) wytłumacz mi w taki razie jak to mają zrobić skoro są młodym małżeństwem :?: no przecie się na da ](*,)
Jak się nie da :?: To jak są młodym małżeństwem to z tego tytułu przysługują specjalne przywileje? Jak już słusznie ktoś stwierdził - ma być przyzwolenie na wzajemną masturbację (skoro ma się odbywać gdzieś "poza") :evil:
aga napisał(a):Jak się nie da :?: To jak są młodym małżeństwem to z tego tytułu przysługują specjalne przywileje?
No a jak! Za komuny młode małżeństwa mogły nabyć pralki, lodówki, kuchenki mikrofa.... a nie, takie zwykłe i inne niedostepne dla zwykłych śmiertelników artykuły... :diabelek: :diabelek:
Helmutt napisał(a):A jeśli stosunek odbywa się normalnie a tylko wytrysk nastąpi poza - to jest to jeszcze masturbacja czy już stosunek?
Jest to wzajemna masturbacja :evil:
Helmutt napisał(a):Z przekonaniem twierdzę, że Kościół wkraczając w tak delikatną sferę jaką jest ludzka seksualność - nie dość, że sam sobie co rusz "strzela w stopy" to jeszcze robi krzywdę ludziom robiąc z nich grzeszników i twierdząc, że są "brudni".
Ludzie sami sobie wyrządzają krzywdę, ale szatan działa w taki sposób, że skutki grzechu wychodzą dopiero po jakimś czasie. Każdy się przekona.
aga napisał(a):Helmutt napisał(a):A jeśli stosunek odbywa się normalnie a tylko wytrysk nastąpi poza - to jest to jeszcze masturbacja czy już stosunek?
Jest to wzajemna masturbacja :evil:
E gadasz. Gdzie tak jest napisane? Wyjątkowo możesz podac linka
Cytat:Helmutt napisał(a):Z przekonaniem twierdzę, że Kościół wkraczając w tak delikatną sferę jaką jest ludzka seksualność - nie dość, że sam sobie co rusz "strzela w stopy" to jeszcze robi krzywdę ludziom robiąc z nich grzeszników i twierdząc, że są "brudni".
Ludzie sami sobie wyrządzają krzywdę, ale szatan działa w taki sposób, że skutki grzechu wychodzą dopiero po jakimś czasie. Każdy się przekona.
Tak, masz rację - LUDZIE wyrządzają krzywdę - ale innym. Wyobraź sobie młode małżeństwo, kochające się, nie widzące świata poza sobą i lubiące seks jak kazdy. I nagle jakiś "mądrala" im mówi, że cięzko grzeszą bo robią to nie tak jak trzeba, są "brudni", "uprzedmiatawiają się" i "znieważają". No ja bym się co najmniej zdrowo wnerwił.
Nie wiem, czy gdyby nie było celibatu to też by tak wiernym "pod kołdrę" włażono...? Czy to już jest taka ludzka natura podglądaczy i "psów ogrodnika", którą każdy z nas w sumie posiada? Nie wiem.
A bodaj to wciórności, stoję o własną głowę, że gdyby seks nie był tak przyjemnym przeżyciem, to KK wcale by sobie nim głowy nie zawracał. Czyżby przyjemność dla samej przyjemności, rozkosz, doznania - były rzeczami niegodnymi katolika?