Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net

Pełna wersja: Wolna wola czy wola Boga?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Może, ponieważ ma możliwość pogwałcić naszą wolną wolę.
Nie chce jej pogwałcić, ponieważ chce abyśmy sami zadecydowali.
heysel napisał(a):
riteczka napisał(a):ale zbawić nas bez nas nie może. Uśmiech
Oczywiście, że może. Nie chce, a nie "nie może".

I tu zapędzamy się w filozoficzny dyskurs, ale jest tu pewien błąd logiczny, co Bóg może a co nie.... bo zauważmy czy Bóg może skoro jest wszechmogący uczynić coś złego?. Ano nie może bo to jest sprzeczne z naturą Boga samego. I dyskusja na ten temat jest po prostu bezcelowa.
Powiedzmy,że zostałeś zaproszony na urodziny do bardzo bliskiej Ci osoby.Postarałeś się kupić prezent, który bardzo wiele Cię kosztował. Podchodzisz z tym upominkiem do tej osoby mając nadzieję,że podarek zostanie przyjęty, a tymczasem, ta bliska Ci osoba niedość,że CI nie podziękowała to jeszcze tego prezentu nie przyjęła. Czy jesteś wstanie uszczęśliwić tę osobę na siłę? zmusić by ten dar przyjęła? Pan Bóg, przynosi Tobie podarek w postaci zbawienia,ale czy ten dar przyjmiesz to zależy tylko od Ciebie.
riteczka napisał(a):Czy jesteś wstanie uszczęśliwić tę osobę na siłę? zmusić by ten dar przyjęła?
Tak. Mogę Ci nawet napisać dokładnie w jaki sposób, jeśli to nie jest dla Ciebie oczywiste.

[ Dodano: Pią 07 Sie, 2009 12:51 ]
Wojtek37 napisał(a):bo zauważmy czy Bóg może skoro jest wszechmogący uczynić coś złego?. Ano nie może bo to jest sprzeczne z naturą Boga samego. I dyskusja na ten temat jest po prostu bezcelowa.
Istota niezdolna do przekroczenia swojej własnej natury nie jest bogiem.
Na siłę nikogo nie uszczęśliwisz.
Normalnie obaliłaś wszystko co napisałem ... :diabelek:
heysel napisał(a):
Wojtek37 napisał(a):bo zauważmy czy Bóg może skoro jest wszechmogący uczynić coś złego?. Ano nie może bo to jest sprzeczne z naturą Boga samego. I dyskusja na ten temat jest po prostu bezcelowa.
Istota niezdolna do przekroczenia swojej własnej natury nie jest bogiem.
obraz Boga-inwalidy, jak wynika z moich doświadczeń, często jest początkiem Jego negacji

tymczasem nasze myślenie dochodzi do sprzeczności - zakładam, że to ono jest wadliwe

heysel napisał(a):Normalnie obaliłaś wszystko co napisałem ... :diabelek:
niemniej to fakt
M. Ink. * napisał(a):
heysel napisał(a):Normalnie obaliłaś wszystko co napisałem ... :diabelek:
niemniej to fakt
Niemniej się mylisz w swojej ocenie faktów, gdyż można kogoś uszczęśliwić na siłę. To, że będzie to złe, nie zmienia tego, że można.
Jeżeli sądzisz, że jest to niespotykane wśród katolików myślenie to wystarczy wspomnieć ideę, że bóg będzie w niebie "wykasowywał" pamięć o bliskich, którzy poszli do piekła.
Wojtek37 napisał(a):
heysel napisał(a):
riteczka napisał(a):ale zbawić nas bez nas nie może. Uśmiech
Oczywiście, że może. Nie chce, a nie "nie może".

I tu zapędzamy się w filozoficzny dyskurs, ale jest tu pewien błąd logiczny, co Bóg może a co nie.... bo zauważmy czy Bóg może skoro jest wszechmogący uczynić coś złego?. Ano nie może bo to jest sprzeczne z naturą Boga samego. I dyskusja na ten temat jest po prostu bezcelowa.

Dyskusja nad tym jest potrzebna gdyz dochodzimy do sprzeczności.
Najłatwiej wyjść z tego faktycznie tak. Może ale nie chce. Tu tylko tracimy obraz Boga jako zawsze dobrego. Gorzej jak zaczniemy rozkminiać jego wszechmoc. Wtedy dojdziemy do wniosku skoro nie może zrobić tego , to czego jeszcze nie potrafi?

Z 2 zaś strony jak Bóg może mieć narzucone zasady postempowania skoro on sam je wymyśla.
Skoro Bóg jest wszechmogący i dobry mógł nas skonstruować jako osoby nie zdolne do walki i do morderstw innych niewinnych ludzi. Mógł to zrobić nie zabierając nam wolnej woli.
Lub jest jeszcze jedna teoria to nasza wolna wola dała życie Bogu. Bóg istnieje do tond dopóki ludzie w niego wierzą.
Możesz zmusić kogoś do czegoś, ale nie znaczy to,że zmusisz kogoś do szczęścia.Myślę,że trzeba by się zastanowić nad tym co nazywasz szczęściem i na czym to szczęście opierasz? Uważam,że człowiek szczęśliwy to człowiek błogosławiony,tzn żyjący z Bogiem, W Bogu i dla Niego a przez Niego dla innych. :aniol:
heysel napisał(a):
M. Ink. * napisał(a):
heysel napisał(a):Normalnie obaliłaś wszystko co napisałem ... :diabelek:
niemniej to fakt
Niemniej się mylisz w swojej ocenie faktów, gdyż można kogoś uszczęśliwić na siłę. To, że będzie to złe, nie zmienia tego, że można.
Jeżeli sądzisz, że jest to niespotykane wśród katolików myślenie to wystarczy wspomnieć ideę, że bóg będzie w niebie "wykasowywał" pamięć o bliskich, którzy poszli do piekła.

Tak to ciekawe - możesz podać przykład "uszczęśliwiania na siłę" ?.

Dla mnie taka dyskusja - to bicie piany..... zresztą

1Kor 15:33 BT
"Nie łudźcie się! Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje"
Wiesz dlaczego Bóg dał Ci wolną wolę? ponieważ chce, abyś pokochał Go dobrowolnie.Abyś wybrał Go świadomie.On szanuje Twoje decyzje bo bardzo Cię kocha i wie że gdyby zmusił Cię do miłości nie byłbyś wolny ale zmuszony do niej. Czy byś był szczęśliwy wiedząc,że zmuszasz kogoś by Cię pokochał? Może jednak wolałbyś aby ten ktoś poznał Cię, zaakceptował i dobrowolnie przylgnął do Ciebie. Albo,jak Ty byś się czuł gdyby ktoś Ciebie zmuszał do bycia szczęśliwym?
jonasz 33 napisał(a):Nie może , dał nam wolną wolę żebyśmy sami zadecydowali co dla nas jest najlepsze
To takie zdecydowanie bez mozliwości wyboru, nie co pod karabinem.
Wojtek37 napisał(a):możesz podać przykład "uszczęśliwiania na siłę" ?
Pranie mózgu w sekcie.

[ Dodano: Pią 07 Sie, 2009 13:49 ]
riteczka napisał(a):(...) ponieważ chce, (...)
Właśnie :diabelek: .
Pan Bóg dał człowiekowi wybór, powiedział "kładę przed tobą błogosławieństwo i przekleństwo, życie i śmierć..." zauważ, nawet jeżeli ty odchodzisz od Niego,On to szanuje,czeka na Ciebie,ale nie stoi przed Tobą z karabinem i nie straszy Cię rozstrzelaniem.Ty podejmujesz decyzję ale też ponosisz tego konsekwencje.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Przekierowanie