Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net

Pełna wersja: powiedzielibyscie tej morwie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Łk 17:6 napisał(a):Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.
Jak to rozumieć ? Dosłownie ? Wyrwałaby się rzeczywiście z tym korzeniem ?
Poza tym ile to jest to ziarnko gorczycy ? To jakaś jednostka wiary ?
Mr 9:23 napisał(a):Jezus mu odrzekł: Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy.
Wszystko ? Czyli ... ?
heysel napisał(a):Jak to rozumieć ? Dosłownie ? Wyrwałaby się rzeczywiście z tym korzeniem ?
Poza tym ile to jest to ziarnko gorczycy ? To jakaś jednostka wiary ?
myślę, że na początku należałoby postawić pytanie: czym w ogóle jest ta wiara, o której mówi tu Jezus Chrystus...
M. Ink. * napisał(a):czym w ogóle jest ta wiara, o której mówi tu Jezus Chrystus...
Czym jest ta wiara (bo nie wiem) ? Jest mierzalna ?
[Obrazek: 031706.gif]
Proponuję zabrać się za ten tekst.
Ks.Marek napisał(a):Proponuję zabrać się za ten tekst.
a czy ktoś może podać polski tekst?
słabo znam grekę Smutny
Słownik grecko-polski w łapki, i heja, do przofu Duży uśmiech
Wieczorem postaram się coś więcej napisać w temacie/
Ks.Marek napisał(a):Słownik grecko-polski w łapki, i heja, do przofu
Nie posiadam takowego i ładnie proszę o tłumacznie polskie.
Ks.Marek napisał(a):Proponuję zabrać się za ten tekst.
No comprendo !
Cytat:Czym jest ta wiara (bo nie wiem) ? Jest mierzalna ?
wiara najczęściej rozumiana jest jako rozumny akt człowieka: przekonanie o prawdziwości jakiejś opinii/sądu - mniej lub bardziej głębokie; niekiedy postrzega się ją jako cnotę - a więc jakąś doskonałość bytu - lub definiuje jako wielowymiarowe wydarzenie między osobą Boga i człowieka

myślę, że należy jednak zwrócić uwagę na inne jej rozumienie:

wiara jest też określana jako zaufanie - całkowite zawierzenie siebie Bogu - niejako "złożenie siebie" w Nim, a więc jakieś otworzenie siebie na Jego przenikanie mej osoby

... i dalej: nazywamy ją darem Bożym, co ja rozumiem dość prymitywnie, bo trochę energetycznie - przyznaję, że częściowo nadal pozostaję w kręgu eliadowsko/tolkienowskim, czyli w mym (pod ich wpływem) wyobrażeniu mocy/hierofanii - niemniej nie trzeba tak tego rozumieć

... być może wiara jest nie tylko samym "darem mocy" i zgodą nań, ale także już jakąś obecnością darowanego Ducha - co z resztą też jakoś koreluje ze słowami, że "Pan sam za nas wszystkiego dokona" :-k

Cytat:Jak to rozumieć ? Dosłownie ? Wyrwałaby się rzeczywiście z tym korzeniem ?
jeśli wiara jest już jakimś działaniem Boga, to również wyrywanie drzew z korzeniami jest "nią" możliwe - tak jak uciszanie burzy i chodzenie po wodzie - pytanie tylko: po co wyrywać drzewa z korzeniami? dla efektu? dla rozrywki? :-k ekolodzy na pewno mocno by się zrazili do takiego jej "zastosowania"...
Wiara jest odpowiedzią Boga - kobieta cierpiąca na krwotok (Łk 8,40-48) dotknęła frędzli szaty Chrystusa z przekonaniem, że wystarczy Go dotknąć aby odzyskać zdrowie.
Łk 8:46 napisał(a):Lecz Jezus rzekł: Ktoś się Mnie dotknął, bo poznałem, że moc wyszła ode Mnie.
Jaka moc wyszła z niego ? To się trochę magiczne robi ...
heysel napisał(a):Jaka moc wyszła z niego ? To się trochę magiczne robi ...
czy ja wiem...?

w Biblii jest cała masa fragmentów, gdzie mowa o mocy Bożej; weźmy List do Efezjan:

Cytat:Biblia Poznańska:

Efezjan 1:18 Niech otworzy oczy (waszego) serca, abyście wiedzieli, czym jest wasze powołanie do nadziei, czym jest bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych,
19 czym jest niewysłowiony ogrom Jego mocy dla nas wierzących.
20 Jest to (ta sama) wszechwładna moc, którą okazał w Chrystusie, kiedy wskrzesił Go z martwych i w niebie po swojej prawicy posadził
ciekawe tłumaczenie podano na stronie adwentystów:

Cytat:Aby określić nieporównany charakter Bożej mocy, Paweł używa czterech greckich słów w Ef. 1,19. Po pierwsze: „nadzwyczajna jest wielkość mocy jego”, gdzie słowo moc, gr. dinamis, oznacza wrodzoną sposobność realizowania tego, co postanowił dokonać. Pozostałe trzy słowa: „wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej [energeia] Jego mocy [ischys], siły [kratos] jego”. Paweł często używa słów o podobnym znaczeniu, aby wyraźnie podkreślić niepojętość i absolutność Bożej mocy, która ogarnia cały wszechświat. Słowo energeia dotyczy aktywności i efektywności. Boża moc jest w działaniu. Ischys odnosi się do wrodzonej siły albo mocy. Kratos występuje w Nowym Testamencie tylko w połączeniu z Bogiem i Jego Słowem, z którego wynika, że Jego moc jest zwycięska.

źródło: http://www.lekcje.maranatha.pl/tematy/20...jan/04.htm
M. Ink. * napisał(a):
heysel napisał(a):Jaka moc wyszła z niego ? To się trochę magiczne robi ...
czy ja wiem...?
Bo spotkałem się, że radiesteta powoływał się na ten fragment :diabelek: .
heysel napisał(a):
M. Ink. * napisał(a):
heysel napisał(a):Jaka moc wyszła z niego ? To się trochę magiczne robi ...
czy ja wiem...?
Bo spotkałem się, że radiesteta powoływał się na ten fragment :diabelek: .
heh... podchodząc w ten sposób do Biblii można także stwierdzić, że uzasadnia ona ateizm - wszak wyraźnie mówi: "nie ma Boga" (Ps 14,1) - i zachęca do grzechu: "Idźcie do Betel i grzeszcie, do Gilgal i grzeszcie więcej" (Am 4,4 ) ... :/
Stron: 1 2
Przekierowanie