Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net

Pełna wersja: Czy Nowa Ewangelizacja demontuje kościół?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
On nie chciał absolutnie niczego zakładać Uśmiech Chciał po prostu samemu żyć w zgodzie z Ewangelią i nie był zamknięty na drugiego człowieka. A Pan zrobił z tą jego gotowością to, co sam zechciał Uśmiech

Tak, masz rację, to była wspólnota życia Uśmiech Natomiast wspólnotą przymierza stała się dopiero w momencie, gdy wprowadzili śluby... sądzę, że po akceptacji Kościoła Uśmiech [nie wiem na pewno]

Myślę, że jeśli proboszcz nie chce się zgodzić, to trzeba najpierw porządnie jeszcze raz przemodlić sprawę, rozeznać wolę Bożą. Jeżeli Pan chce powstania wspólnoty, to trzeba byłoby modlić się za proboszcza i jednocześnie porozmawiać z kimś z parafii obok, może wolą Bożą jest konkretna inicjatywa, ale niekoniecznie w tym czasie i miejscu? A jeśli w tym czasie, to pytanie w jakim miejscu? Ewentualnie należy odwołać się do biskupa. Jeśli biskup nie zaakceptuje inicjatywy, to trzeba byłoby się zastanowić nad skutecznością swojego rozeznawania i pochodzeniem wniosków. To, co pochodzi z natchnienia Ducha Świętego, nie będzie nigdy wbrew postanowieniom hierarchii kościelnej. Jeden Duch daje natchnienie hierarchom na mocy charyzmatu święceń biskupich i ten sam Duch oświeca rozum chrześcijanina i daje światło prorockie przydatne przy rozeznawaniu.
omyk napisał(a):Albo zgadzamy się z dokumentami Kościoła, albo tworzymy prywatne herezje
No właśnie. Tworzycie 8)
KKK napisał(a):789 Porównanie Kościoła do ciała wyjaśnia wewnętrzną więź między Kościołem i Chrystusem. Kościół nie jest tylko jakimś zgromadzeniem wokół Chrystusa, lecz jest on zjednoczony w Nim, w Jego Ciele. Należy szczególnie podkreślić trzy aspekty Kościoła jako Ciała Chrystusa: jedność wszystkich członków między sobą dzięki ich zjednoczeniu z Chrystusem; Chrystus jako Głowa Ciała; Kościół jako Oblubienica Chrystusa.
Rachel napisał(a):to rzuce tutaj co mówi obecny papież odnosnie Odnowy i ruchów tzw.nowej Ewangelizacji. Jeden podrozdział poświęcił autor na tę kwestię.
Coś z "Bożego Wyboru" Weigela?
Ks.Marek napisał(a):Rachel napisał/a:
to rzuce tutaj co mówi obecny papież odnosnie Odnowy i ruchów tzw.nowej Ewangelizacji. Jeden podrozdział poświęcił autor na tę kwestię.
Coś z "Bożego Wyboru" Weigela?
Tak 8)
omyk napisał(a):On nie chciał absolutnie niczego zakładać Uśmiech Chciał po prostu samemu żyć w zgodzie z Ewangelią i nie był zamknięty na drugiego człowieka. A Pan zrobił z tą jego gotowością to, co sam zechciał Uśmiech
Może i nie chciał, a może i chciał?
Któż to wie?
Ale założył typową grupę modlitewno ewangelizacyjną i to bez zgody. Smutny
Takie są fakty. :wink:
omyk napisał(a):Myślę, że jeśli proboszcz nie chce się zgodzić, to trzeba najpierw porządnie jeszcze raz przemodlić sprawę, rozeznać wolę Bożą. Jeżeli Pan chce powstania wspólnoty, to trzeba byłoby modlić się za proboszcza i jednocześnie porozmawiać z kimś z parafii obok
z tego co mi wiadomo, to od wiek wieków termin ewangelizacja rozumiano jako praca wszystkich (duchowienstwa, misjonarzy i świeckich), polegającą na głowszeniu i praktykowaniu Ewangelii Jezusa Chrystusa, takiej jaka została obiawiona apostołom, następnie przekazywana nam przez Kosciół. Ewangelizować, to znaczy głosićEwangelię J.Ch. tak by nawrócić do niej wszystkich ludzi, aby zostać zbawionym, nalezy dostosować swoje życie do tej ewangelii.
Nowa ewangelizacja, to modernistyczna doktryna polegająca na zjednoczeniu wszystkich ludzi wobec jednej religii,ale niekoniecznie będąca tą samą religią jaką głosi KRK. Nowa ewangelizacja dąży do tego aby zrozumiano, że kazda religia posiada ścieżki prowadzące do Boga, mowa o tym aby mdzy ludźmi zapanował pokój i jedność, każdy ma zrozumiec "dobro" które istnieje w kazdej religii.
Ta fałszywa doktryna modernistów była potępiona przez Papieża w 1907 roku.


Na marginesie.... zauwazyłam nadużywanie słowa "dobry" wśród ludzi rzecz jasna. Jestem dobry, Pan Jezus, to mój kolega, powinienem być wtedy szczęśliwy prawda? powinna emanować miłośc od innych w moim kierunku prawda? Niech widzą, że jestem dobry, będę robił to i tamto, a co sie dzieje, kiedy nam coś nie wychodzi?, porażka prawda?, wówczas załamanie i pytanie "dlaczego? jestem przeciez dobry!"
Za dużo chce sie robić, kombinować....
Mogę się mylić w w/w kwestiach, ale tak uwazam.
Z Talmidem nie zgadzam się o tyle, że uważam, że absolutnie potrzebne i konieczne jest posłuszeństwo hierarchii. Boży Wariat jest z tego SNE co i ja. Wiele modlitwy i pokory było potrzeba zanim pozwolono naszemu SNE powstać. I wierzę, że Duch działa także poprzez biskupów i wszystko ma swój czas i miejsce.

Przypisywanie SNE wywrotowości w wersji Księdza Marka... no comment. Nie mam sił walczyć z wiatrakami. Bóg po coś pozwolił temu ruchowi powstać. I sądząc z owoców - wiedział co robi. Celem SNE jest dotarcie z Ewangelią do młodych głównie. Do ludzi pokolenia obrazu i dźwięku. CO W TYM ZŁEGO jeśli to prostą linią prowadzi do Boga :?: Co złego w użyciu projektora, obrazu w ewangelizacji :?: Przecież istota jest ta sama - ktoś, kto ma osobistą relację z Bogiem jest świadkiem dla kogoś, komu to doświadczenie jest obce. I robota dla owego odbiorcy, żeby pozwolił Bogu działać.

SNE to nie cyrk pcheł i sztuka dla sztuki. Nawet jeśli niektórym tak się to kojarzy. I nikt o zdrowych zmysłach i odrobiną Boga w sercu nie zrobi super bajeranckiego show tylko po to żeby się popisać i dla chwilowego wzruszenia odbiorcy który nic z tego nie wyniesie - chodzi jedynie o stworzenie przestrzeni, w której pewne prawdy do człowieka dotrą, do tego pokiereszowanego człowieka, do którego nie dociera cisza adoracji w pierwszym rzucie, ale dopiero w drugim. I SNE to nie propagowanie dyskotek w kościele ale trudna służba, złożona formacja i praca nad sobą - przez modlitwę, czytanie Pisma, adorację, sakramenty. Brzmi nie-SNE-owsko :?: Na pewno nie jak wizja wielu osób spoza SNE.
Annnika napisał(a):SNE to nie cyrk pcheł i sztuka dla sztuki. Nawet jeśli niektórym tak się to kojarzy. I nikt o zdrowych zmysłach i odrobiną Boga w sercu nie zrobi super bajeranckiego show tylko po to żeby się popisać i dla chwilowego wzruszenia odbiorcy który nic z tego nie wyniesie - chodzi jedynie o stworzenie przestrzeni, w której pewne prawdy do człowieka dotrą, do tego pokiereszowanego człowieka, do którego nie dociera cisza adoracji w pierwszym rzucie, ale dopiero w drugim. I SNE to nie propagowanie dyskotek w kościele ale trudna służba, złożona formacja i praca nad sobą - przez modlitwę, czytanie Pisma, adorację, sakramenty.
Jeżeli osobny do tego są dobrze uformowane to ok.
Zaznaczam tylko ten fakt, aby nie doszło do cyrku.
Cytat:Jeżeli osobny do tego są dobrze uformowane to ok.

NO i 50% SNE to formowanie ewangelizatorów (zarówno merytorycznie jak i w sensie wzrostu duchowego) i 50% to służba (też i modlitwą, głoszeniem itp.).
Daniela napisał(a):Nowa ewangelizacja, to modernistyczna doktryna polegająca na zjednoczeniu wszystkich ludzi wobec jednej religii,ale niekoniecznie będąca tą samą religią jaką głosi KRK. Nowa ewangelizacja dąży do tego aby zrozumiano, że kazda religia posiada ścieżki prowadzące do Boga, mowa o tym aby mdzy ludźmi zapanował pokój i jedność, każdy ma zrozumiec "dobro" które istnieje w kazdej religii.
Ta fałszywa doktryna modernistów była potępiona przez Papieża w 1907 roku.

W takim razie masz błędne rozumienie Nowej Ewangelizacji. Pierwszy raz się spotykam z takim rozumieniem. Bo Nowa Ewangelizacja to jest Ewangelizacja w nowy sposób, poprzez nowe formy i środki przekazujemy tę samą treść, czyli Jezusa Chrystusa.

Cytat: Na marginesie.... zauwazyłam nadużywanie słowa "dobry" wśród ludzi rzecz jasna. Jestem dobry, Pan Jezus, to mój kolega, powinienem być wtedy szczęśliwy prawda? powinna emanować miłośc od innych w moim kierunku prawda? Niech widzą, że jestem dobry, będę robił to i tamto, a co sie dzieje, kiedy nam coś nie wychodzi?, porażka prawda?, wówczas załamanie i pytanie "dlaczego? jestem przeciez dobry!"
Za dużo chce sie robić, kombinować....
Mogę się mylić w w/w kwestiach, ale tak uwazam.

Dla mnie kiedy piszę o Jezusie Przyjaciel, nie pisze tego w sensie kolega, kumpel. Ale Przyjaciel na tej zasadzie, na której przyjaźnił się z Bogiem Mojżesz, i z pełnym szacunkiem dla mojego Przyjaciela.
Nie bardzo rozumiem do czego odnosisz to nadużycie słowa "dobry". Bo przecież Nowa Ewangelizacja nie jest na pokaz. Ona dlatego jest tak widoczna, by to Jezus mógł dotrzeć do ludzi. Nie głosimy samych siebie, lecz Jezusa Chrystusa. Kiedy coś nam nie wychodzi? To albo Bóg do tego dopuścił albo byliśmy nienależycie przygotowani. A może właśnie zabrakło pokory. Tak jak napisała Annnika to nie jest tak jak się wydaje. Nowa Ewangelizacja wymaga pracy, samozaparcia, modlitwy i służby. I w zasadzie nieustannej modlitwy o pokorę i uczenia się pokory. I przypominania sobie, ze głosimy właśnie Jezusa. A także nieustannej formacji.
Annika a Wasza szkoła to dziecko Gubina?
Cytat:Nowa ewangelizacja, to modernistyczna doktryna polegająca na zjednoczeniu wszystkich ludzi wobec jednej religii,ale niekoniecznie będąca tą samą religią jaką głosi KRK. Nowa ewangelizacja dąży do tego aby zrozumiano, że kazda religia posiada ścieżki prowadzące do Boga, mowa o tym aby mdzy ludźmi zapanował pokój i jedność, każdy ma zrozumiec "dobro" które istnieje w kazdej religii.
Bzdura. W ogóle nie ma po co komentować, najpierw trzeba byłoby odnieść się do jakiegoś słownika, czy nie wiem czego... W każdym razie nie tworzyć definicji pod własne poglądy.

Cytat:I SNE to nie propagowanie dyskotek w kościele ale trudna służba, złożona formacja i praca nad sobą - przez modlitwę, czytanie Pisma, adorację, sakramenty. Brzmi nie-SNE-owsko Na pewno nie jak wizja wielu osób spoza SNE.
Brzmi słusznie. Masz rację.

__________________________________________________________________
Ks. Marka przepraszam za moją zapalczywość i słabe nerwy.
Daniela napisał(a):Ta fałszywa doktryna modernistów była potępiona przez Papieża w 1907 roku.
Brawo Danielo. Jestem w szoku i to bardzo pozytywnym. Sam lepiej bym tego nie wyraził, niż ty w swej wypowiedzi.
Annnika napisał(a):Przypisywanie SNE wywrotowości w wersji Księdza Marka... no comment. Nie mam sił walczyć z wiatrakami. Bóg po coś pozwolił temu ruchowi powstać. I sądząc z owoców - wiedział co robi. Celem SNE jest dotarcie z Ewangelią do młodych głównie. Do ludzi pokolenia obrazu i dźwięku. CO W TYM ZŁEGO jeśli to prostą linią prowadzi do Boga :?: Co złego w użyciu projektora, obrazu w ewangelizacji :?: Przecież istota jest ta sama - ktoś, kto ma osobistą relację z Bogiem jest świadkiem dla kogoś, komu to doświadczenie jest obce. I robota dla owego odbiorcy, żeby pozwolił Bogu działać.
Owszem pozwolił - na to, by budować Kościół, nie go niszczyć. Jednak, Aneczko, zważ na to, że właśnie jest często wprost odwrotnie do tego:
Annnika napisał(a):SNE to nie cyrk pcheł i sztuka dla sztuki
I z Ewangelii i Pana Boga w ogóle robi się show. Z czasem ten show przestaje interesować ludzi. To tak jak z używkami: zaczyna się niewinnie od okazjonalnego spożywania. Z czasem potrzeba więcej i mocniej...
Ks.Marek napisał(a):
Daniela napisał(a):Ta fałszywa doktryna modernistów była potępiona przez Papieża w 1907 roku.

A może jakieś szczególy zobaczamy od zwolenników tej tezy? Smutny
Wrzucam: Św. Pius X potępił sto lat temu tę herezję w swym wykazie błędów modernizmu (4 lipca 1907), w encyklice Pascendi (8 września 1907) oraz poprzez wprowadzenie przysięgi antymodernistycznej (1 września 1910).

Przysięga ta zawiera m.in. uroczyste ślubowanie:

szczerze przyjmuję naukę wiary przekazaną nam od Apostołów przez prawowiernych Ojców, w tym samym zawsze rozumieniu i pojęciu. Przeto całkowicie odrzucam jako herezję zmyśloną teorię ewolucji dogmatów, które z jednego znaczenia przechodziłyby w drugie, różne od tego, jakiego Kościół trzymał się poprzednio.

[ Dodano: Sob 30 Sie, 2008 09:14 ]
in secula seculorum
jaka dyskretna zmiana tematu....
:offtopic:
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
Przekierowanie