Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net

Pełna wersja: Czego nam brakuje pod czas ewangelizacji ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
ostatnie kilkanaście postów ma się nijak do tematu, który brzmi: czego brakuje nam podczas ewangelizacji!

poza tym Kościół nie pozostaje obojętny na herezje

a może wg Ciebie podczas ewangelizacji należałoby się skupić przede wszystkim na piekle, karach wiecznych itp. - no to napewno wtedy efekt byłby murowany - nawrócenie :diabelek:

czy Ty Katoliku wiesz czym jest Ewangelizacja? powinieneś skoro to kolejny temat w którym się wypowiadzasz, i nie pytasz tylko ciągłe stwierdzenia w postaci linków i cytatów

nie trwasz w łączności z Kościołem - nie jesteś posłuszny biskupowi rzymu więc lepiej znień nick
Offca napisał(a):Bo słyszysz to co chcesz usłyszeć.
Może podasz jakiś namiar? Papież nie potępił heretyka O. Hryniewicza a ekskomunikował kogoś?
Ostatnie doświadczenia nauczyły mnie jednego. Mianowicie zauważyłem, że podczas ewangelizacji posługujemy się częst językiem zbyt skomplikowanym jesli nie powiedzieć pewnym slangiem, który nie zawsze trafia do odbiorców. Prostota wypowiedzi oraz świadectwa to jest to co trafia do odbiorców, ale świadectwa również proste i wyjaśniające jak było kiedyś, jak jest teraz i co spowodowało przemianę mojego życia.

p.s.
Katoliku proszę trzymaj się tematu dyskusji [-o<.
Katolik (z nazwy) dicit:

Cytat:a ekskomunikował kogoś?

b2 dicit:

Yes, abp (a raczej chyba pana) Lefebra. I to już jakiś czas temu.

Ale co to ma wspólnego z tematem??? I don know...
Czy przypadkiem bardzo często podczas ewangelizacji nie brakuje nam autentyczności, normalności i takiego entuzjazmu :?:
Mi osobiście najczęściej brakuje pokoju, w tym sensie, że w odpowiednim momencie zapominam o np. potrzebnych mi fragmentach z PŚ, chociaż normalnie wiele z nich recytuję na poczekaniu. No i najczęściej niestety brakuje otwartości ewanelizowanego :twisted:
To jest tak jak z próbowaniem zupki- głodni zjedzą zupkę mniej głodni zauważą że coś jej brakuje-gdy ją trochę posolimy to jest jasne brakowało soli, ale ile należałoby ją posolić aby była naprawdę dobra i w tym tkwi problem- za mało Xle za dużo też nie dobrze, a może dodać coś jeszcze aby podnieść jej smak . W czasach św Piotra było brak nadziei na żbawienie i tę nadzieje nieśli pierwsi apostołowie - ludzie gromadnie się nawracali. Kościół się rozrastał, ale z biegiem czasu potrzeba nowych impulsów , dodatkowych racji soli i przypraw , aby dokonywał się akt nawrócenia i słuchania Słowa Bożego. To trudne zadanie, bo właściwie każdy z ludzi słyszał o Jezusie. Wymaga bardzo wielkiego trudu-z jednoczesnym własnym świadectwem życia poświęconemu Bogu i bliźniemu, wspaniałych darów Ducha św takich jak zrozumienie potrzeb innych, mądrości , pięknej wymowy a nawet męstwa u głoszących słowo. Nie zapominajmy ,że w czasach Piotra wielu zgineło na skutek prześladowań. Dziś też giną chrześcianie, ale ich męczeństwo rozmywają akty przemocy na wszystkich kontynentach. Giną niewinni ludzie- codziennie media donoszą wiadomości o katastrofach, wojnach, napaściach . Kościół jako taki przybrał obraz nieco instytucji. Wierni często spoglądają nieufnie na często wspaniałe wnętza i samochody swoich kapłanów-szczególnie gdy sami naprawdę nie mają środków na utrzymanie. Z drugiej strony mineły czasy wędrujących apostołów i często Kościół może pomóc większej ilości ludzi ,jeśli nie tylko chodzi o sprawy duchowe, ale i materialne . To bardzo trudne znależć właściwe proporcje- Ile należy przeznaczyć na pomoć dla najuboższym, a ile na Kościół jako instytucje- Swiątynie, środki transportu ,utrzymanie kapłanów. Zachwiania każde niosą ze sobą niebezpieczeństwa- to naprawdę jest trudne.
Annnika napisał(a):Mi osobiście najczęściej brakuje pokoju, w tym sensie, że w odpowiednim momencie zapominam o np. potrzebnych mi fragmentach z PŚ, chociaż normalnie wiele z nich recytuję na poczekaniu.

Przecież możesz zapisać sobie na wewn. okładce Biblii, a jak mało miejsca to dokleić karteczkę i pogrupować cytaty według tematów najlepiej alfabetycznie żeby szybko znaleźść.

Dla mnie najtrudniej jest przez pierwsze 2 minuty, mam tu na myśli zupełnie obce osoby np. na ławce w parku. Niestety Świadkowie bardzo skutecznie zniechęcili ludzi do takich rozmów i trudno osoby przekonać, że nie jest się Świadkiem, dlatego ja nigdy nie zaczynam od nawracania, ale od jakiegoś innego tematu np. od pogody i potem jeśli widzę że człowiek jest chętny do rozmowy to zaczynam coś tam ostrożnie na temat Boga. Niestety większość ludzi w Warszawie nie chce z obcą osobą rozmawiać nawet o pogodzie. Oczywiście dużo bardziej otwarte są osoby starsze, ale te przeważnie są już wierzące więc nie ma sensu ich ewangelizować.
Ja najczęściej ewangelizuje obce osoby w parku.
Zasadniczo zazwyczaj zaczynam rozmowę tak:
1) Jaka ładna pogoda? - uniwersalne
2) Jaki ładny piesek jak się wabi? - do właścicicieli psów
3)Jaki sympatyczny maluszek jak ma na imię , a ile ma lat?- do młodych mam
4)Co tam panie w polityce? - do starszych panów
5) Widzisz to co ja? (gdy przechodzi ładna dziewczyna) - do młodych mężczyzn
6) Skąd jesteś? Czy to Twoja pierwsza wizyta w Polsce? Jak Ci się podoba w Polsce? - do cudzoziemców.


Druga sprawa, która sprawia trudności to zdobycie zaufania u osoby ewangelizowanej Jeśli nie zdobędziesz zaufania to osoba nigdy nie zgodzi się żebyś się nad nią pomodlił.
W przypadku rozmów o polityce zdobywamy zaufanie mając te same poglądy co rozmówca i generalnie zawsze należy zgadzać się z rozmówcą, nigdy nie należy dyskutować, trudne kwestie należy sprytnie omijać Należy mówić w języku zrozumiałym dla rozmówcy oczywiście z nie chodzi tylko o cudzoziemców. Trzeba starać się dostosować do sposobu myślenia rozmówcy.
A to wszystko to nie jest łatwe.
Talmid napisał(a):Przecież możesz zapisać sobie na wewn. okładce Biblii, a jak mało miejsca to dokleić karteczkę i pogrupować cytaty według tematów najlepiej alfabetycznie żeby szybko znaleźść.

Nie pamiętam z kiedy ten wpis, ale sytuacja uległa zmianie Oczko - Duch wieje jak chce ale zawsze w tym dobrym kierunku Uśmiech

A prawda taka że całodobowo PŚ przy sobie nie noszę, a ewangelizować się zdarzało w bardzo różnych miejscach i warunkach Oczko
Stron: 1 2 3 4
Przekierowanie