Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net

Pełna wersja: Nie głosimy sami dla siebie!
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Weźmy dla przykładu takie dwa radia charyzmatyczne jak Rewelacja i Radio Odnowa.
Wkółko to samo nadają.
Żadnych programów na żywo.
A przecież Jezuci - Rewalacja mogli by robić bardzo dobre i bogate programowo radio. Mają do tego środki i świetnie wykształconych z ogromną wiedzą Ojów.
Czy na prawdę nikomu tam już nic się nie chce?

A w Odnowie podobno jest 20 000 osób w Polsce.
Czy te 20 000 nie może zrobić jakiegoś programu radiowego.
Skoro technicznie udało im się to urochomić i działa, to wypełnienie tego zawartością nie powinno stanowić problemu.
Oglądalność katolickich mediów jest niska dlatego, że są katolickie.
Warto przeczytać co KRK na temat mojego pierwszego punktu myśli tzn.

1) Działania mające na celu wytworzenie w świadomości wyznawców lub potencjalnych wyznawców pozytywnego wizerunku danej organizacji wyznaniowej - czyli dział marketingu zwany Public Relation. Uśmiech

Zakończenie relacji z sympozjum:

"Ojcowie Synodu wyrazili przekonanie, że tworzenie opinii publicznej w sposób korzystny dla Kościoła i religii jest już działalnością ewangelizacyjną. Jest to nowa historyczna misja, która stoi przed mediami u progu nowego wieku." Uśmiech

I tak trzymać. Uśmiech :jupi:

Caa relacja pod poniszym linkiem:
http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/24/11.htm

[ Dodano: Pią 12 Gru, 2008 18:13 ]
To jest ciekawa reklama:

[center][Obrazek: kursmodlitwyosobistej1ip7.jpg][/center]
Zależy dla kogo. Do mnie to nie trafiło. Bardziej odrzuciło.

nieania napisał(a):Oglądalność katolickich mediów jest niska dlatego, że są katolickie.
W tym regionie media katolickie są słuchane, szczególnie jedno z nich. Ale może dlatego, że mają dostępną muzykę dla młodzieży itd.
Hmm ja myślę, że katolikowi, osobie w miarę wierzącej, to znaczy letniej, może coś taka reklama da. Jest żartobliwa, rzuca się w oczy, skłania ku refleksji. Jest OK.
Ale do ateisty nie trafi, sorry. Uśmiechnie się pod nosem - w najlepszym razie (w najgorszym popuka w czoło, albo przeklnie "głupich katoli")...
Talmid napisał(a):To jest ciekawa reklama:
Najlepiej by wyglądała pomiędzy reklamą podpasek i proszku do prania lub reklamą prezerwatyw Durexa i papieru toaletowego.
Franciszkanie ciekawe, mądre rąbią plakaty, ale one są sensowne. I nie są czymś na zasadzie a szokiem przycięgniemy człowieka. Człowieka pociąga prawda.
Reklamy o tematyce religijnej są specyficzne. Przede wszystkim nie mogą naśladować reklam marketingowych, czyli nie mogą być to spłycone reklamy tak jak te kosmetyki, które zaprezentowano w tym wątku. Co innego znaki drogowe, domki jednorodzinne (z dopiskiem : "W domu Ojca mojego jest mieszkań wiele..." i dodać, że chodzi o słowa Jezusa), zegary, łódź, pojazd na drodze, rozstaje dróg, las, owce i wilki (dopisek "Strzeżcie się fałszywych proroków"), solniczka i świeczka ("Wy jesteście solą dla ziemi, wy jesteście światłem świata" Mt) itp.

Może być też ukazany jakiś wodospad np. Niagara i napis : "Niech nas ogarnie łaska Panie Twa...". Wody wodospadu mają symbolizować obfite zdroje łaski.

Przykład:
"Niech nas ogarnie łaska Panie Twa..."
[Obrazek: niagara-falls-under-the-falls.jpg]
Tekst nanosi się na ilustrację. Ukazałem tylko wersję prowizoryczną.
A z tym kremem to dziwne trochę.
Sorki że tak samymi przykładami ze Szkocji jadę, ale aż się prosi.
Ale tutaj starano się i chyba nadal stara "używać" różnego typu chwytów, zapraszać, unowocześniać i ... to nie działa. Tak jest w całym społeczeństwie, tutaj się nie wymaga wszystko jest podane na złotej tacy i młodzi ludzie nie mają szacunku dla rodziny, pieniędzy pracy. To jest to nakręcenie, byle kolorow byle szybko, byle zagłuszyć głos w sercu. A ten głos ma każdy, bo został on wlany każdemu człowiekowi. To ten głos w sercu przywódł cię do Jezusa Talmid nic innego. Młodzi ludzie tak naprawde potrzebują zadawać trudne pytania i potrzebują odpowiedzi. Ja widzę tutaj ludzi, którzy tego nie muszą i nie robią i ich oczy są puste, wiesz.
A jeszcze jeden przykład. Przy Katedrze zostały wybudowane pomieszczenia przeznaczone na kawairnię i salę na jakieś przyjęcia, spotkania. I zostało to wydzierżawione. M.in. po to chyba żeby przyciągać ludzi a przy okazji jako swego rodzaju źródło dochodu. Kawiarnia jest super tyle że nam ciężko tam zorganizować np. spotkania wspólnoty czy Alfę ale za to dwa razy w tygodniu odbywają się zajęcia Yogi!!!. Pozdrawiam i NIE polecam
Greg napisał :
Cytat:A jeszcze jeden przykład. Przy Katedrze zostały wybudowane pomieszczenia przeznaczone na kawairnię i salę na jakieś przyjęcia, spotkania. I zostało to wydzierżawione. M.in. po to chyba żeby przyciągać ludzi a przy okazji jako swego rodzaju źródło dochodu. Kawiarnia jest super tyle że nam ciężko tam zorganizować np. spotkania wspólnoty czy Alfę ale za to dwa razy w tygodniu odbywają się zajęcia Yogi!!!. Pozdrawiam i NIE polecam

Tym bardziej potrzebna jest ewangelizacja, by uchronić sumienia przed szkodliwymi modami proponowanymi przez świat np. przed modą na wszystko co z Dalekiego Wschodu, przed New Age i przed ideą tolerancji rozumianej jako swoboda obyczajów (notabene swobodę obyczajów potępiał już Święty Paweł). Większość młodych ludzi nie mogąc znaleźć oparcia w chrześcijaństwie i postrzegając właśnie nas - katolików na podstawie postawy życiowej jako zamkniętą grupę szuka niestety nowych doświadczeń w sektach i grupach parareliligijnych oraz w ateizmie, przez co ich dusze stają się jeszcze bardziej poranione.

Zadaniem ewangelizatora ma być zatem przyciągnięcie młodych do Kościoła, danie świadectwa, że katolików, czyli nas może łączyć więź wzajemnej miłości i że nie są grupą zamkniętą, lecz okazują szczerą otwartość i życzliwość. Mamy pokazać swoim życiem, że nie widzimy w nikim wroga i jesteśmy otwarci na wszystkich nie dzieląc siebie i innych na gorszych i lepszych.

Czego szukają młodzi ludzie ? Szukają miłości, szukają wymagających słów, a przede wszystkim Prawdy. Każde spotkanie z Ojcem Świętym gromadzi tysiące a nawet miliony wiernych, a większość z nich przybyła bo chce zanurzyć swoje dusze w orzeźwiającym zdroju Prawdy - Prawdy która nas wyzwala z niewoli grzechu i niewoli tego świata.
Chcę opowiedzieć Wam o moich sytuacjach, kiedy dane mi było głosić Boga żywego i o tym, w jaki sposób Bóg oczyszcza nasze intencje.
W rok po moich Seminariach Odnowy zgłosiłam się, by powiedzieć świadectwo grupie, która w tym czasie przeżywała własne seminaria, a miało to być na zakończenie. Ja zawsze na koniec miewam różne wątpliwości i ogarnia mnie chęć ucieczki, a pojawił się dodatkowy problem. Otóż przed dniem, w którym było spotkanie, "wylazła" mi na twarzy straszna opryszczka w kilku miejscach. Możecie sobie wyobrazić, że nie wyglądałam najlepiej, a trzeba mi było jednak wyjść przed ludzi, którzy będą na mnie patrzeć. Była to dla mnie sytuacja bardzo upokarzająca, zwłaszcza, że bardzo zwracam uwagę na to, jak wyglądam. Ale cóż, nie mogłam zrezygnować z tego, co postanowiłam i sprzeciwić się pragnieniu, które Pan włożył w moje serce. Jednak poszłam i powiedziałam. Widziałam wielką radość moich sióstr i braci z powodu tego, co mówiłam, co Bóg uczynił w moim życiu. Przez tę sytuację Pan oczyścił moje intencje głoszenia.
Inną taką sytuacją było kolejne świadectwo, już w innej grupie. Dodam, że jest to grupa, w której szczególnie trudno jest głosić, bo z jednej strony ludzie tam mnie znają (w mojej rodzinnej miejscowości), a jednocześnie nie znają tak, by była między nami zażyła relacja i by mogło mi być łatwo. Tak się stało, że na spotkanie, kiedy miałam powiedzieć świadectwo, przyszły dziewczyny, którym chyba ksiądz kazał przyjść, w każdym razie były negatywnie do wszystkiego nastawione, śmiały się z nas i z tego, co my robimy na spotkaniu. To była sytuacja dla mnie chyba jeszcze trudniejsza, kiedy widziałam czyjąś wrogość i wiedziałam, że to, co powiem może nie zostać przyjęte. Było mi z tego powodu trudno i czułam lęk. Jak widać, Bóg świadomie stawia przed nami różne trudne sytuacje, by to, co mówimy, nie było naszym "chceniem", ale prawdziwym głoszeniem na Jego chwałę.
"Misja. Aby miłość Była Kochana" Daniel-Ange

Tam jest opisana istota nowej ewangelizacji :!:
nie czytałam wszystkiego ale...
ostatnio było spotkanie tych radiów
Talmid napisał(a):Rewelacja i Radio Odnowa.
w Warszawie i był tam przedstawiciel mojej wspólnoty jak i diakonii zarazem i opowiadał o naszym sposobne ewangelizacji Uśmiech - stawiamy na dzisiaj ,na to co ludzie chcą oglądać ,na ewangelizacje multimedialnąUśmiech ..oprócz świadectw ,modlitwy,nauczania i śpiewania tworzymy filmiki które trafiają do młodych ,które poruszają ich wnętrze ... .Teraz jest era You Tube itp internetu ludzie wolą patrzeć niż słuchać dlatego trzeba umiejętnie to wykorzystać -> http://odnowa-zamosc.org/e-portal/index....&Itemid=54 . o tym napisała moja znajoma .. okazało się ,że większość obecnych na tym zebraniu nie miała pojęcia ,że można coś takiego robić.. .Zachęcam!
Ale jeśli młodzież przyciągnięta świecidełkami przyjdzie do kościoła i nie znajdzie tam tego, czego się spodziewa zyskamy wrogów.
Stron: 1 2 3 4 5
Przekierowanie