Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Znak pokoju - czy jest symbolem miłosci czy tylko szacunku?
Autor Wiadomość
TOMASZ32-SANCTI Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,199
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #1
Znak pokoju - czy jest symbolem miłosci czy tylko szacunku?
Bardzo często widzę przekazywanie sobie znaku pokoju podczas eucharystii w kosciele. Bardzo częstym zjawiskiem jest odwrócenie się do kogoś i mruknięcie na znak pokoju, bo ust szkoda otwierać.
Martwi mnie taki widok, tym bardziej w takim miejscu jak kościół, gdzie ludzie powinni czuć się zjednoczeni, jak bracia, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi Bozymi. Wydaje mi się, ze ten znak pokoju słania do gestu raczej miłości a nie tylko szacunku lub tylko zauważenia, ze ktos stoi obok. Znak pokoju podczas Eucharystii ma symbolizować wzajemną miłośc do drugiego człowieka, czego nie daje się zauważyć przychodząc na mszę.
Jaj wy uważacie, czym jest znak pokoju w obecnych czasach a czym powinien być dla każdego katolika? Czy nie gestem miłosci?

Zapraszam do dyskusji i zarazem proszę o to by trzymać się tematu.

Pozdrawiam

[Obrazek: tomasz32c9lx7js.gif] [Obrazek: banerek200x50.gif]
TOMASZ32 --> SANCTI
Nieustannie nosząc w naszym ciele umieranie Jezusa,aby także objawiło sie w nas Jego zmartwychwstanie.
02-09-2005 00:27
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Annnika Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 5,772
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 1
Post: #2
 
Wow, dobre pytanie,
powiem, jak ja to rozumiem. Nie wiem, czy tak powinno być.

Znak pokoju przekazujęróżnym osobom różnie, w zależnosci od sopnia relacji. Albo skineinei głowy, ja kwidzę, ze ktoś na mnie bykiem patrzy i autentycznie nie ma ochoty na kontakt dłońDuży uśmiechłoń ( i tacy są). Po co mam kogoś krępować.

Najnormalniej uśmiecham się i podaję rękę.

Przyjaciołom przysługują "misie" Szczęśliwy

[Obrazek: RMNUp2.png] [Obrazek: ByBEp1.png]
02-09-2005 14:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
o. Pacyfik Offline
Moderator
*****

Liczba postów: 265
Dołączył: Sep 2005
Reputacja: 0
Post: #3
Mysle....
Mysle, ze znak pokoju przekazywany sobie nawzajem podczas Mszy sw. JEST tez znakiem pojednania. Nie tylko symbolicznym, ale i rzeczywistym.
02-09-2005 14:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Annnika Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 5,772
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 1
Post: #4
 
Szkoda tylko, że dla wielu to jednak tylko symbol Smutny ...

[Obrazek: RMNUp2.png] [Obrazek: ByBEp1.png]
02-09-2005 14:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Daidoss Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 2,079
Dołączył: May 2004
Reputacja: 0
Post: #5
 
Pamiętam jak byłem rok temu na kuste Paweł w Ochli z Annniką. Tam przekazanie znaku pokoju było naprawde niesamowite. Nigdy nie zapomnie tego kursu. Do dziś dnia z tymi ludzmi z kursu mamy super relacje.
02-09-2005 14:40
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Annnika Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 5,772
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 1
Post: #6
 
Daidoss napisał(a):Pamiętam jak byłem rok temu na kursie Paweł w Ochli z Annniką. Tam przekazanie znaku pokoju było naprawde niesamowite. Nigdy nie zapomne tego kursu. Do dziś dnia z tymi ludzmi z kursu mamy super relacje.

Masz rację i co do znaku pokoju, to było niewiarygodne, 70 osób, które szczerze i z serca obejmowały sie na znak pokoju Uśmiech Extra :!: - i co do relacji. Nawet jak się nie utrzymuje kontaktu częstego - jak chociażby Ty i ja - to i tak jest jakieś specjalne zaufanie, nie uważasz :?:

A tylko potwierdzam po raz drugi, że rodzaj okazywania sobie znaku pokoju zależy od relacji i okoliczności często Uśmiech

[Obrazek: RMNUp2.png] [Obrazek: ByBEp1.png]
02-09-2005 17:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Wojtek37 Offline
Moderator
*****

Liczba postów: 1,321
Dołączył: May 2005
Reputacja: 0
Post: #7
 
Ten znak traci na wymowie kiedy podajesz rękę osobom nie znanym, lecz nie do końca, bo ważna jest postawa serca kiedy się to robi. Za to u nas we wspólnocie nabiera głębszego zanczenia, kiedy podchodzi się do barzta, z którym ma się "na pieńku" i przekazuje znak jedności w Chrystusie. To zmusza do myślenia - i to bardzo głębokiego wejścia w siebie.

"Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy".
Św. Jan Kasjan
02-09-2005 19:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
TOMASZ32-SANCTI Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,199
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #8
 
Wojtku
W tych wspólnotach przkazywanie sobie znaku pokoju rzeczywiście zmusza do myślenia, szczególnie gdy mamy do danego brata czy siostry jakieś sądy. Taki znak pokoju, gdy nadal w sobie te sądy dusimy moze mieć znaczenie biblijnego "pocałunku Judasza".
Dlatego bardzo ważna jest intencja znaku pokoju względem danej osoby. By naprawdę ten znak stał się znakiem pojednania, szacunku względem tej osoby.

Myślę także, że znak pokoju jest także okazją, by w drugim człowieku zobaczyć samego Chrystusa. Gdy widzimy tylko przeciętnego człowieka nie bardzo chcemy nawet ten znak pokoju przekazać. Ale gdy myślimy, że ta osoba jest sam Chrystus, to znak pokoju zmienia nam punkt widzenia o tej osobie, zamiast zwykłego człowieka widzimy naszego brata, za którego moglibyśmy oddać nawet swoje życie. Czy to błędne myślenie?

Pozdrawiam

[Obrazek: tomasz32c9lx7js.gif] [Obrazek: banerek200x50.gif]
TOMASZ32 --> SANCTI
Nieustannie nosząc w naszym ciele umieranie Jezusa,aby także objawiło sie w nas Jego zmartwychwstanie.
02-09-2005 20:00
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Wojtek37 Offline
Moderator
*****

Liczba postów: 1,321
Dołączył: May 2005
Reputacja: 0
Post: #9
 
TOMASZ32 napisał(a):Wojtku
Myślę także, że znak pokoju jest także okazją, by w drugim człowieku zobaczyć samego Chrystusa. Gdy widzimy tylko przeciętnego człowieka nie bardzo chcemy nawet ten znak pokoju przekazać. Ale gdy myślimy, że ta osoba jest sam Chrystus, to znak pokoju zmienia nam punkt widzenia o tej osobie, zamiast zwykłego człowieka widzimy naszego brata, za którego moglibyśmy oddać nawet swoje życie. Czy to błędne myślenie?

Nie bracie , jak najbardziej oczywidte. =D>

"Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy".
Św. Jan Kasjan
02-09-2005 20:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Miriam Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 8
Dołączył: Sep 2005
Reputacja: 0
Post: #10
 
Znak pokoju powinien być gestem miłości chrześcijańskiej. Z tej miłości wynika również szacunek. W dzisiejszych czasach ludzie nie zdają sobie sprawy z tego symbolu i czasami nawet nie można powiedzieć, że traktują go jako jakikolwiek ryt, lecz jako przykry obowiązek :wink:

Shine on your Crazy Diamond.
18-09-2005 13:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
TOMASZ32-SANCTI Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,199
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #11
 
Miriam napisał(a):Znak pokoju powinien być gestem miłości chrześcijańskiej. Z tej miłości wynika również szacunek. W dzisiejszych czasach ludzie nie zdają sobie sprawy z tego symbolu i czasami nawet nie można powiedzieć, że traktują go jako jakikolwiek ryt, lecz jako przykry obowiązek :wink:

No niestety, tak już jest, że podczas Mszy w Kościele niektórzy nie tylko nie chcą podać ręki w geście pokoju tylko nawet nie chcą otworzyć ust, by powiedzieć :Pokój z tobą, tylko patrzą się jakby człowiek był jakąś obcą istotą z innej planety.

Ale my jako wierzący i zdający sobie z tego sprawę jesteśmy powołani by to zmieniać swoim zachowaniem, swoim świadectwem.
To jest najlepszy sposób na to by coś zmieniać, nikogo nie da się zmusić do tego, by czynił znak pokoju tak jakbyśmy tego sobie życzyli, ale można przekonywać innych do tego właśnie po przes swoje właściwe zachowanie.

Pozdrawiam

[Obrazek: tomasz32c9lx7js.gif] [Obrazek: banerek200x50.gif]
TOMASZ32 --> SANCTI
Nieustannie nosząc w naszym ciele umieranie Jezusa,aby także objawiło sie w nas Jego zmartwychwstanie.
18-09-2005 15:42
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offca Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,620
Dołączył: Sep 2004
Reputacja: 0
Post: #12
 
Mnie się też często na mszy zdarza, że pierwsza wyciągam rękę. Niektórzy to nawet się nie odwrócą żeby przekazać znak pokoju, tylko kiwają do osoby towarzyszącej i do nikogo innego. Wnerwiają mnie tacy ludzie. Jak znak pokoju, to znak pokoju. Ludzie nie zdają sobie całkowicie sprawy z tego gestu. Nie rozumieją po co jest i do czego służy.

[ Dodano: Nie 18 Wrz, 2005 ]
Najbardziej lubie znaki pokoju na wspólnotowych mszach zamkniętych. Wtedy to faktycznie wygląda jak znak pokoju :roll2:

[Obrazek: e48477fab7.png]

[Obrazek: 30e8538467.png]

Nigdy nie postanawiaj nic nie robi? tylko dlatego, ?e mo?esz zrobi? bardzo ma?o. Rób co mo?esz.
18-09-2005 15:49
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
TOMASZ32-SANCTI Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,199
Dołączył: Aug 2005
Reputacja: 0
Post: #13
 
Masz rację Offco, u nas jest on przekazywany w szczególny sposób, nie tak jak podczas Mszy świętej w kościele i to jest naprawdę piękne, ten znak pokoju ma wtedy sens i inny wymiar - wymiar miłości i szacunku do rugiej osoby.

Pozdrawiam

[Obrazek: tomasz32c9lx7js.gif] [Obrazek: banerek200x50.gif]
TOMASZ32 --> SANCTI
Nieustannie nosząc w naszym ciele umieranie Jezusa,aby także objawiło sie w nas Jego zmartwychwstanie.
18-09-2005 17:15
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Lola Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 595
Dołączył: May 2004
Reputacja: 0
Post: #14
 
myślę, że dla wielu znak pokoju jest okazją do tego by zobaczyć kto za nimi w kościele stoi, czy gdzieś dalej 8-[ i niczym więcej, nie niesie ten znak żadnej głębszej treści w sobie, pewnie - jak to było już wspomniane, jest to dla wielu przykry moment, szczególnie gdy podanie ręki jest w jakiś sposób wymuszone

a kurs paweł o którym wspominał Daidoss i Annika to zupełnie inna sprawa, to był czas spędzany razem, czas dla Boga, gdzie jeśli sie nawet ze wszystkimi nie rozmawiało, to relacje były bardziej szczere i nieanonimowe tak bardzo więc i na znak pokoju można było sie przytulić, a nie tylko podać rękę :wink:

...Alles was zählt,
ist die Verbindung zu Dir
und es wäre mein Ende,
wenn ich diese Verbindung verlier...
18-09-2005 17:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Annnika Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 5,772
Dołączył: Jun 2005
Reputacja: 1
Post: #15
 
Tylko ile to trwało, jak nas z ekipą 80 osób było Duży uśmiech

Ale byłą wspólnota, znaliśmy się,razem przechodziliśmy piękny ale i cieżki czas, to jednoczyło dokładnie.

[Obrazek: RMNUp2.png] [Obrazek: ByBEp1.png]
18-09-2005 20:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów