NOBISCUM AD CAELUM…

Włócznia św. Longinusa wystawiona w Bazylice św. Piotra. Wierni oddali cześć relikwii Męki Pańskiej

W Bazylice św. Piotra w Watykanie wierni, pielgrzymi oraz odwiedzający mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – publicznym wystawieniu włóczni św. Longinusa, uznawanej za jedną z najważniejszych relikwii związanych z Męką Jezusa Chrystusa. To właśnie nią, według przekazu Ewangelii św. Jana, rzymski żołnierz przebił bok ukrzyżowanego Zbawiciela.

Uroczystej liturgii przewodniczył abp Calogero La Piana. Obchody rozpoczęły się modlitwą przy Ołtarzu Konfesji, po której wierni wyruszyli w procesji pokutnej przez nawę główną świątyni, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. Celebracja Eucharystii przebiegała w atmosferze ciszy i skupienia, właściwej dla przeżywanego okresu Wielkiego Postu.

Centralnym momentem wydarzenia było ukazanie relikwii w Loggii św. Weroniki. Włócznia, na co dzień przechowywana w Bazylice Watykańskiej, należy do najcenniejszych pamiątek związanych z ostatnimi chwilami życia Chrystusa na krzyżu.

W programie sobotniego statio znalazła się również Msza Święta przy Ołtarzu Katedry oraz adoracja Najświętszego Sakramentu.

Tradycja kościołów stacyjnych sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa w Rzymie. W czasie Wielkiego Postu wierni codziennie gromadzili się na wspólnej modlitwie pod przewodnictwem papieża lub jego przedstawiciela, odwiedzając każdego dnia inną świątynię. Ostateczny kształt tej praktyki ustalił papież św. Grzegorz Wielki.

Adanna – Tom Davis

Mała Sudanka, bardzo wychudzona i skrajnie wyczerpana z głodu, przewraca się w drodze do punktu żywnościowego. W tle widać dobrze odżywionego sępa, czekającego na jej śmierć… To słynne zdjęcie Kevina Cartera, za które otrzymał Nagrodę Pulitzera, stało się inspiracją dla autora tej powieści.

Bohater książki, fotoreporter Stuart Daniels, oskarżany o bierność w obliczu rażącej niesprawiedliwości, staje przed jeszcze jedną szansą, by uratować swoją karierę zawodową. Zostaje wysłany do maleńkiego afrykańskiego kraju, gdzie spotyka niezwykłą dziewczynkę – Adannę, sierotę walczącą o przetrwanie w społeczności wyniszczanej przez biedę, AIDS i przemoc. Spotkanie tych dwojga zupełnie obcych sobie osób sprawi, że ich życie całkowicie się zmieni…

 

Tom Davis jest cenionym pisarzem. Ukończył ekonomię oraz teologię w The Criswell College. Jest prezesem CEO Children’s HopeChest – chrześcijańskiej organizacji pomagającej osieroconym dzieciom ze wschodniej Europy oraz Afryki. Tom wraz z żoną Emily mają siedmioro dzieci, w tym dwoje adoptowanych z Rosji.

 

Autor zapytany o motywy napisania powieści Adanna, odpowiedział:

Historia Adanny przedstawiona w książce częściowo jest oparta na faktach. Podczas mojej pierwszej podróży do Afryki nieustannie spotykałem dzieci, które doświadczyły ogromu niewyobrażalnego wręcz cierpienia. Pośród nich była mała dziewczynka, którą poznałem w sierocińcu na obrzeżach stolicy Suazi. Nigdy nie widziałem tak pięknej i niewinnej twarzy. Była szczęśliwa i pełna radości. Dyrektor ośrodka opowiedział mi jej historię. Wyjaśnił, że doznała wielkiej przemocy. Na początku nawet oni sami nie zdawali sobie sprawy, jak potwornie wyglądało jej życie.

Zabrali ją ze sobą i pokochali jak własne dziecko. Była bardzo zaniedbana, brudna od palców po czubek głowy. Jej podarte ubrania wisiały na niej niczym szmaty. Całe ciało miała pokryte sińcami i ranami, po tym jak okładano ją pięściami i kijem. Pierwszego dnia, gdy ją przywieziono, wszystkie dzieci jak zawsze zebrały się na dziedzińcu, żeby się wspólnie pobawić. Dziewczynka nie mogła powstrzymać moczu i doszło do przykrego epizodu na oczach wszystkich. Początkowo wychowawcy sądzili, że nie nauczono jej korzystać z toalety. Niestety dzień w dzień historia się powtarzała. Zabrano ją do lekarza i okazało się, że była wykorzystywana w stopniu, jaki trudno nawet sobie wyobrazić.

Kiedy jej rodzice umarli na AIDS, wziął ją na wychowanie jakiś daleki krewny. Traktował ją jak niewolnicę, zmuszając do piętnastogodzinnej pracy. Ponadto sprzedawał jej ciało mężczyznom z okolicy za pieniądze na alkohol, a potem sam ją gwałcił. Stąd problemy z utrzymaniem moczu.

Niestety wiele razy słyszałem podobne historie. To było więcej, niż potrafiłem znieść. Wciąż nie potrafię o tym zapomnieć.

Zrozumiałem, że muszę działać i opowiedzieć historie tych dzieci. Mam nadzieję, że ludzie po przeczytaniu Adanny wzruszą się i także poczują się zobowiązani do niesienia im pomocy.

 

Przeczytaj fragment w czytelni

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *