„Pogoda i radość. Dlatego zwano ją «Siostrą Słodyczą» – Sor Dulzura – stwierdził purpurat. – Jak opowiadają świadkowie, s. María Crescencia odznaczała się wyjątkową dobrocią, ożywianą niewzruszoną wiarą, z której wyrastała jej pracowitość i dynamiczne apostolstwo. «Sercem była w niebie» – mówi jedna ze świadków. Kochała Boga i braci, była hojna względem ubogich, wszystkich traktowała dobrze. Tych, którzy nie mieli pieniędzy, obdarowywała żywnością i odzieżą. Dawała matkom lekarstwa dla dzieci, gdy były chore, a ubrania, książki i różańce dla tych, które miały przystąpić do pierwszej Komunii. Mawiała, że Chrystus kryje się w chorych i cierpiących. Uczy nas, byśmy umacniali swą wiarę, żyli nią, dawali jej świadectwo, nie wstydząc się Ewangelii. Powinniśmy naśladować jej ducha modlitwy i służby. Błogosławiona «Siostra Słodycz» zachęca nas do uprzejmości, pogody ducha, radości. Uśmiech w rodzinie, we wspólnocie, w społeczeństwie rozgrzewa serce, rozprasza urazy, utwierdza w dobru i w optymizmie”.
Foto. www.amprovincia.com.ar







