Biegnijmy z nadzieją do pustego grobu

 

Autor: Siostry Klaryski od Wieczystej Adoracji


Dz 10, 34a.37-43

Ps 118

Kol 3, 1-4 albo 1Kor 5, 6b-8

SEKWENCJA

J 20, 1-9

 

 

„Miłość ku Niemu ubogaca, wpatrywanie się w Niego odświeża, Jego dobroć napełnia, Jego słodycz darzy pełnią, pamięć o Nim słodko oświeca, Jego woń wskrzesi zmarłych, Jego widok chwalebny uszczęśliwi wszystkich mieszkańców Jerozolimy niebieskiej, bo jest On blaskiem wiecznej chwały, jasnością wieczystej światłości i zwierciadłem bez skazy”.

 

Z Czwartego Listu św. Klary do św. Agnieszki z Pragi

 

 

 

Dzisiejsza Ewangelia koncentruje się wokół pustego grobu. Zmartwychwstały nie ukazuje się jeszcze ani Marii Magdalenie ani innym swoim uczniom. Widzimy natomiast dwie postawy w ten poranek Trzeciego Dnia.  Pierwsza –  Marii Magdaleny, kobiety zakochanej w Jezusie, którą miłość przynagla do tego, aby jeszcze w ciemności, zaraz po szabacie wyruszyć do grobu Pana i uczcić Jego martwe ciało. Ciemność panująca w sercu Marii Magdaleny wydaje się być większa od tej która panuje na zewnątrz. W rozpaczy zapomniała o zapowiedzianym przez Pana zwycięstwie nad śmiercią. Pusty grób nie przemówił do niej… Ona ciągle szuka ciała… Jej stęsknione, kochające serce pozbawione jest wszelkiej nadziei. Nie potrafi wyjść poza to co widzą oczy: „Nie ma mojego Umiłowanego! Nie ma nawet Jego ciała!” W tym wielkim smutku udaje się do uczniów Jezusa, aby pomogli jej szukać ciała Mistrza… I tutaj spotykamy się z drugą postawą – postawą wiary…

Piotr i Jan na wieść o pustym grobie zareagowali natychmiast – nie tylko idą zobaczyć co się stało – oni biegną! Być może energii dodaje im nadzieja – pamięć o słowach Jezusa zapowiadających zmartwychwstanie… Zaglądają do grobu, ciała rzeczywiście tam nie ma, natomiast chusty i płótna, w które owinięte było ciało Jezusa nie są w nieładzie co miałoby prawdopodobnie miejsce przy pośpiesznym wykradaniu zwłok. To wystarczyło, aby w serca uczniów wstąpiła wiara w to, co nigdy wcześniej w historii się nie dokonało… Zobaczyli pusty grób, zobaczyli płótna i …uwierzyli! Nie wiedzą jeszcze, że ich Pan napełni ich serca radością swojej obecności, że nie tylko grób będzie świadkiem Zmartwychwstania Jezusa ale i oni prawdziwie zobaczą swojego Pana stając się pierwszymi świadkami Jego obecności pośród nas…

Gdzie jest dzisiaj nasza wiara? Czy nasze serca przepełnia radość obecności Zmartwychwstałego Pana? Czy może tak bardzo skupiliśmy się na swoich grobach – smutkach, problemach, sobie samych – że nie widzimy, że nadszedł Poranek Trzeciego Dnia, że Pan zmartwychwstał!

Liturgia zaprasza nas dzisiaj do radości, dlatego zostawmy wszystkie troski u stóp Żyjącego i pozwólmy rozradować się naszemu sercu obecnością Boga. Tak jak kamień u grobu Jezusa był odsunięty, tak Bóg pragnie wydobyć każdego z nas z naszych grobów, w których być może od lat jesteśmy (zob. Ez 37, 11-14). Uwolnijmy nasze serca od tego co jeszcze nie oddane Bogu – od grzesznych przywiązań, uzależnień, bałwochwalczych relacji. Powierzmy się Mu w szczerej, płynącej z głębi serca modlitwie. Jezus zwyciężył każdy grzech. On umarł i zmartwychwstał, abyśmy mogli żyć w prawdziwej wolności i świętości. On przychodzi do nas nie tylko dzisiaj, ale każdego dnia, kiedy na ołtarzach świata uobecnia się Jego przejście ze śmierci do życia w bezkrwawej Ofierze Eucharystycznej. On jest źródłem i dawcą szczęśliwego życia – teraz i w wieczności. Czy moje świętowanie zakończy się dzisiaj czy może od dzisiaj każdy dzień będę się starać uczynić świętem? Nie marnujmy życia na sprawy błahe. Zostaliśmy wykupieni drogocenną Krwią kochającego nas ponad wszystko Pana…

Boże dziękuję Ci dzisiaj za Twoją śmierć i zmartwychwstanie, za to, że zwyciężyłeś każdy mój grzech, że pragniesz mnie wyciągnąć z każdego mojego grobu, z każdej mojej ciemności. Ty dajesz się nam jako Pokarm w Najświętszej Eucharystii – niech ten wielki dar Twojej Obecności w Kościele przemienia życie każdego z nas, abyśmy pociągnięci Twoim przykładem, z miłością dawali siebie braciom, aby każdy mógł doświadczyć, że śmierć nie jest końcem, ale początkiem nowego życia w Tobie. Amen.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *