Błękitno – czerwono – błękitni na pielgrzymim szlaku


Zbliża się czas wyruszenia wielu osób na pielgrzymi szlak. Dlaczego warto pójść po raz pierwszy, nawet w dojrzałym wieku? Tajemnicę pielgrzymowania pod sztandarem błękitno – czerwono – błękitnym odkrył w rozmowie z Marią Rachel Cimińska, ksiądz Szymon Szajko ze Zgromadzenia Kanoników Regularnych Laterański.

 

 


Maria: Niedługo duża rzesza ludzi z Polski wyruszy do stóp Jasnogórskiej Pani. Pośród nich wyruszy grupa kanonicka. Kiedy powstał pomysł na utworzenie grupy, która skupia w swych szeregach osoby żyjące duchowością św. Augustyna?

Jaki był cel powołania do istnienia grupy kanonickiej ? Domy Kanoników Regularnych Laterańskich znajdują się na wielu miejsca w Polski. Czy wspólne pielgrzymowanie zebrać ma całą „rodzinę” , aby wspólnie pielgrzymowała, dawała świadectwo, formowała się? Czy na czas pielgrzymki, zjeżdżają się osoby z całej Polski, aby wziąć udział w pielgrzymce, wędrując pod sztandarem błękitno – czerwono – błękitnym?

Ks. Szymon Szajko CRL: Grupa prowadzona przez Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich pierwszy raz wyruszyła z Warszawy już ponad 30 lat temu. Pierwszym przewodnikiem był ks. Kazimierz Rompalski CRL. Grupa od samego początku zrzeszała pielgrzymów pochodzących z parafii objętych opieką duszpasterską naszego zakonu. Najliczniej reprezentowana była parafia Najświętszego Serca Jezusa w Ełku, która do dnia dzisiejszego stanowi trzon grupy błękitno-czerwono-błękitnej. Na początku lat 80-tych pątników było tak wielu, że utworzono dwie ok. 300-osobowe grupy. Później było nieco gorzej. W najgorszym okresie, kiedy grupa nie była formowana, szło zaledwie kilkunastu pielgrzymów, którzy formalnie przyłączeni do innych grup zawsze nieśli błękitno-czerwono-błękitny lizak. Do dziś obecni są oni w naszej grupie i traktowani jako jej serce  wpływają na jej ducha, z którego niewątpliwie dumny byłby św. Augustyn. Pragnął on mieszkać, pracować i rozmawiać z osobami, które tak jak on poznały i zakochały się w Chrystusie. Chciał, aby bracia mieszkali razem, dzielili się swoimi doświadczeniami i wszystko mieli wspólne. Staramy się, aby duch św. Augustyna, duch naszego zakonu obecny był szlaku pielgrzymkowym, dlatego nie prowadzimy grupy indywidualnie, lecz wspólnotowo. Zwykle w naszej grupie wędruje przynajmniej dwóch księży oraz klerycy. Tego roku będzie jednak nieco inaczej. W związku z innymi zajęciami żaden z naszych alumnów nie wyruszy pieszo do Częstochowy, ale będą nas wspierać we wspólnym wędrowaniu dwie siostry z naszego zakonu, które otworzyły dom zakonny w Drezdenku, a przybyły do Polski 4 lata temu z XVI wiecznego klasztoru na hiszpańskiej Majorce.

 

Maria: Jaki jest odzew?  Z którego rejonu zgłaszają się pielgrzymi?

Ks. Szymon Szajko CRL: Dziś grupa kanonicka wchodzi do Częstochowy w liczbie ok. 100 pątników. Pielgrzymi pochodzą przede wszystkim z naszych parafii: z Ełku, Krakowa, Mstowa, Drezdenka, Gietrzwałdu, czy Stradun k. Ełku. Jednak są również pielgrzymi z innych miast, głównie z Warszawy i okolic.

Maria: Jak wygląda konkretny dzień podczas pielgrzymki – czy konferencje związane są z duchowością św. Augustyna?

Ks. Szymon Szajko CRL: Dzień rozpoczyna się pobudką zaraz po wschodzie słońca i tak naprawdę później jest już tylko lepiej.  W ciągu dnia chwalimy Boga i Maryję tradycyjnymi modlitwami Kościoła, takimi jak Godzinki ku czci Najświętszej Maryi Panny, Różańcem Świętym, Koronką do Bożego Miłosierdzia. Rozważamy konferencje, przygotowane przez brata Przewodnika ks. Jana Oleszkę SAC, oraz staramy się zapalać ducha w zmęczonych ciałach śpiewem prowadzonym przez rodzinny zespół wędrujący z nami od lat, jak również objętymi klauzulą tajności opowieściami zza klauzury, dotyczącymi życia naszej wspólnoty. Konferencje wygłaszane przez księży przewodników ubogacone są doświadczeniami życia zgodnego z Regułą św. Augustyna. Ważnym elementem dnia grupy

kanonickiej jest wieczorny Apel maryjny, podczas którego integrujemy się, mówiąc o radością i trudach minionego dnia. Jako wspólnota polecamy je Matce Bożej, która niesie je do swego Syna.

 

Maria: Aby wyruszyć na szlak pielgrzymi trzeba zorganizować, załatwić kilka spraw. Jak powinno wyglądać przygotowanie do pielgrzymki? Z jakim kosztem jest to związane? Gdzie można uzyskać więcej informacji na temat pielgrzymki?

Ks. Szymon Szajko CRL: Aby dobrze przygotować się do pielgrzymki warszawskiej, należy przeanalizować jej specyficzny charakter i trasę. Te pielgrzymki są organizowane już ponad 300 lat, dlatego zdarzają się na trasie miejscowości, w których ludzie są obojętni, poza tym warszawskie pielgrzymki są bardzo liczne. Nie można liczyć na noclegi, posiłki, ani kąpiele w domach. Należy mieć przygotowany namiot, ewentualnie liczyć na nocleg w stodole. Nasza pielgrzymka dysponuje mobilnymi sanitariatami, w tym prysznicami, które stają się ratunkiem dla zakurzonych pielgrzymów. Wędrujemy głównie drogami podrzędnymi, szutrowymi i leśnymi. Na głównych postojach można korzystać z zaopatrzenia pielgrzymki: pomocy medycznej, tzw. Toi-Toiów, kuchni polowej, wydającej posiłki i gorącą wodę oraz obwoźnych sklepów spożywczych. Szczegółowe informacje dotyczące bagażu, formy zapisów, itp. dostępne są na stronie internetowej www.17-ka.org.pl/informacje.htm. Informacje dotyczące grupy błękitno- czerwono – błękitnej można uzyskać u przewodników: ks. Łukasza Bugały (511-956-309) oraz ks. Szymona Szajko (696-992-938). Do zobaczenia 6 sierpnia na porannej Mszy św. w Kolegiacie św. Anny w Warszawie.

Maria: Bóg zapłać za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *