Błogosławionej Euzebii Palomino Yenes, dziewicy

 

9 stycznia obchodzimy wspomnienie „małej żebraczki Boga” – błogosławionej siostry Euzebii Palomino Yenes – salezjanki. Urodziła się 15 grudnia 1899 r. w Cantalpino w Hiszpanii w ubogiej, głęboko wierzącej rodzinie. Jej ojciec, Augustyn był robotnikiem sezonowym w okolicznych posiadłościach ziemskich bogatych rolników. Nieraz, kiedy przychodziła zima i kończyły się zapasy żywności, musiała razem z ojcem żebrać o jedzenie dla rodziny. Z uśmiechem przypatrywała się ludziom i powtarzała: „Na Boga dajcie kawałek chleba”. Nikt nie mógł oprzeć się urokowi niewinnej buzi żebrzącego dziecka.

Bardzo głęboko przeżyła I komunię św. Choć miała wówczas zaledwie 8 lat, dobrze zrozumiała jej sens i już wtedy całkowicie oddała się Chrystusowi. Gdy miała 10 lat rodzice wysłali ją na służbę do bogatych sąsiadów. Przez pół dnia bawiła małe dziecko. W szkole ukończyła tylko jedną klasę. Kochała przyrodę. „Jakże byłam szczęśliwa wśród tych pól” – wspominała Euzebia.

W wieku 13 lat udała się wraz ze starszą siostrą Dolores do Salamanki, gdzie zaczęła pracować u zamożnej rodziny jako służąca i piastunka dzieci. W niedzielne popołudnia uczęszczała do oratorium prowadzonego przez Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki. Gdy siostry poznały ją lepiej, zaproponowały jej pracę w domu zakonnym. Euzebia chętnie wykonywała wszystkie powierzone jej prace: sprzątanie domu, pomoc w kuchni, wieszanie bielizny, przynoszenie drewna na opał, towarzyszenie dziewczętom z internatu do szkoły. Mimo tylu obowiązków, czuła się szczęśliwa. Wszystkie dolegliwości oddawała Chrystusowi. Każdego dnia potrafiła powiedzieć dziewczętom jakieś miłe słowa, za co była bardzo ceniona.

Wkrótce postanowiła poświęcić się wyłącznie służbie Bogu. 5 sierpnia 1922 r. rozpoczęła nowicjat. Kilka miesięcy przed ślubami, trzymając w ręku dwie butelki spadła ze schodów. Duże kawałki szkła wbiły się w ramiona i poprzecinały żyły. Krwotoków nie sposób było zatrzymać. Ksiądz udzielił ostatniego namaszczenia. Jednak Bóg dał jej zdrowie i 5 sierpnia 1924 roku złożyła śluby zakonne. Została skierowana do domu w Valverde del Camino. Pracowała w kuchni, na furcie i w ogrodzie oraz opiekowała się małymi dziećmi w oratorium.

Głównym rysem jej życia duchowego było nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny, ukształtowane przez lekturę pism św. Ludwika Marii Grignion de Montforta. Kiedy na początku lat 30. w Hiszpanii zaczęły narastać napięcia społeczne, s. Euzebia przewidziała wybuch wojny domowej i prześladowania Kościoła. Aby ratować ojczyznę i wolność religijną, złożyła Bogu w ofierze swoje życie. Rozpoczął się dla niej wówczas okres wielkich cierpień cielesnych i zmagań duchowych. Bardzo poważnie zapadła na zdrowiu, a lekarze nie potrafili rozpoznać choroby, która wyniszczała jej organizm. Powodem jej największych cierpień były «wizje krwi», czyli okrucieństw zbliżającej się wojny i prześladowań.

Wszystkich wzywała do modlitwy za Kastylię, a swej przełożonej, s. Carmen Moreno Benítez, przepowiedziała męczeńską śmierć. Zmarła w nocy z 9 na 10 lutego 1935 r. w Valverde del Camino. Została ogłoszona błogosławioną 25 kwietnia 2004 roku.

kl. Marcin Sztejter SDB

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *