NOBISCUM AD CAELUM…

Włócznia św. Longinusa wystawiona w Bazylice św. Piotra. Wierni oddali cześć relikwii Męki Pańskiej

W Bazylice św. Piotra w Watykanie wierni, pielgrzymi oraz odwiedzający mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – publicznym wystawieniu włóczni św. Longinusa, uznawanej za jedną z najważniejszych relikwii związanych z Męką Jezusa Chrystusa. To właśnie nią, według przekazu Ewangelii św. Jana, rzymski żołnierz przebił bok ukrzyżowanego Zbawiciela.

Uroczystej liturgii przewodniczył abp Calogero La Piana. Obchody rozpoczęły się modlitwą przy Ołtarzu Konfesji, po której wierni wyruszyli w procesji pokutnej przez nawę główną świątyni, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. Celebracja Eucharystii przebiegała w atmosferze ciszy i skupienia, właściwej dla przeżywanego okresu Wielkiego Postu.

Centralnym momentem wydarzenia było ukazanie relikwii w Loggii św. Weroniki. Włócznia, na co dzień przechowywana w Bazylice Watykańskiej, należy do najcenniejszych pamiątek związanych z ostatnimi chwilami życia Chrystusa na krzyżu.

W programie sobotniego statio znalazła się również Msza Święta przy Ołtarzu Katedry oraz adoracja Najświętszego Sakramentu.

Tradycja kościołów stacyjnych sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa w Rzymie. W czasie Wielkiego Postu wierni codziennie gromadzili się na wspólnej modlitwie pod przewodnictwem papieża lub jego przedstawiciela, odwiedzając każdego dnia inną świątynię. Ostateczny kształt tej praktyki ustalił papież św. Grzegorz Wielki.

Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana, Król Izraela

 

Autor: św. Andrzej z Krety, biskup

Chodźcie, wstąpmy i my na Górę Oliwną! Biegnijmy  naprzeciw Chrystusa, który powraca dzisiaj z Betanii i spieszy dobrowolnie na tę swoją świętą i czcigodną mękę, aby wypełnić do końca tajemnicę naszego zbawienia.

Przychodzi więc i z własnej woli odbywa drogę w stronę  Jerozolimy Ten, który dla nas zstąpił z nieba, aby wespół z sobą wywyższyć tych, co leżą w prochu ziemi i posadzić ich jak mówi Pismo „ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym”.

Przychodzi zaś nie z dumą i przepychem jak ten, co chciwie  szuka sławy. On „nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy Jego głosu”. Będzie natomiast cichy i łagodny, lichego odzienia i skromny w urządzaniu wystawności swojego wejścia.

Nuże więc, biegnijmy i my razem z Chrystusem, któremu spieszno na mękę. Naśladujmy tych, co wyszli Mu na spotkanie, ale nie w ten sposób, by słać na drodze gałązki palm i oliwek oraz kłaść kosztowne szaty, lecz my sami, jak to możemy, rozścielmy się na ziemi w pokorze ducha i prostocie serca, abyśmy przyjęli nadchodzące Słowo i pochwycili Boga, który nigdzie nie daje się ująć.

On bowiem cieszy się z tego, że może nam się okazać łagodnym, On, który naprawdę jest łagodny i „wstępuje na zachód” naszej mizernej słabości, aby przyjść do nas, obcować z nami i przyciągnąć nas do siebie przez pokrewieństwo z nami.

Bo  chociaż przez ofiarę z naszej ludzkiej natury „wstąpił na niebiosa, na wschód słońca”, czyli na wyżyny własnej chwały i Bóstwa, to jednak nie wyrzeknie się nigdy przywiązania do rodzaju ludzkiego, lecz będzie dźwigał naturę ludzką z prochu ziemi do coraz wyższej chwały, aż wreszcie jednocząc się z nią, udzieli jej swej nieskończonej godności.

A zatem siebie samych ścielmy przed Chrystusem, a nie tuniki, martwe gałązki i łodygi krzewów tracących zieleń, gdy staną się pokarmem, przez krótki tylko czas radujących oczy. Obleczmy się natomiast w Jego łaskę, czyli w Niego samego. Pismo św. bowiem mówi : „Wy wszyscy, którzyście zostali ochrzczeni  w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa”. Kładźmy się pod Jego nogi jak rozścielone tuniki.

Nasze grzechy były czerwone jak szkarłat, teraz obmyci w zbawczych  wodach chrztu osiągnęliśmy lśniącą biel wełny, ofiarujemy Zwycięzcy śmierci już nie gałązki palmowe, ale wieńce naszego zwycięstwa.

 

Wysławiajmy Go w każdy dzień świętą pieśnią razem z izraelskimi dziećmi, potrząsając duchowymi gałązkami i mówiąc: „Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie”.

Tekst pochodzi z LG Tom II / Niedziela Palmowa  – Godzina Czytań, Pallottinum 1984

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *