NOBISCUM AD CAELUM…

Włócznia św. Longinusa wystawiona w Bazylice św. Piotra. Wierni oddali cześć relikwii Męki Pańskiej

W Bazylice św. Piotra w Watykanie wierni, pielgrzymi oraz odwiedzający mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – publicznym wystawieniu włóczni św. Longinusa, uznawanej za jedną z najważniejszych relikwii związanych z Męką Jezusa Chrystusa. To właśnie nią, według przekazu Ewangelii św. Jana, rzymski żołnierz przebił bok ukrzyżowanego Zbawiciela.

Uroczystej liturgii przewodniczył abp Calogero La Piana. Obchody rozpoczęły się modlitwą przy Ołtarzu Konfesji, po której wierni wyruszyli w procesji pokutnej przez nawę główną świątyni, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. Celebracja Eucharystii przebiegała w atmosferze ciszy i skupienia, właściwej dla przeżywanego okresu Wielkiego Postu.

Centralnym momentem wydarzenia było ukazanie relikwii w Loggii św. Weroniki. Włócznia, na co dzień przechowywana w Bazylice Watykańskiej, należy do najcenniejszych pamiątek związanych z ostatnimi chwilami życia Chrystusa na krzyżu.

W programie sobotniego statio znalazła się również Msza Święta przy Ołtarzu Katedry oraz adoracja Najświętszego Sakramentu.

Tradycja kościołów stacyjnych sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa w Rzymie. W czasie Wielkiego Postu wierni codziennie gromadzili się na wspólnej modlitwie pod przewodnictwem papieża lub jego przedstawiciela, odwiedzając każdego dnia inną świątynię. Ostateczny kształt tej praktyki ustalił papież św. Grzegorz Wielki.

Bolesny Adwent w Kongo

Bracia kapucyni posługujący w Republice Demokratycznej Konga z rejonu Équateur, około 1500 km od stolicy Kinshasa, od 4 grudnia żyją w ciągłym zagrożeniu i lęku (wspólnoty w Gemena, Bwamanda i Bobito), zresztą jak i cała ludność tego regionu, która nie wie gdzie zwrócić się po pomoc. Przyczyną tej sytuacji jest konflikt na tle etnicznym spowodowany walką o zarządzenie stawami rybnymi w Dongo (około 200 km od naszych domów). Konflikt coraz bardziej przybiera na sile i są już ofiary śmiertelne. W Bobito sytuacja jest bardzo niestabilna (około 150 km od Dongo), od 6 grudnia nie docierają od braci żadne wiadomości, co oznacza, że wraz z ludnością uciekli z zagrożonych terenów. Wioski oraz miasta Bwamanda i Gemena wyludniają się. Szpital w Bwamanda przyjmuje pierwszych rannych w lokalnych starciach. Napięcie rośnie i nie wiadomo co robić. Jeden z naszych współbraci potwierdził stan zagrożenia, jednak na razie bracia nie opuszczają domu, żeby nie spowodować większej paniki wśród ludzi. Ludność tego regionu doświadczyła już bratobójczych walk w 1998 roku i lęka się, żeby to się nie powtórzyło. Dlatego czekając na uspokojenie się sytuacji, woli pozostać w ukryciu. Według braci już ponad sto osób opuściło swoje domostwa. Modlimy się, żeby jak najszybciej powrócił pokój.

ŹRÓDŁO: www.kapucyni.pl

Biuro Prasowe Kapucynów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *