Być uporczywym wobec Boga


Autor: Maria Rachel Cimińska, Redaktor Naczelny

Rdz 18, 20-32; Kol 2, 12-14; Łk 11, 1-13

17 zwykła

„Niech dusza twoja, skoro poczuje się  w obecności Bożej, z najgłębszą czcią upadnie przed takim wielkim Majestatem i niech się wyznaje niegodną Jego obecności. Zarazem jednak z największa ufnością  – opierając się na nieskończonej dobroci Bożej i widząc, że Bóg tego chce – niech Go błaga o łaskę, ażeby to jej rozmyślenie było ku większej czci Bożej i ku wierniejszej służbie Jego  Boskiemu Majestatowi.” (św. Franciszek Salezy, Filotea)

 

Rozważając czytania na niedzielę, zaskoczyć może, co niektórych, wezwanie do uporu ze strony człowieka wobec Boga. Słowo Boże wręcz zachęca do walki. Nie chodzi o walkę o swoje racje, ale umiejętność dążenia ku świętości z determinacją w sercu. 

 

 

A wiąże się to z troską o bliźniego. Jak pokazują czytania, Bóg jest wrażliwy na wołanie człowieka. Ale to wołanie nie może być objawem arogancji, wymuszenia ale miłości do Boga. Niektórzy mówią wzniośle o pokorze, a Bóg pokazuje, że trzeba nauczyć się prosić, błagać i co ważniejsze dziękować.

Widzimy to na przykładzie Abrahama, który pyta Boga i zaznacza, że nie czyni tego w gniewie, ale pragnie poznać Boga, oraz siebie i określić gdzie jest granica.

Bo człowiekowi może wydawać się, że może przekazać Bogu wszelkie informacje na swój sposób. Ale owy ludzki sposób, może okazać się zły dla nas. Bo przekazać możemy, ale pamiętając przed Kim stoimy i w bojaźni Bożej mówić i oczekując na odpowiedź.

Dziś zapomina się o owej bojaźni Bożej, która jest początkiem mądrości, początkiem miłości w wymiarze szacunku do Boga.

Współczesny świat zachęca, aby wykrzyczeć Bogu wszystko i to jakby uwolni nas, zostawi jakby Boga z problemem a my mamy czyste konto. Nie o to chodzi w relacji z Bogiem, który wie co jest nam potrzebne.

Więc spójrzmy na Abrahama, i uczmy się „wytrwałości” ale z pamięcią przed Kim stoimy, z Kim rozmawiać pragniemy.

I w takiej „Bożej kłótni” wzrastajmy w wierze, w miłości i nadziei, że wszelkie zło, które nas dotknęło czy dotyka możemy przetrwać tylko w ramionach Boga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *