Chrzest Jezusa – kontemplacja ewangeliczna

Autor: Maciej Guziejko CRL

Mateusz 3, 13 -17

 

Jezusa spotyka się nad „Jordanem”

Ostatnio na wykładach jeden z moich wykładowców zapytał: „Waszym zdaniem: dlaczego Jezus wybrał Judasza do grona Apostołów? Przecież Jezus wiedział, kim on jest. Nawet Ewangeliści pisali, że Judasz był złodziejem i podbierał pieniądze ze wspólnej kasy. Dodatkowo na koniec Judasz zdradził Jezusa” Odpowiedzi było różne. Po wspólnej dyskusji, jeden z moich kolegów stwierdził, że: „Jezus zrobił to celowo. Pokazał przez to, że w swoim gronie chce mieć nawet takich grzeszników, jak Judasz. Nie boi się ich, ani się nimi nie brzydzi. Zrobił to, abyśmy pamiętali, że w jego ekipie jest miejsce dla każdego, nawet dla największego grzesznika”.

I jeśli przychodzą niekiedy do ciebie myśli, związane z twoimi grzechami, że w oczach Boga jesteś stracony, Jezus chce mieć ciebie w swoim gronie.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus udawadnia, że nie boi się ludzkiego grzechu i nie odsuwa się od tych, którzy w niego popadli.

 

Chrzest Janowy, był przeznaczony dla grzeszników, a więc był zupełnie zbędny dla Jezusa. Przyjmując chrzest od św. Jana Jezus solidaryzuje się z grzesznikami, których przyszedł uchronić od potępienia. Chociaż jest święty, nie uciekł od grzeszników, ale poszedł do nich i nie brzydził się wejść do wody zabrudzonej ludzkimi grzechami.

Ciekawe, że pierwszymi ludźmi, którzy usłyszeli głos Boga Ojca i ujrzeli Ducha Świętego w postaci gołębicy byli grzesznicy z nad Jordanu, którzy zdawali sobie sprawę ze swojej grzeszności. I chcieli nawrócenia.

Jeśli będziesz człowiekiem, który podobnie uzna swój grzech; uznasz, że w wielu rzeczach niedomagasz, i zapragniesz nawrócenia, Jezus przyjdzie do Ciebie jak wtedy nad wodami Jordanu.

Jezus nie jest tym, który podpłynie do ciebie na łódce i poda ci rękę. On jest tym, który razem z tobą zanurzy się w twoich problemach i spróbuję cię z nich podnieść.

Od ciebie zależy, czy zechcesz przyjść nad swój „Jordan”, aby zmienić swoje życie. Jeśli tam pójdziesz, na pewno spotkasz Jezusa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *