Cichy i pokorny sercem

Autor: Ks. Jarosław Oponowicz, Koordynator duchowy SANCTI

„Uczcie się ode mnie bo jestem cichy i pokorny sercem” Naczelną zasadą dzisiaj w świcie jest zrobić coś tam, i dobrze to nagłośnić. Reklama wciska się nie tylko w sferę marketingu, ale nawet nasze odniesienia prywatne potrafimy nią zabarwić. „tak wiele mam pracy, to bardzo ważne co robię, mam wielkie możliwości teraz i wiele ode mnie zależy, a ten mój szef to zwyczajny ignorant i tak naprawdę wszytko ode mnie zależy”.

Te i inne tym podobne wypowiedzi są wielkim krzykiem, aby mnie zauważono. Jak napisał J.A. Beno „każdy z nas krzyczy kiedy jest przeciążony”. Jednak gdy chcemy na wszystko patrzeć z wiarą, musimy spojrzeć po Chrystusowemu. On jednak wjeżdża na osiołku, jak pisze o nim proroctwo Zachariasza, jest cichy i pokorny. Kto będzie Cię Panie reklamował, kto się o Ciebie upomni? Najpewniej Ci, których Ty zna i oni znają Ciebie. Nie będą mówić nic ponad to czego doświadczają, żyjąc z Tobą. Nie cierpisz zawodowych ewangelizatorów, którzy mogą się pogubić gdy dają kolejne świadectwo. Tacy powiedzą w czym Chrystus ich wyratował, pomógł – sami już są w postawie pokory, uniżenia przed Bożą mocą.

 

Trzeba nam jeszcze cierpliwie trwać gdy nas nie dostrzegają, bo najbardziej człowiek jest kuszony „owocami swojej pracy”, wyciągając z nich wniosek, że sam jest już prawie święty. Cichość uznaje też czyjąś pracę, by mogła ona wybrzmieć, choć czasem wydaje się niepozorna. Jezu ucz mnie cichości opartej o przebywanie z Tobą podczas rozmyślania nad Bożym Słowem, codziennym rachunkiem sumienia, oraz ciszy na modlitwie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *