
Maria: Można powiedzieć, że Augustyn ucieka od matki, która „robi” za jego sumienie. Gdzie wyjeżdża z Kartaginy?
s. Krystyna OSA: Było to jeszcze w okresie, gdy pozostawał w kręgu manichejczyków, choć już wątpił w prawdziwość ich nauki. Odpłynął do Rzymu. Matkę, która pragnęła go zatrzymać, oszukał mówiąc, że pragnie tylko odprowadzić na statek i pożegnać przyjaciela. Zapewne ciążyła mu jej nadmierna troska, ciągłe zabiegi o jego przemianę. Ale głównym powodem jego wyjazdu były problemy, jakie napotkał w zawodzie nauczyciela retoryki. W Kartaginie panowała ogromna samowola studentów. Ich chuligańskie zachowania, tolerowane przez panujący obyczaj, uprzykrzały albo wręcz uniemożliwiały normalną pracę wykładowcy. W Rzymie, jak powiedziano Augustynowi, studenci byli poddani surowszym rygorom. To przekonało go do wyjazdu. Potem się dopiero okazało, że wprawdzie w Rzymie studenci zachowują się spokojniej, ale za to zdarza się, że nie chcą płacić nauczycielowi.
Maria: Jaki oddźwięk dla jego życia miał chrzest ojca?
s. Krystyna OSA: Patrycjusz bardzo dbał o wykształcenie i karierę syna, o wychowanie już mniej się troszczył. Z „Wyznań” dowiadujemy się, że Augustyn nie miał dobrego przykładu ze strony swego ojca. Był to człowiek o wspaniałomyślnych odruchach, wielkich ambicjach, łatwo wpadający w gniew, ulegający zmysłowym namiętnościom, zdradzający żonę, którą jednak po swojemu kochał i cenił, i która pod koniec jego życia doprowadziła go do nawrócenia i chrztu. Patrycjusz przyjął chrzest dopiero przed śmiercią, gdy Augustyn miał lat 17 i przebywał na studiach w Kartaginie. Wydaje się, że to wydarzenie nie miało wówczas na Augustyna większego wpływu. W każdym razie on sam nic później na ten temat nie mówi. Zaznacza tylko, że to Monika świadectwem swego życia pozyskała męża dla Chrystusa.
Maria: Nieraz wspominając pobyt Augustyna w Mediolanie robi się jakby skrót myślowy: Augustyn – Mediolan – św. Ambroży- chrzest. Jak to wyglądało w rzeczywistości?
s. Krystyna OSA: Wspomnieliśmy już, jakie problemy napotkał Augustyn w Rzymie. Studenci nie płacą – a on ma kobietę, syna, potrzebuje pieniędzy. Pojawia się szansa objęcia posady profesora retoryki w Mediolanie, gdzie znajduje się dwór cesarski. Augustyn zgłasza swoją kandydaturę, prefekt Symmachus sprawdza jego umiejętności i wysyła go do Mediolanu.
Augustyn spotyka tam biskupa Ambrożego, składa mu wizytę. Słucha jego kazań, początkowo powodowany tylko ciekawością, czy prawdziwa jest wieść o jego kunszcie kaznodziejskim. Stopniowo zaczyna zwracać uwagę także na treść. Wiele jego problemów i wątpliwości znajduje rozwiązanie. W końcu pod wpływem kazań Ambrożego musi przyznać nauce katolickiej wyższość nad manichejską.
Ale jego nawrócenie i decyzję o przyjęciu chrztu poprzedził dość długi proces. Pochłania go chęć zrobienia kariery, zdobycia majątku, zyskania sławy i znaczenia. Pod presją matki i otoczenia decyduje się na rozstanie z dotychczasową towarzyszką życia. Zaręcza się z dużo młodszą od siebie dziewczyną, którą może poślubić dopiero za kilka lat. W oczekiwaniu na małżeństwo wiąże się z kolejną kobietą. Wraz z przyjaciółmi planuje stworzenie filozoficznej wspólnoty życia, lecz projekt ten nie doczekał się realizacji.
Dopiero świadectwo o życiu św. Antoniego pustelnika i jego naśladowców staje się momentem zwrotnym w życiu Augustyna. Dostrzega piękno ideału ewangelicznego – ale jednocześnie nie widzi w sobie sił do jego realizacji. Następuje znana scena w ogrodzie, gdy przynaglony wezwaniem: Tolle, lege! – Bierz i czytaj! – otwiera Pismo św., a słowa z Listu do Rzymian uświadamiają mu, że nawrócenie jest możliwe jedynie dzięki mocy łaski. Augustyn wyrzeka się dotychczasowych planów życiowych, wybiera nową drogę życia.
Maria: Jak wyglądał czas przygotowań do przyjęcia sakramentu chrztu?
s. Krystyna OSA: Porzuciwszy katedrę retoryki, Augustyn z małą grupą przyjaciół spędza czas przygotowania do chrztu w Kasycjakum, w wiejskim domu, gdzie gościnę ofiarował im przyjaciel Werekundus. Był to dla Augustyna czas modlitwy, wspólnych spotkań, rozważań i dyskusji, a także działalności pisarskiej. Wiosną 387 r. przybywa do Mediolanu, gdzie 24 kwietnia przyjmuje chrzest z rąk Ambrożego. Wraz z nim zostają ochrzczeni jego syn Adeodat i przyjaciel Alipiusz.
Maria: Co się dzieje wraz z przyjęciem chrztu? Czy neofita od razu pragnie poświęcić się dla zbawienia świata?
s. Krystyna OSA: Plany powrotu do Afryki odwlekają się z powodu śmierci Moniki, która umiera w Ostii. Potem Augustyn przez jakiś czas przebywa w Rzymie, a jesienią 388 r. wraca do rodzinnej Tagasty, gdzie wraz z przyjaciółmi tworzy pierwszą wspólnotę „sług Bożych”. Prowadzą życie wspólne, poświęcone modlitwie, studiom i pracy. Jest to dla Augustyna ideał życia, którego pragnął. Ale dane mu było cieszyć się nim w Tagaście tylko kilka lat. W 391 r. przybył do Hippony i tam pod naciskiem wspólnoty wiernych został wyświęcony na kapłana przez biskupa Waleriusza, zaś po śmierci biskupa został jego następcą.
Jednakże ze swego ideału życia wspólnotowego całkowicie nie zrezygnował – choć z powodu licznych obowiązków posługi biskupiej musiał go zmodyfikować. Przy jego dworze biskupim powstała kolejna wspólnota, której był przełożonym. Prócz klasztorów męskich założył także w Hipponie klasztory żeńskie. Zasady życia tych wspólnot zawarł w swej Regule, dla której „programem” stał się ideał wspólnoty pierwszych chrześcijan, nakreślony w Dziejach Apostolskich.
I choć zawsze tęsknił za życiem w kontemplacji, potrafił harmonijnie połączyć tradycyjny ideał monastycyzmu z apostolskimi zadaniami duszpasterskimi w służbie Kościoła.
Foto. augustianie.pl





