
Autor: s.M.Leticja OSC Cap, Klaryska Kapucynka z Ostrowa Wielkopolskiego
Dobiega końca jubileuszowy rok św. Weroniki Giuliani, który połączył się z rokiem jubileuszowym 800- lecia powstania Zakonu Św. Klary. Ale to , co wydaje się końcem, tak naprawdę jest nowym początkiem i nowym wezwaniem. Co chciałaby nam powiedzieć na ten nowy czas św. Weronika – wierna córka św. Klary z Asyżu? Myślę, że pragnie nas ona zaprosić do kroczenia drogą miłości wraz z Maryją, która była dla niej, jak i dla św. Klary pewną przewodniczką i najlepszą nauczycielką.
Najświętsza Dziewica wprowadza ją we własne swe życie, aby doprowadzić ją do swojego Boskiego Syna i do adoracji Trójcy Przenajświętszej. „Droga Maryjna” św. Weroniki jest może najbardziej charakterystyczną cechą jej wspinaczki na szczyty doskonałości. Maryja udziela jej słodkiego schronienia w swoim łonie i pociesza ją w próbach. 21 listopada 1708 r. Weronika w uroczystym akcie ofiarowała się Maryi. Pisała w Dzienniku: „ Wydaje mi się, że w tym momencie Najświętsza Dziewica utożsamiła moja duszę ze sobą”.
Matka Boża nazywa ja czule „ serce Mojego Serca”. Poprzez Maryję adoruje Trójcę Przenajświętszą i otrzymuje szczególne łaski. Matka Boża udzielała jej swoich cnót. Wśród nich błyszczy szczególnie czystość: „Córko, szanuj tę łaskę, która jest tak bardzo miła Bogu. Bóg nieustannie patrzy na duszę prostą i czystą; ubogaca ją swoimi darami i łaskami. Córko, Boże wejrzenie uświęca i ożywia dusze niewinne i czyste”. Tak było ze wszystkimi cnotami, co potwierdzają kolejne słowa Maryi zanotowane w Dzienniku św. Weroniki : „ Przekazałam ci zasługi wszystkich cnót, które praktykowałam i z nimi przedstawiłam cię Bogu. Odnowiłam całe twoje serce poprzez płomień miłości, który przekazało ci Moje Serce”.
„ Przylgnijmy do naszej Najsłodszej Matki” – tak jak zachęca nas do tego św. Klara i jej duchowa córka- św. Weronika Giuliani. Niech Maryja w swoich delikatnych i czułych dłoniach kształtuje nasze serca. Zawierzmy Jej swoje życie. Ona chce uczestniczyć we wszystkim, co przeżywamy; pragnie przeprowadzić nas przez trudnie chwile i dać nam schronienie w swym Niepokalanym Sercu.
Nie zapominajmy o Maryi, która kocha nas miłością samego Boga, która pociesza, wyprasza potrzebne łaski i która prowadzi nas drogą Miłości, tak jak prowadziła św. Weronikę Giuliani.






