Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net

Pełna wersja: Margaretka
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Dobrze jest składać przyrzeczenia przy wystawionym Najświętszym Sakramencie na głos lub cicho w sercu, razem lub osobno. Można przy tym rękę położyć na sercu. Najważniejszą sprawą jest, aby uczynić to w całkowitej wolności serca i w stanie łaski uświęcającej. Wskazane jest, aby w czasie tego obrzędu przyrzeczenia obecni byli – o ile to możliwe – wspomniani kapłani, którym należy dać na pamiątkę blankiet MARGARETKI. Gdyby któryś z nich mógł odprawiać wtedy Mszę świętą, niech ofiaruje Ją za swoją MARGARETKĘ, lub przynajmniej włączy złożone przyrzeczenia w Ofiarę Eucharystyczną Chrystusa.

A dla tych co nie widzieli jak wygląda taka "książeczka" http://www.onyxnet.pl/wspolnota/images/margaretka1.jpg
http://www.onyxnet.pl/wspolnota/images/margaretka2.jpg
Dlatego w tym wypadku, lepiej wybrać Krucjatę.
Rachel napisał(a):Dlatego w tym wypadku, lepiej wybrać Krucjatę.

eeeeee, jaką krucjatę :coo:
Przeczytaj cały wątek, a uwagę zwróć zwłaszcza na 3 stronę tej dystkusji. Tam jest odnośnie krucjaty.
Nie, to ja już wolę tę swoją Margaretkę. Ta cała krucjata to jakieś szalone uwiązanie. Aż tak gorliwa to ja nie jestem. Język
A moją Margaretkę lubię i nie żałuję, że się modlę za księdza :mrgreen: Poza tym dobrowolnie to ja mogę tak czy inaczej modlić się też w inne dni, co zresztą mi się zdarza.
aga napisał(a):Ta cała krucjata to jakieś szalone uwiązanie
"Ciekawe" stwierdzenie. Margaretka to niby delikatne zobowiązanie? Kto co lubi, a czy to krucjata czy margaretka czy też inne formy modlitwy w intencji kapłanów, zawsze najważniejsza jest relacja z Bogiem aby modlitwa nie stała się tylko zobowiązaniem bez potwierdzenia.
Margaretka to nie jest delikatne zobowiązanie, bo na całe życie, ale ostatecznie raczej modlimy się codziennie to ten jeden dzień w tygodniu... No a co do księdza...z wielką radością modlę się za niego Uśmiech Jak już wcześniej powiedziałam w innym wątku, miłość do Jezusa Chrystusa rodzi miłość do Kościoła i do Jego kapłanów Uśmiech
aga napisał(a):ale ostatecznie raczej modlimy się codziennie to ten jeden dzień w tygodniu.
:coo:

A Krucjata to też na zawsze, i wpisują Ciebie na listę, żeś zgodziła się na warunki krucjaty. 8) i później nadto dostajesz życzenia na Boże Narodzenie i Wielkanoc :mrgreen:
Jólka napisał(a):Co do margaretki, to nie jest to takie proste. Przyjęcie zobowiązań jest nie tylko ze strony tych osób, które sie zobowiązują do modlitwy za kapłana, ale też ze strony kapłana. Osoby te zobowiązuja się do końca swojego (nie życia kapłana) modlić się w danym dniu za niego, natomiast kapłan zobowiązuje sie do dożywotniej modlitwy za tych co się za niego modlą, a do tego chyba raz w miesiącu odprawić mszę w ich intencji.

Ja spotkałam sie z sytuacją, kiedy zebrała się grupa, poszła z takim "prezentem" do kapłana, a on go nie przyjął. Nie czuł się na siłach podjąc tego zobowiązania na siebie.

To jest nieprawda!!!
MARGARETKA to apostolat ludzi świeckich, którzy otaczają modlitewną opieką kapłanów BEZINTERESOWNIE!
Absolutnie kapłan do niczego nie jest zobowiązany, ani do modlitwy w intencji swoich "płatków" ani do ofiarowywania Mszy Św. za nich. Oczywiście, że może odwdzięczać się modlitwą ale to jest tylko jego dobra wola. A blankiet owszem, otrzymuje także kapłan ale jako pamiątkę złożonego przez "siódemkę" przyrzeczenia, zna wówczas imiona osób modlących się za niego.
PozdrawiamUśmiech
Szukam chętnych, którzy włączyliby się w margaretkę w intencji znajomego kapłana, bardzo potrzebującego modlitwy. Zainteresowanych proszę o kontakt na PW albo gg. Jestem teraz o wiele rzadziej w internecie, więc proszę o cierpliwość do mnie Oczko
Ewentualnie jeszcze można kontaktować się ze mną, na PW, lub gg. Ja zaglądam tu częściej niż Gosia. Oczko
omyk, a to nie lepiej aby szukac osób z grupy,która przecież zna kapłana?
to nie jest wymóg, a w takim przypadku może nawet lepiej, bo nie naraża się wielu słabszych na zgorszenie. Przecież nie będę chodzić i trąbić wśród jego znajomych, że nie wierzy i nie ma relacji z Jezusem, prawda?
omyk, nie trzeba podawać szczegółów. To jest "prezent" dla kapłana aby wzrastał i wiedział, że są osoby które się modlą za niego.
Każdy kapłan potrzebuje modlitwy, a jest to bardzo piękny prezent i nie ma znaczenia, czy ksiądz jest najbardziej święty czy najbardziej daleki od świętości. A ludziom przecież nie mówi się, że oto modlimy się za kapłana, bo ma problemy, tylko modlimy się z miłości i troski o niego Uśmiech Po prostu. A niektórzy księża mają więcej niż jedną Margaretkę Uśmiech
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Przekierowanie