Gdy prawa ludzkie łamie się w obliczu Najwyższego*



11 Listopada 2012 roku to okazja zetknięcia się z IV Dniem Solidarności z Kościołem Prześladowanym, organizowanym przez Polski Kościół w Potrzebie. W tym roku odkrywać będziemy drugie oblicze Egiptu. Jakie ono jest powiedział w rozmowie z Marią Rachel Cimińską, ksiądz Tomasz Grzyb, przedstawiciel Polskiego Kościoła w Potrzebie.


 

 

Maria: 11 listopada 2012 roku w Kościele Katolickim będziemy przeżywać kolejny Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Na jaki kraj w tym roku i dlaczego zwrócił uwagę Polski Kościół w Potrzebie?

Ks. Tomasz Grzyb: Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie już po raz czwarty organizuje Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W tym roku uwagę Kościoła w Polsce kierujemy na chrześcijan w Egipcie. Ukazujemy sytuację tamtejszych chrześcijan, ponieważ Egipt to nie tylko turystyczny raj, ale niestety miejsce gdzie chrześcijanie są prześladowani i dyskryminowani. W czasie niedawnej rewolucji zostało zniszczonych wiele kościołów, wielu chrześcijan poniosło śmierć, setki rodzin zostało wypędzonych ze swoich domów, które zostały zniszczone. Zniszczono również sklepy, które były prowadzone przez chrześcijan. Zostali oni bardzo skrzywdzeni, a nikt im nie przyszedł z pomocą. Chrześcijanie w Egipcie są nieustannie spychani na margines społeczny i pozbawiani są praw.




Maria: Przez różne środki masowego przekazu, dochodzą informacje o tragediach ludzi w krajach umieszczonych na Światowym Indeksie Prześladowanych. O Arabskiej Republice Egiptu było głośno 2011 roku. W jaki sposób zachęcić polską społeczność do zainteresowania losem prześladowanych, zdobycia szerszej wiedzy w tym przypadku o Egipcie i relacjach w społeczeństwie?

Ks. Tomasz Grzyb: Mnie zachęcają słowa bł. Jana Pawła II: „Kościół milczenia nie jest na Wschodzie, on jest na Zachodzie: to wy nie macie odwagi, by mówić! […] Nie ma już Kościoła milczenia, ja będę głosem tych, którzy głosu nie mają!”. Chrześcijanie tworzą Kościół, czyli wspólnotę, rodzinę, a zatem powinno mnie interesować i interesuje, jaki jest los tych, z którymi tworzę jeden Kościół. Kilkadziesiąt lat temu to Kościół w Polsce był prześladowany i wtedy księża na zachodzie Europy głośno mówili o zamordowanym ks. Jerzym Popiełuszce, o więzionym Stefanie Kardynale Wyszyńskim. Dziś my możemy przychodzić z pomocą tym, którzy tej pomocy potrzebują.

 

 

 

Maria: Czy każdy jest zdolny to czynić? Czy są do tego powołane specjalne organizacje, politycy itd,? W jaki sposób młodzież, osoby pracujące w różnych zawodach mogą mówić o Kościele w Egipcie?

Ks. Tomasz Grzyb: Pierwszym krokiem pomocy jest nasza modlitwa. Kolejny krok to szukanie informacji na ten temat i zabieranie głosu na forach internetowych, pisanie listów do polityków, ambasadorów itp. Dziś jest wiele możliwości naszego osobistego działania, możemy też organizować się we wspólnoty, których celem będzie wspieranie prześladowanych chrześcijan. Ważne jest też wsparcie materialne poprzez stowarzyszenia np. PKWP czy instytucje, które zajmują się pomocą prześladowanym. Przy polskim parlamencie działa Parlamentarny Zespół Obrony Chrześcijan w Świecie. Jest zatem możliwość działania poprzez organizacje, ale również i osobiście.

 

 

 

 

Maria: Jak wygląda życie chrześcijanina w Egipcie?

Ks. Tomasz Grzyb: Życie chrześcijan w Egipcie jest bardzo trudne. Egipcjanie w dowodzie osobistym maja wpisaną przynależność religijną. Bardzo często zdarza się, że kiedy chrześcijanin pokazuje dowód osobisty w trakcie rozmowy o pracę, to tej pracy nie dostaje. W gazetach pojawiają się ogłoszenia o pracę, w których zawarta jest informacja „praca nie dla chrześcijan”. W roku 2011 jak również obecnym zostało zniszczonych wiele sklepów i domów należących do chrześcijan. Na ulicy często oni słyszą obelgi pod swoim adresem. Chrześcijanina w Egipcie łatwo rozpoznać, ponieważ kopci maja wytatuowany krzyż na prawym nadgarstku. Wiele zawodów czy miejsc pracy jest zamkniętych dla chrześcijan. Często zajmują się oni segregowaniem śmieci. 14 kwietnia 2011 roku i przez kolejne dziesięć dni grupy islamistów protestowały przed siedzibą gubernatora Qena (Górny Egipt), a także blokowały linię kolejową łączącą Kair z południem kraju, sprzeciwiając się powołaniu Emada Michaela na gubernatora, jedynego koptyjskiego gubernatora w całym kraju.

 

 

 

Maria: Czy władze wydają dowody osobiste, bez wpisu wyznania?

Ks. Tomasz Grzyb: Z informacji, jakie posiadamy wiemy, że w tej kwestii zaszła jedna zmiana. W lipcu 2011 r. Sąd Najwyższy wydał dekret, pozwalający muzułmanom, którzy przeszli na chrześcijaństwo na wpisywanie swej nowej religii w dowodzie osobistym, do tej pory byli oni traktowani, jako „byli muzułmanie”.

 

 

 

Maria: W Polsce Egipt kojarzony jest przede wszystkim z turystyką. To podejście delikatnie się zmieniło wraz z 2011 rokiem. Czy masakra w Maspero, bombardowania sylwestrowe i dalsze dotkliwe prześladowania chrześcijan odbiły się mocnym echem w Polsce? Jaka była nasza reakcja? Czy Egipt interesował się reakcją międzynarodową, czy też wręcz przeciwnie?

Ks. Tomasz Grzyb: Masakra w Maspero, bombardowania i zamachy, jeśli były w Polsce ukazywane to niestety prawie zawsze tylko w kontekście starć politycznych. Za mało było informacji ukazującej cały problem tamtych zajść w tym kontekst religijny. Niestety od pewnego momentu wydarzenia w Egipcie przestały być obecne w polskich mediach. Natomiast przed sezonem turystycznym pojawiła się informacja o tym, że kurorty turystyczne są bezpieczne i gotowe na przyjęcie gości. Mam wrażenie, że wydarzenia w Egipcie przestały być nagłaśniane po to, aby nie odstraszyć turystów, tym bardziej w mediach unikano tematu prześladowań chrześcijan. My poprzez Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym pokazujemy drugie oblicze Egiptu.

 

 

 

 

Maria: Egipt znalazł się już na 15 miejscu w Światowym Indeksie Prześladowanych. Czy terror, który dotyka chrześcijan, sprawia, że coraz większym zainteresowaniem cieszy się islam saficki czy Bractwo Muzułmańskie?

Ks. Tomasz Grzyb: Terror, który spotyka chrześcijan raczej nie przysparza masowo nowych zwolenników czy wyznawców islamu. Wręcz odwrotnie. Księża pracujący w Egipcie mówią, że co raz więcej przychodzi do nich muzułmanów prosząc o chrzest. Na pytanie, „dlaczego?” Odpowiadają, że w chrześcijaństwie nie słyszą nawoływania do nienawiści czy wrogości. Wielu muzułmanów ze strachu o własne życie nie wyraża swojego sprzeciwu wobec prześladowań chrześcijan. Dlatego wielu chrześcijan opuszcza Egipt, ale ten kraj opuszczają również muzułmanie, ponieważ nie chcą żyć w państwie nienawiści.

 

 

 

Maria:  W Internecie można natrafić na stronę poświęconą Egiptowi (www.pokojdlaegiptu.pl). Jakie zadanie ma ta strona i czy będzie funkcjonować po 11listopadzie?

Ks. Tomasz Grzyb: Jest to strona stworzona specjalnie na tegoroczny Dzień Solidarności, na niej znajdziemy informacje i materiały do pobrania. Będzie ona funkcjonowała przynajmniej do końca 2012 roku. Obecni jesteśmy również na Facebook’u, informując o IV Dniu Solidarności z Kościołem Prześladowanym.

 

 

Maria: W ciągu roku jest tylko jeden dzień pamięci o prześladowanych choć prześladowania trwają cały rok Jeżeli ktoś chciałby wesprzeć prace Waszej organizacji, w jaki sposób może to uczynić?

Ks. Tomasz Grzyb: Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym ma zwrócić uwagę na problem prześladowania i dyskryminacji chrześcijan we współczesnym świecie. Nie wystarczy, aby pamiętać o prześladowanych tylko jeden raz w roku. Potrzeba naszej stałej modlitwy za prześladowanych chrześcijan i stałego zainteresowania ich sytuacją. Co roku zajmujemy się innym krajem, to też ma pokazać nam jak bardzo ten problem jest rozległy i poważny.

Każdy, kto chce wesprzeć naszą działalność, pomóc chrześcijanom w Egipcie może wysłać sms o treści RATUJE pod numer 72405 (koszt 2 zł. + VAT) bądź dokonać wpłaty na konto wspierając konkretny projekt, który realizujemy. Informację o nich można znaleźć na naszej stronie www.pkwp.org



Maria: Bóg zapłać za rozmowę. Zachęcamy do aktywnego uczestnictwa w IV Dniu Solidarności z Kościołem Prześladowanym



Foto. Polski Kościół w Potrzebie


* Gdy pod nogami się depcze wszystkich jeńców kraju  – gdy prawa ludzkie się łamie w obliczu Najwyższego (Lm 3,34-35)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *