Jezusa spotyka się nad „Jordanem”




Autor: Ks. Maciej Guziejko CRL

Łk 3, 15-16. 21-22

 

 

W dzisiejszej Ewangelii Jezus udawania, że nie boi się ludzkiego grzechu i nie odsuwa się od tych, którzy w niego popadli.

Chrzest janowy, był przeznaczony dla grzeszników. Był więc zupełnie zbędny dla Jezusa. Przyjmując chrzest od św. Jana, Jezus solidaryzuje się z grzesznikami, których przyszedł uchronić od potępienia. Chociaż jest święty, nie uciekł od grzeszników, ale poszedł do nich i nie brzydził się wejść do wody zabrudzonej ludzkimi grzechami.

Ciekawe, że pierwszymi ludźmi, którzy usłyszeli głos Boga Ojca i ujrzeli Ducha Świętego w postaci gołębicy byli właśnie grzesznicy z nad Jordanu. Ciekawe, dlaczego byli to oni, a nie pobożni Żydzi, uczeni w Piśmie, Faryzeusze? Bo ci grzesznicy z nad Jordanu, zdawali sobie sprawę ze swojej grzeszności i chcieli nawrócenia.

Jeśli będziesz człowiekiem, który podobnie uzna swój grzech; uznasz, że w wielu rzeczach niedomagasz, i zapragniesz nawrócenia, Jezus przyjdzie do Ciebie jak wtedy nad wody Jordanu. Wystarczy ustanowić go Panem swojego życia.

Jezus nie jest tym, który podpłynie do ciebie na łódce i poda ci rękę. On jest tym, który razem z tobą zanurzy się w twoich problemach i spróbuję cię z nich podnieść.

Od ciebie zależy, czy zechcesz przyjść nad swój „Jordan”, aby zmienić swoje życie. Jeśli tam pójdziesz, na pewno spotkasz Jezusa.

I na koniec ciekawa historia. Dwa dni temu rozmawiałem z moją koleżanką, która uważa, że jest dość daleko od Pana Boga. W pewnym momencie powiedziała o sobie, że jest grzesznicą. Odpowiedziałem jej, że też nim jestem. Niestety taka jest nasza natura, że każdy człowiek jest grzesznikiem. Zapytała więc, czy Bóg jej wybaczy popełnione grzechy. Odpowiedziałem, że już to zrobił na Krzyżu. Teraz pytanie, czy zechce to przyjąć i zwróci się do Niego. Na koniec pomodliłem się do Ducha Świętego i poprosiłem, aby z zamkniętymi oczami otworzyła Pismo św. i położyła palec na dowolnym fragmencie. Otworzyła Pismo na księdze Hioba, a palec położyła na akapicie, nad którym widniał napis: „Każdy człowiek jest grzeszny”. Usiadła zamurowana. Chwała Bogu!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *