
Wierzę Panie, że moje pragnienie podobania się Tobie,Podoba Ci się.Mam nadzieję, że to pragnienie będzie mi towarzyszyćWe wszystkim, co robię,I że nic już odtąd nie
Boże Ojcze,Stwórco, któremu zawdzięczamy życie;Mądrości Ojca,Która w nas się kształtując,Pozwalasz nam żyć w Twej mądrości;Duchu Święty, którego kochamyI w którym kochamy,A który przez to już
Panie, mój Boże,„Czy raczysz zgładzić mój grzechI wyzwolić mnie z mej nieprawości?”Uwolniony od ciężkiego brzemieniaMej własnej woli,Odetchnę pod brzemieniem lekkimMiłości.Nie będę już jak niewolnikDziałający z
Niechaj głos Twój rozbrzmiewa w mych uszach,O dobry Jezu,By moje serce,Mój duchI głębiny mej duszyNauczyły się kochać Ciebie.Niech najskrytsza głębia mego sercaTuli Ciebie,O me jedyne
Panie, który rozpościerasz niebiosaJak płótno namiotu, Rozepnij tak również stare płótno mej duszy…Usuń z niej zmarszczki i zagięcia,Rozszerz ją i wzmocnij, Abym Cię pragnąłI przyjmował

O Jezu! Któż sprawi,Że cały będziesz dla mnie i we mnie?Któż sprawi, abym Cię posiadłBez strachu, że Cię utracę,Albo raczej, kto mnie przemieni w żelazo,A

O moja duszo, wejdź do prawego bokuTwego ukrzyżowanego Pana;Wejdź przez tę błogosławioną ranęAż do dna SercaWszystko miłującego Jezusa,Przebitego na wskroś miłością. Spocznij w zagłębieniu skałyZ

Panie Jezu Chryste, uwielbiam Cię, Błogosławię i składam dziękczynienie Tobie, który chciałeś być pochowany w całunieI spocząć w cudzym grobie. Niech moje serce, zmysłyI wszystkie

O Panie Jezu Chryste, uwielbiam Cię,Błogosławię i składam dziękczynienieZa miłość tej rany,Przez którą Twoje przebite serceDało nam krew i wodę. Odwagi, zaklinam Cię przez tę

Wielce kochany i słodki Jezu Chryste,Tobie chwała, honor i cześć,Za ranę Twego Serca.W tej ranie ofiaruję Ci, powierzam,Ujawniam swoje serce,Wszystkie moje zdolności, siły,Moje intencje i