Kochaj wszystkimi włóknami twego serca!



11 sierpnia 2012 r. zakończą się obchody 800-lecia konsekracji Klary z Asyżu. Kim była św. Klara? Co sprawiło, że jej świadectwo, pociągneło tyle osób? Wiecej o Świętej Klarze powiedziała podczas rozomowy z Marią Rachel Cimińską , s. Maria Leticja od Najświętszego Oblicza Jezusa Syna Maryi, Siostra Klaryska Kapucynka. 


Maria: Oprócz  Kwesty czy też Jubileuszu św. Weroniki, trwa Jubileusz konsekracji św. Klary. Kim dla Siostry jest św. Klara?

s.M.Leticja OSC Cap: Św. Klara dla mnie, jako jej duchowej córki, jest przede wszystkim najlepszą Matką i Siostrą pełną dobroci, czułej troski i miłości. Ona już podczas swego ziemskiego życia ogarniała sercem swoje przyszłe siostry, a teraz, przebywając w chwale Nieba, o ileż bardziej nas wspiera i nam towarzyszy:

„Niech Pan was błogosławi i niech was strzeże. (…) niech obdarzy was pokojem, moje siostry i córki, i wszystkie, które przyjdą i zostaną w tej naszej wspólnocie, i wszystkie inne, które w całym zakonie wytrwają, aż do końca w tym świętym ubóstwie.  Błogosławię was za mego życia i po mojej śmierci, jak tylko mogę i więcej niż mogę.”

 

Św. nasza Matka Klara jest dla mnie prawdziwą przewodniczką na drodze naśladowania Jezusa Chrystusa. To ona nieustannie przypomina mi ten sekret, który uczynił jej życie tak pełnym blasku i szczęścia:

 

KOCHAJ  WSZYSTKIMI WŁÓKNAMI TWEGO SERCA TEGO, KTÓRY SIĘ CAŁY ODDAŁ DLA TWEJ MIŁOŚCI!” ( III List św. Klary do św. Agnieszki z Pragi)


 

Maria: Okazuje się, że wasza założycielka, św. Klara musiała stoczyć bój o swe powołanie. Czy doświadczenie walki w jej życiu odcisnęło się w jej sercu i w Sercu Kościoła?

s.M.Leticja OSC Cap: Św. Klara w żaden sposób nie dała się oderwać od służenia Chrystusowi Panu i to właśnie miłość do Niego, była źródłem jej decyzji i dała jej siłę oporu wobec sprzeciwu rodziny.

Z pewnością to doświadczenie walki umocniło jeszcze bardziej jej serce w całkowitym przylgnięciu do Jezusa i w zawierzeniu Jego miłości. Jej zdecydowanie i odwagę w kroczeniu obraną drogą naśladowania Ubogiego i Ukrzyżowanego Pana możemy dostrzec w jej listach. Rady jakie udziela św. Agnieszce z Pragi czy  Ermentrudzie z Buerges świadczą  również o jej duchowej drodze, którą przeszła pozostając wierną Temu, którego całą swą istotą ukochała : „(…) bądź dzielną w świętej służbie rozpoczętej z gorącej tęsknoty za ubogim Ukrzyżowanym.”

„ A jeśli będzie ci kto mówił co innego lub dawał inne rady szkodliwe dla twej doskonałości, niezgodne z twoim boskim powołaniem, to mimo należnej czci, nie słuchaj jego rady, lecz, uboga dziewico obejmij ramionami ubogiego Chrystusa. Patrz na Niego, który dla ciebie został wzgardzony; stań się dla Niego wzgardzona na tym świecie i idź za Nim.”

„ Niech pamięć o Nim nigdy nie opuszcza twych myśli. Módl się i czuwaj zawsze”.

Historia udowodniła, że życie św. Klary, a więc i wszelkie doświadczenia walki i zmagania, wydały obfite owoce w Kościele. Ta pokorna uczennica Jezusa nie tylko zdobyła wiele dusz dla Pana, ale dzięki niej poryw entuzjazmu ewangelicznego udzielił się całemu chrześcijaństwu i trwa do dziś.



Maria:  Przykładem dla ówczesnych ludzi była współpraca dwojga świętych – czy obecny świat identycznie odbiera ową perspektywę przyjaźni w imię pracy dla Królestwa Bożego?

s.M.Leticja OSC Cap: Przyjaźń św. Franciszka i św. Klary była piękną przyjaźnią świętych, u której korzeni tkwiła jedność ideałów i sposobu życia. Św. Franciszek szedł drogą gorącej miłości ku Jezusowi Ukrzyżowanemu. Była to również droga Klary. Z jednej strony Klara określa się jako „roślinka” Franciszka, z drugiej zaś on w najtrudniejszych chwilach swego życia udaje się do niej, powierza jej swe  wątpliwości i troski. Klara i Franciszek wspólnie osiągali coraz wyższe stopnie doskonałości upodobniając się do Chrystusa.

Przyjaźń zawsze była i jest czymś dobrym. Problem w tym, by wiązać się „jedynie przyjaźnią dobrą, świętą i uświęcającą”. Pojecie przyjaźni w tradycji monastycznej nie jest niczym innym jak rozwinięciem miłości otrzymywanej od Chrystusa w darze. Tak więc, prawdziwa przyjaźń zostaje uznana za dobrą, fałszywa zaś nie zasługuje na miano przyjaźni, gdyż jest formą miłości własnej i szukania samego siebie. Aby przyjaźń była prawdziwą, konieczne jest wyrzeczenie się siebie i nieustanne poszukiwanie woli Bożej.

Ważne jest, by przyjaciele spotykali się w Chrystusie. Przyjaźń jest darem, który być może potrzebuje z naszej strony oczyszczenia, aby przynosiła ona takie owoce , jak w życiu Franciszka i Klary i wielu innych świętych.

 

 

Maria: W jaki sposób św. Klara ewangelizowała, oraz zdobywała naśladowców dla Bożego działa jakim był zakon klarysek?

s.M.Leticja OSC Cap: Była świętą – to jest tajemnicą jej oddziaływania. W bulli kanonizacyjnej Aleksander IV tak mówi o jej szerokiej sławie: „Co za potęga blasku i jak niezmierne rozpłomienienie jasności! Wprawdzie światło to pozostawało zamknięte we wnętrzu murów klasztornych, ale wysyłało na zewnątrz swe jasne promienie;(…) Klara żyła bowiem w ukryciu, ale życie jej stawało się jawne; Klara milczała, ale jej fama była głośna; Klara kryła się w celi, ale znana była po miastach. Nic dziwnego, że pochodnia tak gorejąca i tak świecąca nie mogła się ukryć, ale jaśniała w domu Pańskim i jasno go oświecała; że nie mogło się ukryć naczynie pełne wonności, lecz rozlewało swą woń i napełniło miłym zapachem mieszkanie Pańskie.”

Papież Aleksander IV nie waha się nadać jej miano płodnej rodzicielki cnót, która „ swoim przykładem wiele kandydatek do zakonu pociągnęła (…)”. Jej wpływ sięgał daleko poza Dolinę Spoletańską, gdzie była „ czystym zdrojem”, który „rozpłynął się licznymi strumieniami po obszarze Kościoła, ożywiając jego religijność”.


 

Maria: Kiedy i w jaki sposób pojawiły się Siostry na ziemiach polskich?

s.M.Leticja OSC Cap: Jesteśmy Siostrami Klaryskami Kapucynkami, jedną z gałęzi DRUGIEGO ZAKONU FRANCISZKAŃSKIEGO, do którego należą wszystkie Klaryski klauzurowe i kontemplacyjne. Nasz Zakon założyła Hiszpanka Służebnica Boża Maria Lorenza Longo w Neapolu we Włoszech (w 1538 r.),  mając na celu powrót do źródeł i pierwotnej gorliwości świętej naszej Matki Klary z Asyżu. Na ziemiach polskich byłyśmy pierwszymi Siostrami, które tę Regułę zachowywały, jako, że Siostry Klaryski bardzo prędko i w dużym procencie (biorąc pod uwagę klasztory) przeszły na złagodzoną Regułę Papieża Urbana IV (kwestia dotyczyła przede wszystkim własności). Tak też, niezależnie od wszystkich zawiłości historycznych, za Duchowych Rodziców mamy FRANCISZKA I KLARĘ z Asyżu.

W połowie XIX wieku na ziemiach polskich, pod zaborem rosyjskim, działa w ukryciu swego konfesjonału – dziś już błogosławiony – O. Honorat Koźmiński – Kapucyn. Pod troskliwym okiem tego duchowego kierownika powstaje wiele, przede wszystkim bezhabitowych, ukrytych zgromadzeń zakonnych. Jedynym zgromadzeniem Sióstr noszących habity, są powstałe w 1855 roku Siostry św. Feliksa z Cantalice z Matką Angelą Truszkowską na czele. Siostry zachowują Regułę Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego. W duchu kontemplacyjnym prowadzą działalność charytatywną i apostolską. W krótkim czasie okazuje się, że niektóre z nich pragną wieść życie klauzurowe i 4 października 1860 roku powstaje gałąź klauzurowa. Datę tę uważa się za początek obecności Klarysek Kapucynek na ziemiach polskich. Matka Angela sprawuje pieczę nad obiema grupami Sióstr, aż do czasu kasaty zakonów przez cara. Wówczas Siostry zajmujące się apostolatem mają obowiązek złożyć habity i wrócić do domów rodzinnych, natomiast klauzurowe mogą przemieścić się całą grupą i, spośród dwu, wybierają klasztor Bernardynek w Łowiczu, gdzie mają wcielić się w tamtejszą wspólnotę Sióstr. Po ugruntowaniu Sióstr w ascezie i klauzurze, Matka Angela ponaglona także pogarszającym się stanem zdrowia i wielką troską apostolską o swoje Zgromadzenie, wyjeżdża do Krakowa, gdzie w międzyczasie zgromadziły się już jej Siostry.

Tego samego roku 1866 do Łowicza przyjeżdża O. Honorat Koźmiński i omawia z Siostrami sprawę Konstytucji, które zostają zapożyczone częściowo od Kapucynek, a częściowo od Klarysek i Siostry przyjmują nazwę Kapucynek. Wobec władz świeckich jednak figurują pod nazwą Felicjanek. W tym też czasie na prośbę S. Bronisławy Łempickiej władze carskie przeznaczają Siostrom klasztor po skasowanej wspólnocie Sióstr Bernardynek w Przasnyszu. Siostry w liczbie 16 przybywają tam 26 lipca 1873 roku. Przeznaczone są na wymarcie. Dopiero w 1905 roku, gdy pozostało już ich tylko 7, mogą przyjąć kandydatki, których w latach 1906-1907, zgłasza się 5, po czym znów pojawia się zakaz. Przez cały ten czas pozostają pod duchową opieką O. Honorata, który czy to przybywając, czy też przez korespondencję, kieruje dziełem ich duchowego wzrostu. Dalszy rozwój Wspólnoty następuje w okresie międzywojennym. W roku 1926 otrzymują pełne zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej jako Mniszki Kapucynki Drugiego Zakonu św. Franciszka Reguły św. Klary.


 

Maria:   Jak wygląda zwykły dzień Sióstr? Czy można go nazwać monotonią czy jest to niewłaściwe myślenia ludzi z „tego świata”?

s.M.Leticja OSC Cap: Centrum każdego dnia (który rozpoczynamy o 4:55), stanowi Eucharystia. W całości celebrujemy Liturgię Godzin (także w nocy), która jest oficjalną modlitwą Kościoła. Odprawiamy dwie godziny medytacji rano i po południu ( podczas medytacji popołudniowej mamy wystawienie Najświętszego Sakramentu). Codziennie odmawiamy Różaniec i o godz.15:00 Koronkę do Miłosierdzia Bożego.  Jednak zjednoczenia z naszym Boskim Oblubieńcem nie ograniczamy tylko do tych chwil, kiedy przebywamy w kaplicy. Także nasza praca jest modlitwą i każdą naszą czynnością uwielbiamy Pana Boga, jak to czynili Franciszek i Klara.

Każdy kolejny dzień jest darem Boga i nowym zaproszeniem do odkrywania śladów Bożej miłości w Słowie Bożym, w drugim człowieku, w wydarzeniach. I choć każdy dzień ma wyznaczony stały rytm nie stwarza to monotonii i znużenia, bo dar zostaje przyjęty przez czujne serce i uważny umysł. Ten nowy dzień, który się rozpoczyna Jezus chce przeżyć we mnie! Każda chwila niesie ze sobą nowa łaskę.

Tę prawdę pięknie wyraża w swej poezji Madeleine Delbrel. Według niej życie jest tańcem, podczas, którego pozwalamy Bogu się prowadzić, tu i tam , lekko i żywo.

„Spraw Panie, byśmy przeżywali nasze życie nie jak grę w szachy, w której wszystko obmyślono; nie jak mecz, w którym same trudności; nie jak twierdzenie, które męczy głowę.

Ale  jak święto bez końca, w którym ponawia się spotkanie z Tobą.

Jak taniec w ramionach Twej łaski, wśród powszechnej muzyki miłości”.


 

Maria: W jaki sposób Siostry utrzymują się? Czy kandydatki wnoszą posag wstępując do zakonu?

s.M.Leticja OSC Cap: Pracujemy na własne utrzymanie szyjąc i haftując (również przy użyciu nowych zdobyczy techniki i projektując komputerowo własne wzory) szaty liturgiczne, bieliznę kielichową, malując obrazy i pisząc ikony, wykonując różnymi technikami różańce i inne koronki, także tłumacząc artykuły i książki z języka włoskiego, jak „Reguła świętej Klary. Litera i duch.” O. Lazaro  Iriarte OFM Cap. wydana w 1993 roku, następnie w rok później, dotycząca ślubu czystości książka „Czystego serca” autorstwa O. Raniero  Cantalamessy OFM Cap. i „Pieśń Klary” – napisana na bazie zeznań z procesu kanonizacyjnego św. naszej Matki Klary, pozycja O. Samuela  Duranti OFM Cap. wydana w roku 1995.

Oprócz tych pozycji podjęłyśmy też prace rozpoczęte przez Matkę Salomeę, która przetłumaczyła (częściowo) biografię Sługi Bożej S. M. Konsolaty Betrone autorstwa O. Lorenzo Sales. Tłumaczenie to istnieje do dziś w dwu tomach maszynopisu. Matka Salomea przetłumaczyła również „Traktat o małej drożynie miłości”. Z naszej strony poprosiłyśmy O. Andrzeja Zębika OFM Cap. o przetłumaczenie kolejnej pozycji O. Sales p.t. „Orędzie Serca Jezusa do świata”, które doczekało się już trzech wydań.  Postarałyśmy się też o poprawione i uzupełnione wydanie „Traktatu”.

To wszystko jednak nie wystarcza na nasze utrzymanie, konieczne opłaty, remonty, na różne sprzęty, urządzenia usprawniające prace, dlatego bardzo wiele zawdzięczamy naszym Dobroczyńcom. Nasza Reguła mówi, że jeśliby ta praca nie wystarczała na nasze zwykłe i nadzwyczajne potrzeby, to z ufnością i pokorą prośmy o jałmużnę.” Naszym pierwszym i  podstawowym zadaniem zawsze jest modlitwa, dlatego nasze życie opiera się na wierze w Opatrzność Ojca, który troszczy się o tych, którzy dla Niego opuścili wszystko.

Reguła św. Klary nie mówi o posagu. Byłoby to sprzeczne z jej myślą. Św. Franciszek i św. Klara biorą sobie za normę postawę, jakiej wymaga Jezus w Ewangelii od tego, kto pragnie Go naśladować z całkowitym oddaniem – jest to oderwanie od wszystkich rzeczy ziemskich i niepewność dla Królestwa Niebieskiego. Św. Klara, kiedy poświęciła się Panu, „kazała sprzedać własne dobra i rozdać je ubogim”, do czego też zachęca kandydatki.

Św. Klara w Regule nie pozwala na otrzymywanie przez wspólnotę czegokolwiek z tego, co jest owocem oderwania się nowej siostry od jej dóbr. To wyrzeczenie zewnętrzne nie jest niczym innym, jak drogą do wyrzeczenia wewnętrznego, które czyni nas wolnymi dla miłości.


 

Maria: Obecnie różnie spogląda się na życie klauzurowo – kontemplacyjne. Nadto wokół waszego zakonu istnieje przeświadczenie o surowym stylu życia – czy jest powód, aby kandydatki lękały się? Jak uwolnić świat od stereotypów?

s.M.Leticja OSC Cap: Do wszystkich, którzy się obawiają, z radością wołam: Przyjdź i zobacz, a uwolnisz się od wszelkich stereotypów i lęków!


 

Maria:  Świat krąży wokół Internetu – czy Siostry można znaleźć w sieci – jeżeli tak to jaki adres należy wpisać?

s.M.Leticja OSC Cap: Serdecznie zapraszamy na naszą stronę: www.kapucynkiostrow.ofmcap.pl .

 

Maria: Bóg zapłać za rozmowę.


Foto.2, 3 www.kapucynostrow.ofmcap.pl



* Siostra Maria Leticja od Najświętszego Oblicza Jezusa Syna Maryi Siostra Klaryska Kapucynka w Ostrowie Wlkp. Do Zgromadzenia wstąpiła 17 września 1994r- w święto Stygmatów św. Franciszka. Śluby wieczyste składa 16.IX.2000r.Obecnie pełni m.in.funkcję sekretarki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *