NOBISCUM AD CAELUM…

Włócznia św. Longinusa wystawiona w Bazylice św. Piotra. Wierni oddali cześć relikwii Męki Pańskiej

W Bazylice św. Piotra w Watykanie wierni, pielgrzymi oraz odwiedzający mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – publicznym wystawieniu włóczni św. Longinusa, uznawanej za jedną z najważniejszych relikwii związanych z Męką Jezusa Chrystusa. To właśnie nią, według przekazu Ewangelii św. Jana, rzymski żołnierz przebił bok ukrzyżowanego Zbawiciela.

Uroczystej liturgii przewodniczył abp Calogero La Piana. Obchody rozpoczęły się modlitwą przy Ołtarzu Konfesji, po której wierni wyruszyli w procesji pokutnej przez nawę główną świątyni, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. Celebracja Eucharystii przebiegała w atmosferze ciszy i skupienia, właściwej dla przeżywanego okresu Wielkiego Postu.

Centralnym momentem wydarzenia było ukazanie relikwii w Loggii św. Weroniki. Włócznia, na co dzień przechowywana w Bazylice Watykańskiej, należy do najcenniejszych pamiątek związanych z ostatnimi chwilami życia Chrystusa na krzyżu.

W programie sobotniego statio znalazła się również Msza Święta przy Ołtarzu Katedry oraz adoracja Najświętszego Sakramentu.

Tradycja kościołów stacyjnych sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa w Rzymie. W czasie Wielkiego Postu wierni codziennie gromadzili się na wspólnej modlitwie pod przewodnictwem papieża lub jego przedstawiciela, odwiedzając każdego dnia inną świątynię. Ostateczny kształt tej praktyki ustalił papież św. Grzegorz Wielki.

Ks. Isakowicz-Zaleski: o. Maksymilian nie przestrzegałby dziś poprawności politycznej

Nawiązując do trwającego u franciszkanów Roku Kolbiańskiego i ustanowionego przez Senat RP Roku Świętego Maksymiliana – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski podkreślił, że cały Naród Polski powinien czerpać z przesłania, jakie pozostawił franciszkanin z Niepokalanowa. Kapłan katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego przyznał, że duch o. Kolbego bez wątpienia może nam pomóc w trudnych czasach, jakie przeżywamy. „Cała idea św. Maksymiliana wiąże się z tym, że był to człowiek, który w bardzo wielu momentach płynął pod prąd ówczesnej opinii publicznej, a równocześnie nie wahał się podejmować ogromnych wyzwań” – podkreślił w rozmowie z Radiem Niepokalanów ks. Isakowicz-Zaleski. Duchowny wskazał, że o. Kolbe był charyzmatykiem, który przebijał się właśnie dzięki swym radykalnym poglądom, a jego męczeńska śmierć jest tylko ukoronowaniem tej wspaniałej działalności. „My, chrześcijanie żyjący w Polsce, możemy być tylko dumni z takiego świętego” – podkreślił kapłan.

Pytany o to, jak według niego o. Maksymilian zachowałby się w dzisiejszych, liberalnych czasach – ks. Isakowicz-Zaleski stwierdził, że na pewno nie uległby on tendencjom lansowania się. „O. Maksymilian Kolbe przede wszystkim nie przestrzegałby poprawności politycznej. Tzn. nie chciałby być upodobniony do takiego wylansowanego, nowoczesnego, otwartego katolika, omijającego przykazania Boże. To byłby radykalny duchowny, a za swoją postawę byłby tak samo atakowany jak ks. Jerzy Popiełuszko za swojego życia”.

Duchowny obrządków ormiańskiego i łacińskiego zachęcił także, aby czerpać ze spuścizny, jaką pozostawił franciszkanin z Niepokalanowa. „Nawet jak ktoś nie chce czytać jego pism, to jak popatrzy na to, co robił, wówczas może z tego wiele pozytywnych wniosków wyciągnąć”.

Nawiązując do trudnych czasów, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wskazał m.in. na antypolskie i antykatolickie tendencje oraz bierność wielu osób publicznych wówczas, gdy szkalowane jest dobre imię naszego Narodu i Kościoła.

Agnieszka Piwar/Radio Niepokalanów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *