NOBISCUM AD CAELUM…

Włócznia św. Longinusa wystawiona w Bazylice św. Piotra. Wierni oddali cześć relikwii Męki Pańskiej

W Bazylice św. Piotra w Watykanie wierni, pielgrzymi oraz odwiedzający mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – publicznym wystawieniu włóczni św. Longinusa, uznawanej za jedną z najważniejszych relikwii związanych z Męką Jezusa Chrystusa. To właśnie nią, według przekazu Ewangelii św. Jana, rzymski żołnierz przebił bok ukrzyżowanego Zbawiciela.

Uroczystej liturgii przewodniczył abp Calogero La Piana. Obchody rozpoczęły się modlitwą przy Ołtarzu Konfesji, po której wierni wyruszyli w procesji pokutnej przez nawę główną świątyni, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. Celebracja Eucharystii przebiegała w atmosferze ciszy i skupienia, właściwej dla przeżywanego okresu Wielkiego Postu.

Centralnym momentem wydarzenia było ukazanie relikwii w Loggii św. Weroniki. Włócznia, na co dzień przechowywana w Bazylice Watykańskiej, należy do najcenniejszych pamiątek związanych z ostatnimi chwilami życia Chrystusa na krzyżu.

W programie sobotniego statio znalazła się również Msza Święta przy Ołtarzu Katedry oraz adoracja Najświętszego Sakramentu.

Tradycja kościołów stacyjnych sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa w Rzymie. W czasie Wielkiego Postu wierni codziennie gromadzili się na wspólnej modlitwie pod przewodnictwem papieża lub jego przedstawiciela, odwiedzając każdego dnia inną świątynię. Ostateczny kształt tej praktyki ustalił papież św. Grzegorz Wielki.

Ksiądz przesłuchany za kazanie

EKAI.plPolicja w Bielsku-Białej prowadzi postępowanie w sprawie doniesienia o złamaniu ciszy wyborczej przez ks. Damiana Nyka SAC. Duchowny, który w niedzielę wyborczą wygłosił kazanie w jednej z miejskich parafii, zaprzecza jakoby agitował na rzecz jednego z polityków.

– Nigdy nie mówiłem o żadnym polityku, ale o Jezusie Chrystusie, jedynym kandydacie głoszonym przez Kościół – podkreśla ks. Nyk. Duchowny z Częstochowy, który gości podczas wakacji w bielskiej parafii. pw. św. Andrzeja Boboli – rozpoczął swoje kazanie 4 lipca od zapowiedzi, że powie, kogo wybiera. Wówczas – jak wynika z relacji księdza – kobieta, która później złożyła doniesienie do policji wyszła z kościoła nie wysłuchawszy kaznodziei.

– Ta sprawa chyba mnie przerasta. Jestem zaskoczony jej obrotem. Mówiłem, że człowiek wierzący powinien w swoim życiu zawsze wybierać Jezusa Chrystusa. Tymczasem przypisano mi to, czego kompletnie nie było w moim kazaniu. Nie padło tam żadne nazwisko – mówi kapłan w rozmowie KAI. Jest przekonany, że dzięki temu, iże kazanie zostało nagrane i zachowane na nośniku cyfrowym sprawa zakończy się umorzeniem.

Pallotyn przyznaje, że chciałby się spotkać z tą kobietą, która złożyła zawiadamianie i porozmawiać z nią. „Ciąży mi to, że moje słowa zostały opatrznie zrozumiane. Mam nadzieję, że Bóg wyciągnie jakieś dobro z tego wszystkiego, co się stało” – dodaje.

Identyczne kazanie ks. Nyk wygłosił w Częstochowie podczas I tury wyborów prezydenckich, 20 czerwca. Nie spotkało się ono wtedy z żadnymi kontrowersjami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *