NOBISCUM AD CAELUM…

Włócznia św. Longinusa wystawiona w Bazylice św. Piotra. Wierni oddali cześć relikwii Męki Pańskiej

W Bazylice św. Piotra w Watykanie wierni, pielgrzymi oraz odwiedzający mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – publicznym wystawieniu włóczni św. Longinusa, uznawanej za jedną z najważniejszych relikwii związanych z Męką Jezusa Chrystusa. To właśnie nią, według przekazu Ewangelii św. Jana, rzymski żołnierz przebił bok ukrzyżowanego Zbawiciela.

Uroczystej liturgii przewodniczył abp Calogero La Piana. Obchody rozpoczęły się modlitwą przy Ołtarzu Konfesji, po której wierni wyruszyli w procesji pokutnej przez nawę główną świątyni, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. Celebracja Eucharystii przebiegała w atmosferze ciszy i skupienia, właściwej dla przeżywanego okresu Wielkiego Postu.

Centralnym momentem wydarzenia było ukazanie relikwii w Loggii św. Weroniki. Włócznia, na co dzień przechowywana w Bazylice Watykańskiej, należy do najcenniejszych pamiątek związanych z ostatnimi chwilami życia Chrystusa na krzyżu.

W programie sobotniego statio znalazła się również Msza Święta przy Ołtarzu Katedry oraz adoracja Najświętszego Sakramentu.

Tradycja kościołów stacyjnych sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa w Rzymie. W czasie Wielkiego Postu wierni codziennie gromadzili się na wspólnej modlitwie pod przewodnictwem papieża lub jego przedstawiciela, odwiedzając każdego dnia inną świątynię. Ostateczny kształt tej praktyki ustalił papież św. Grzegorz Wielki.

Kto ma uszy, niech posłyszy, co mówi Duch do Kościołów (Ap 2,29)


Prześladowania w Laosie stały się chlebem powszednim

Dlatego w rozmowie z dr Tomaszem M. Korczyńskim z międzynarodowej organizacji Open Doors przedstawimy sytuację w tym kraju oraz innych krajach komunistycznych. Rozmowę przeprowadziła Maria Rachel Cimińska.



Maria: Z Wietnamem sąsiaduje Laos. Jak w typowym kraju komunistycznym, również w Laosie, można spotkać się z prześladowaniami; jaki mają on wymiar i kto odgórnie wydaje takie zarządzenia?

 

dr Tomasz M. Korczyński: Laos jest na samym wierzchołku listy Open Doors jeśli chodzi o skalę prześladowań chrześcijan. Zajmuje w tym roku 12. miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań. To poważna sprawa. Tam zabija się dziś chrześcijan. Prześladowania chrześcijan przybierają tu jeszcze bardziej na sile niż w Wietnamie. Od 1975 r. krajem rządzi Laotańska Partia Ludowo-Rewolucyjna. W Laosie w sposób fizyczny eksterminuje się chrześcijańskich monów, a chrześcijan zastrasza. Armia laotańska wraz z wietnamską dokonuje masakr całych rodzin. Żołnierze przy użyciu ciężkiego sprzętu wkraczają na obszary tego ludu i bezkarnie rozstrzeliwują chrześcijan. Wystarczy pretekst, np. znalezienie przy nich Biblii. Mieliśmy taki wypadek w marcu 2010 roku. Ponadto chrześcijanie są wyrzuceni poza nawias społeczny systemu kastowego, który nadal tu obowiązuje. Władze zabraniają rodzicom posyłać dzieci do szkół, okradają, wysiedlają niszcząc cały dobytek i prowadząc do śmierci społecznej. Dodatkowo podczas zatrzymań, są oni torturowani i nakłania się ich do wyrzeczenia wiary. Aby polepszyć swój los, wystarczy, że podpiszą dokument, w którym wypierają się Chrystusa. Oto prawdziwa twarz komunizmu XXI wieku.

 

Maria: W jaki sposób dzieci chrześcijańskie mogą kształcić się, a dorośli zarabiać na utrzymanie rodziny? (oczywiście mówimy o rodzinach, które nie podpisały deklaracji).

dr Tomasz M. Korczyński: Dobre pytanie. Jeśli chrześcijanie nie podpisali deklaracji wyrzeczenia się Chrystusa, nie mają żadnych praw. Rodziny chrześcijańskie stają się tym samym wykluczone, także ich dzieci. Bez pracy, bez szkoły. Muszą sobie radzić same.

 


Maria: Na terenie Laosu znajduje się grupa etniczna Hmong, która nie jest w ogóle tolerowana przez rządzących – dlaczego?

dr Tomasz M. Korczyński: Lud Hmong jest nadal w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ jest on prześladowany i dyskryminowany. Hmongowie w Laosie nazywani są „zapomnianymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych”, ponieważ popierali USA w czasie wojny w Wietnamie. W połowie marca 2009 r. połączony patrol laotańsko-wietnamski otworzył ogień do grupy „Chue Vang Hmong”, zabijając kilkadziesiąt osób i raniąc wielu innych. Rannym nie tylko nie udzielono niezbędnej pomocy lekarskiej, ale również nie dostarczono im żywności. Ranni konali wiele godzin. Według „Media Newswire”, w marcu i w kwietniu mogło zostać zabitych około 6500 Hmongow. Z powodu prześladowań przez władze laotańskie wielu Hmongow uciekło do Tajlandii. Jednak i tam byli oni aresztowani przez władze tajlandzkie, które uległy naciskom Laosu.

 


Maria: Czy oprócz katolików w kraju znajdują się protestanci? Jak wygląda ich sytuacja prawno–społeczna?

dr Tomasz M. Korczyński: Katolicyzm jest uznawanym przez władze, a wierni mogą wyznawać swą wiarę (według oficjalnych komunikatów). Na początku 2010 r., w prowincji Vientiane zostało ochrzczonych 710 osób, przy czym wiele z nich czekało prawie 15 lat, zanim dostało pozwolenie na ten chrzest. Katolicy mieszkają głownie w miastach znajdujących się w centralnym i południowym Laosie, gdzie w zasadzie mogą swobodnie wyznawać swą wiarę. Odmienna sytuacja panuje na północy kraju, gdzie jest niewielu katolików i brakuje księży. Przez prawie 20 lat władze na północy Laosu nie pozwalały biskupowi na objęcie biskupstwa w Luang Prabang, ale od czasu do czasu zezwalały mu odwiedzać miejscową wspólnotę katolicką. Nadal nie oddano Kościołowi wielu posiadanych przez niego budynków. Tylko trzy wyznania chrześcijańskie są oficjalnie zarejestrowane (Kościół katolicki, Laotański Kościół Ewangelicki i Kościół Adwentystów Dnia Siódmego). Inne, małe, niezależne wspólnoty protestanckie są pod presją i nie są uznawane. Działalność nieuznawanych wspólnot jest nielegalna; władze zatrzymują i aresztują ich członków i przywódców pod różnymi pretekstami. Preferowaną przez rząd laotański religią jest buddyzm Theravada. Nielegalni chrześcijanie są w najtrudniejszej sytuacji. Nie mają żadnej pomocy z zewnątrz, są na celowniku komunistów. Nielegalni ludzie, nielegalni obywatele.



Maria: Czy tym, którzy nie chcą wyrzec się wiary udostępniano emigrację do innych krajów?

dr Tomasz M. Korczyński: Skądże znowu! Raczej musimy tu mówić o uchodźcach. W każdym z omawianych krajów jest to ważny i palący problem. Uchodźcy i azylanci, którym nikt nie podaje pomocnej dłoni. Komuniści nie chcą ich wypuszczać, bo prześladowani mogliby opowiedzieć cywilizowanemu światu o okropnościach i przeżytym terrorze. Dlatego totalitaryzmy komunistyczne robią wszystko, aby ich zatrzymać albo ponownie ściągnąć do kraju. To oczywiście oznacza dla nich śmierć lub długoletnie więzienia. Przykładem walki z reżimem wietnamskim, na szczęście wygranej, jest sytuacja Polki pochodzenia wietnamskiego, działaczki o prawa człowieka, Ton Van Angh, która uciekła, dosłownie w ostatniej chwili wymknęła się z macek komunistów i otrzymała polskie obywatelstwo. Groził jej obóz reedukacyjny. Na szczęście Ania została w Polsce. Lecz jest wielu uchodźców, którym się to nie udało, tym bardziej, że władze komunistyczne nasilają presje na państwa Zachodu, aby im wydawały tych ludzi. I państwa Zachodu ulegają! Proszę sobie wyobrazić, że także w Polsce działają wietnamscy agenci bezpieki totalitarnego systemu w porozumieniu z demokratycznym krajem, który był pod okupacją komunizmu sowieckiego. To się nie mieści w głowie, a jednak tak jest. Jest wiele materiałów na ten temat. Polecam dokument Telewizji Polskiej i relacje aktywisty, Roberta Krzysztonia, który zajmuje się pomocą Wietnamczykom w Polsce od lat.

 


Maria: Społeczeństwo polskie nie ma świadomości tej sytuacji. W jaki sposób Open Doors pomaga chrześcijanom z Laosu?

dr Tomasz M. Korczyński: To o co chrześcijanie proszą Open Doors, to modlitwa. Mówią tak: „Nie módlcie się, aby prześladowania ustały, one muszą być, to zapowiadał Jezus Chrystus. Prosimy Was o modlitwę umocnienia. Chcemy być silni, wytrwali i niezłomni w swej wierze w Boga. Prosimy też, abyście o nas pamiętali”. Dlatego Open Doors prowadzi kampanie modlitewne. W ostatnim czasie, jeden z pastorów powiedział: „Podczas aresztowania milicja przywiązała nas za ręce i nogi do muru. Nie mogliśmy siedzieć, ani leżeć. Nie wolno nam było chodzić do toalety. Następnego dnia wyprowadzili nas na zewnątrz, wykopali duży dół i zepchnęli nas tam. Przez miesiąc leżeliśmy związani w tym dole”. Po wyjściu z więzienia ten człowiek, jeszcze tego samego dnia, ruszył do wioski głosić Chrystusa. Pytam często siebie, czy miałbym tyle wiary i siły. Skąd u nich ta wola działania? Zapewne trudno nam, tu w wolnym świecie to pojąć. Lecz, ponieważ mamy tę wyjątkową możliwość, że jesteśmy już wolni, módlmy się za nich i mówmy o nich głośno, mówmy o sytuacji prześladowanych chrześcijan, nie tylko w Laosie, ale w ponad 50 krajach świata. Prześladowania to rzeczywistość 100 milionów chrześcijan. A Open Doors daje możliwość bezpośredniej pomocy prześladowanym. Dlatego zachęcamy wszystkich do współpracy z naszym Dziełem. Razem możemy więcej

Open Doors: Około 100 milionów chrześcijan na świecie doświadcza prześladowań z powodu swojej wiary. Open Doors jest ponadwyznaniowym dziełem chrześcijańskim, które działa od 1955 r. i realizuje swoją misję w 50. krajach prześladowań chrześcijan. Wszystko zaczęło się w Warszawie, gdy młody misjonarz z Holandii, brat Andrew przyjechał na Kongres Młodzieży Komunistycznej w 1955 r., aby głosić Chrystusa za Żelazną Kurtyną. Dopiero w Polsce dowiedział się, że chrześcijanie i Kościół są prześladowani. Postanowił więc im pomóc. I tak od 1955 r. Open Doors wspiera duchowo i materialnie prześladowanych wyznawców Chrystusa, dostarcza im Biblie, chrześcijańską literaturę, prowadzi kursy i projekty samopomocowe, dodaje otuchy więźniom, pomaga rodzinom zamordowanych męczenników. Open Doors informuje opinię publiczną o prześladowaniach chrześcijan w XXI wieku, prowadzi wykłady, wydaje publikacje, zachęca do modlitwy za dotkniętych prześladowaniami. Każdego roku Open Doors publikuje Światowy Indeks Prześladowań, w którym ukazuje 50. krajów należących do największych prześladowców wyznawców Jezusa Chrystusa.

Więcej o Organizacji i sytuacji chrześcijan prześladowanych krajach mogą państwo znaleźć na stronie www.opendoors.pl

 

Maria: Bóg zapłać za rozmowę.


foto. 2. http://www.psywarrior.com/LaosPSYOP.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *