NOBISCUM AD CAELUM…

Włócznia św. Longinusa wystawiona w Bazylice św. Piotra. Wierni oddali cześć relikwii Męki Pańskiej

W Bazylice św. Piotra w Watykanie wierni, pielgrzymi oraz odwiedzający mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – publicznym wystawieniu włóczni św. Longinusa, uznawanej za jedną z najważniejszych relikwii związanych z Męką Jezusa Chrystusa. To właśnie nią, według przekazu Ewangelii św. Jana, rzymski żołnierz przebił bok ukrzyżowanego Zbawiciela.

Uroczystej liturgii przewodniczył abp Calogero La Piana. Obchody rozpoczęły się modlitwą przy Ołtarzu Konfesji, po której wierni wyruszyli w procesji pokutnej przez nawę główną świątyni, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. Celebracja Eucharystii przebiegała w atmosferze ciszy i skupienia, właściwej dla przeżywanego okresu Wielkiego Postu.

Centralnym momentem wydarzenia było ukazanie relikwii w Loggii św. Weroniki. Włócznia, na co dzień przechowywana w Bazylice Watykańskiej, należy do najcenniejszych pamiątek związanych z ostatnimi chwilami życia Chrystusa na krzyżu.

W programie sobotniego statio znalazła się również Msza Święta przy Ołtarzu Katedry oraz adoracja Najświętszego Sakramentu.

Tradycja kościołów stacyjnych sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa w Rzymie. W czasie Wielkiego Postu wierni codziennie gromadzili się na wspólnej modlitwie pod przewodnictwem papieża lub jego przedstawiciela, odwiedzając każdego dnia inną świątynię. Ostateczny kształt tej praktyki ustalił papież św. Grzegorz Wielki.

Mali: chrześcijanie uciekają przed terrorem islamistów

 

Represje ze strony bojówek islamskich zmusiły do ucieczki wszystkich chrześcijan z północnej części Mali – powiedział organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie o. Laurent Balas ze Zgromadzenia Misjonarzy Afryki. Wiosną region ten opanowały grupy narzucające radykalną interpretację muzułmańskiego prawa szariatu.

Wyznawcy Chrystusa chronią się wśród rodzin na południu kraju. Tamtejsze warunki także są bardzo niepewne, a uciekinierzy porzucili cały swój dobytek. „Przesiedleni zostali «wchłonięci» przez mieszkańców. Trudno powiedzieć, jak wielu ich jest. W Mali nie ma obozów dla uchodźców” – opisywał misjonarz.

Na północy kraju nie są bezpieczni sami muzułmanie. Islamiści włamują się nawet do domów, by sprawdzić, czy kobiety mają zasłonięte twarze. Pechowym Malijkom obcinają ucho. W obliczu tej sytuacji muzułmanie masowo uciekają.

Według misjonarza islamskim bojówkom chodzi nie tylko o religię. Niedawno na kontrolowanym przez nie lotnisku rozbił się samolot, który, jak wykazano, był przeciążony kokainą. „Islamizm jest przykrywką dla handlu narkotykami oraz poszukiwań złota i ropy naftowej” – ocenił o. Balas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *