Max Festiwal – dzień 3


„Ostatnie chwile wykorzystane na Maxa!”

Max Festiwal powoli dobiega końca, ale nie moglibyśmy przecież zapomnieć o Świętym Ojcu Maksymilianie Kolbe, patronie tego spotkania. Każdy z nas na grupach dzielenia mówił o tym co zainteresowało go w historii tego katolickiego świętego. Jak się okazuje nie wszyscy wiedzieli kim był i jakie miał życie ten franciszkański zakonnik. Dla większości oczywiste było, że oddał swoje życie za innego człowieka w Auschwitz, ale czy wiedzieliśmy coś więcej? Każde świadectwo pokazywało nam jak ważna jest rozmowa z drugim człowiekiem i jak bardzo ubogaca nie tylko naszego ducha, ale także rozum.

Miłe zaskoczenie wśród uczestników wywołał ks. bp Mariusz Leszczyński. Czym? Utalentowany biskup w czasie szkoły śpiewu uraczył młodzież koncertem granym na harmonijce. Przewodniczył także Mszy Świętej, podczas której wygłosił kazanie i bardzo długo dziękował wszystkim, którzy przyjechali do Niepokalanowa. Bardzo ważnym wydarzeniem było także złożenie ślubów -„Margarytek” czyli obiecanie dożywotniej modlitwy za kapłanów posługujących na Max Festiwalu.

Od rana ubogacaliśmy naszego ducha, ale na Maxie nie może zabraknąć rozwoju umysłu i rozumu, dlatego wzięliśmy udział w konferencji, którą poprowadził dr inż. Antoni Zięba. Poruszył temat głośny w ostatnim czasie, czyli obronę życia poczętego. Wygłosił jasne stanowisko Kościoła-wspólnoty wierzących: „Nie możemy pozwolić na zabójstwo człowieka!”.

Intensywny plan dnia, zła pogoda, nic nie psuje humorów panujących na festiwalu. Jednak w chwilę zadumy nad własnym życiem wprowadził wszystkich „Film o Basi”. Myślę, że wszyscy wynieśli z niego przynajmniej świadomość tego, że każdy dzień jest skarbem, który w jednej chwili możemy stracić oraz że nie warto zmarnować szansy na dobre życie.

Z zadumy zostaliśmy wyrwani pogodnym wieczorkiem, na którym zagrał zespół „Regau”. Skoczna muzyka, ciepła i radosna atmosfera sprawiły, że rozgrzaliśmy się i obudziliśmy przed adoracją i Mszą Świętą, która rozpoczęła ostatni dzień Max Festiwalu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *