NOBISCUM AD CAELUM…

Wstąpmy do Ogrodu Pana

 

Dzisiaj w Kościele Katolickim przeżywamy wspomnienie NMP z Góry Karmel. O pojawieniu się szkaplerza w pobożności karmelitańskiej powiedziała w rozmowie z Marią Rachel Cimińską, Iwona Wilk radna prowincjalna Krakowskiej Prowincji Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych (OCDS).

(więcej…)

Max Festiwal – dzień 3


„Przetartym szlakiem ku zbawieniu. ”

Dzień trzeci. Można popaść w rutynę. Program ten sam? Nic bardziej mylnego! Spaliśmy dłużej. Całe piętnaście minut. Po porannej toalecie i modlitwie wyruszyliśmy w drogę, bo czasem, aby coś dostrzec trzeba odejść dalej. W małych grupach, na które zostaliśmy podzieleni dzień wcześniej, szliśmy w kierunku Szymanowa, ale po drodze czekało nas jeszcze niesamowite spotkanie. Po raz kolejny mogliśmy podzielić się ze sobą wzajemnie świadectwami z naszego życia. Ubogaceni doświadczeniami i wspomnieniami z Sakramentu Bierzmowania, który większość z nas już przyjęła ruszyliśmy w dalszą drogę ku świątyni.

Spokojny dzień i pełną harmonii uroczystą Mszę Świętą po odczytanej Ewangelii przerwał, wchodząc do kościoła, alpinista. Zdziwione spojrzenia, ciche szepty. O co właściwie chodzi? Po chwili ujrzeliśmy uradowaną twarz o. Artura Pyzy, który tego dnia głosił nam homilię. Ta demonstracja miała swój cel. W kazaniu usłyszeliśmy historię o trudnych miejscach w naszym życiu, którym sami nie potrafimy stawić czoła. Jednak jest ktoś, kto przetarł już szlak i co więcej pozostawił nam potrzebne do dokonania tego narzędzia. Jednak bez prawdziwej i głębokiej wiary w to, że On jest w stanie nam pomóc nie będziemy w stanie dotrzeć na szczyt. Tymi słowami Ojciec Artur wzbudził w uczestnikach wiarę w to, że Bóg prawdziwie działa w naszym życiu, także w sposób nadprzyrodzony, zupełnie niemożliwy do pojęcia przez rozum człowieka, ale oparty na wierze.

Umocnieni słowem, a najedzeni przepysznym bigosem wracaliśmy do Niepokalanowa prosząc, przez modlitwę, Ducha Świętego o rozpalenie Jego darów, które już otrzymaliśmy. Nie przeszkodził nam nawet deszcz i burza. Mokrzy, ale rozradowani dotarliśmy na miejsce Max Festiwalu oczekując kolejnych punktów programu. Ojciec Piotr Szczepański w obrazowy sposób (prosto z „demotywatorów”) ukazał nam w jaki sposób mamy dążyć do zbawienia, że to nasze działanie ma być odpowiedzią na to co już dla nas zrobił Jezus Chrystus. Po krótkiej konferencji można było nacieszyć oczy pokazem tańca z ogniem, a wcześniej filmem „Iluzja”.

Kolejny raz z coraz większą wiedzą na temat Ducha Świętego i Sakramentu Bierzmowania uczestnicy oddali się w ręce Jezusa Chrystusa i Jego Ducha, aby podczas kolejnej już modlitwy wstawienniczej rozpalić dary, które już otrzymali.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *