Mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło



Autor: s. Krystyna, Augustianka

augustianki.pl

Mt 4, 12-23

 

 

Ciemności kojarzą się z nocą, zagrożeniem, niepewnością. W ciemnościach łatwo pobłądzić. Chcąc wskazać drogę człowiekowi, przechodzącemu po ciemku przez nieznane pomieszczenie, można mu dyktować kolejne kroki niczym GPS: idź prosto,  zatrzymaj się, skręć w prawo, zawróć, uważaj… Ale lepiej po prostu zapalić mu światło.

W pismach św. Augustyna motyw światła występuje bardzo często. Drogą do poznania rzeczywistości duchowej,  nawiązania zerwanej przez człowieka relacji z Bogiem, była dla niego iluminacja, czyli nadprzyrodzone światło, udzielone umysłowi przez Boga. W Wyznaniach mówi o niezmiennej światłości Boga. Kto zna prawdę, zna tę światłość, poznaje ją i miłuje, a kto zna tę światłość, zna wieczność. Augustyn zwraca uwagę, że Bóg powiedział: Niech się stanie światłość – i stała się światłość. Ale nie powiedział: Niech się staną ciemności. Uporządkował je tylko, oddzielając światłość od ciemności. Ciemność oznacza grzech. Jest niebytem, nicością. Istnienie łączy się ze światłem, nieistnienie z ciemnościami.

Odwracając się od Boga, odchodząc od Niego, pogrążamy się w ciemności. I oto światłość prawdziwa przychodzi na świat przyjmując postać człowieka, aby zgładzić ludzkie grzechy. Przywraca  zdrowie naszym wewnętrznym oczom. Światło Boże Augustyn utożsamia z prawdą Bożą: dwie nazwy, ale jedna rzecz, a jedno i drugie to ten sam Chrystus, który mówi: Ja jestem światłością świata. On jest światłością prawdziwą, która oświeca każdego człowieka. Stając w prawdzie uznajemy, że my sami z siebie jesteśmy ciemnością. W Ewangelii czytamy: wy jesteście światłem świata, a także: niech świeci wasza światłość przed ludźmi – ale Augustyn podkreśla, że słowa te nie oznaczają tego samego. Sam Bóg jest światłem, a my światłością jedynie w Nim. Podobnie lampa czy pochodnia, czy jakiekolwiek stworzenie nie są źródłem światła same z siebie, lecz zostały zapalone dzięki uczestnictwu w wiekuistej prawdzie i światłości

Augustyn porównując sytuację pogan i chrześcijan formułuje ciekawą odpowiedź wobec zarzutów, że poganie niejednokrotnie są uczciwymi ludźmi i dobrze postępują, podczas gdy niektórzy źle żyjący chrześcijanie nie dają dobrego świadectwa o swojej wierze.  Mówi, że nie pomoże otwieranie szeroko oczu, jeśli ktoś jest pogrążony w ciemności. Podobnie nic nie pomoże człowiekowi znaleźć się w świetle, jeśli ma oczy zamknięte. Poganin, nawet dobrze postępujący,  ma oczy otwarte w ciemnościach. Nie uznaje bowiem, że Pan jest jego światłem. Natomiast chrześcijanin, który źle postępuje, przebywa jednak w świetle Bożym, ale go nie widzi, bo oczy ma zamknięte.

W tym kontekście można spojrzeć na wezwanie do nawrócenia i pójścia za Chrystusem. Skierowane jest ono do wszystkich bez wyjątku. Zdarza się, że wymaga porzucenia dotychczasowego sposobu życia, rodziny, środowiska, działalności, jak to miało miejsce w przypadku powołania uczniów. Ale przecież nie zawsze tak się dzieje.  Człowiek może pozostać tam, gdzie był dotychczas i w tych warunkach, jakie miał. W każdym jednak przypadku chodzi o przemianę myślenia, o nowe spojrzenie na rzeczywistość – na Boga, na samych siebie, na świat – w świetle prawdy Bożej. To jest Dobra Nowina dla nas: nad mieszkańcami cienistej krainy śmierci wzeszło światło. Bóg jest z nami.

(Wyznania VII, 10;  Objaśnienia Psalmów: 7, 19; 25/2/, 14; 42, 4; 67, 23; 118/23/, 1; Kazanie 195, 3)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *