
Autor: Siostra Krystyna OSA
21. Niedziela zwykła rok B
J 6,54. 60-69
Twarda jest ta mowa, któż jej może słuchać? Wielu tak mówiło i to nawet spośród uczniów Jezusa. Jeżeli uczniowie tak uważali, to cóż dopiero nieprzyjaciele?
Ich błąd polega na tym, że myślą tylko po ludzku, więc słowa Jezusa wydają im się nie do przyjęcia. Jakże On może wymagać od nich, aby spożywali Jego Ciało i pili Jego Krew? Szemrali, gorszyli się, pojmując cieleśnie sprawy duchowe. Święty Augustyn zauważa, że mówili o tym między sobą, nie chcąc, aby Jezus ich usłyszał. On jednak wiedział, co się kryje w ich sercach i co mówią. Stąd nauka dla nas, że gdy stajemy przed tajemnicą, gdy spotykamy rzecz trudną do zrozumienia, winno to pobudzać naszą uwagę, a nie pyszny sprzeciw.
Augustyn zachęca, aby samemu Jezusowi stawiać wówczas pytania i prosić o wyjaśnienie, bowiem Pan zezwala na to, jeśli Mu się nie sprzeciwiamy, lecz pragniemy pouczenia. W ten sposób, prowadząc dialog z Jezusem, stara się w homilii wyjaśnić wiernym znaczenie słów: Duch daje życie, ciało na nic się nie przyda. Gdyby ciało było niepotrzebne i nieużyteczne, to czyż Słowo przyjęłoby ciało i zamieszkało wśród nas? To prawda, że ciało na nic się nie przyda, jeśli bierzemy pod uwagę samo tylko ciało. Ono samo z siebie nic nie może, lecz jest niejako naczyniem, narzędziem Ducha, który przez nie działa.
Jezus nie powiedział, że są między uczniami tacy, którzy nie pojmują, lecz że są tacy, którzy nie wierzą. W ten sposób wskazał na brak wiary jako przyczynę niezrozumienia. Wprawdzie zaznaczył, że nikt nie może przyjść do Niego, jeśli mu to nie zostało dane przez Ojca. Wiara jest bowiem wielkim darem, łaską darmo daną. Raduj się, iż uwierzyłeś, ale się nie wynoś, bo cóż masz, czego byś nie otrzymał? – upomina Augustyn. Ale ten dar wymaga ze strony człowieka postawy otwartości serca i przyjęcia światła. Kto pozostaje poza jednością z Chrystusem, kto trwa w sprzeciwie i zamyka umysł na światło, ten nie wierzy i nie pojmuje.
Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodzili. Jezus wiedział, którzy uwierzą, a którzy odejdą. Wiedział też, kto Go zdradzi, choć teraz nie odejdzie. Nawet tych niewielu, którzy pozostali, spytał jeszcze: Czyż i wy chcecie odejść? Wiedział wprawdzie, że pozostaną, ale chciał ich wypróbować, a nas pouczyć. Piotr odpowiedział w imieniu wszystkich, jeden za wielu. Warto zauważyć, że powiedział: myśmy uwierzyli i poznali, wskazując, że najpierw jest wiara, potem poznanie. W co uwierzyliśmy i co poznaliśmy? Panie, Ty jesteś Świętym Boga, Ty sam jesteś życiem wiecznym, które nam dajesz w Twoim Ciele i w Twojej Krwi.
(Sw. Augustyn, Homilie na Ewangelię i 1 List św. Jana, 27)





