To prawda, nie znamy dnia ani godziny, kiedy Jezus przyjdzie powtórnie, by nas sądzić. Każdego dnia, o każdej porze, powinniśmy być na to gotowi. Ale nie chodzi przecież o to, by nie spać po nocach w wyczekiwaniu. Jezus mówił o gotowości serca, o jego przygotowaniu i oczyszczeniu. A to wszystko, za sprawą rzeczy małych i większych. Jeśli ktoś zlecił mi pewną funkcję, to wykonam ją w określonym czasie, a wtedy, gdy zlecający wróci, ucieszy się, że wszystko zostało wykonane jak należy. Po co naciągać czyjeś zaufanie? Możemy sobie tym tylko mocno nagrabić.
Trwa teraz październik, miesiąc Maryjny, nie bójmy się więc zwrócić do naszej Matki o pomoc w wytrwaniu, obowiązkowości. Pamiętajmy o comiesięcznej spowiedzi świętej, nic nie potrafi tak oczyścić, jak łaska Boga w tym sakramencie. To taki mały krok, a pozwoli być spokojnym, kiedy wróci Jezus.
Boże, pomóż każdemu z nas, być w pełni przygotowanym na Twoje przyjście. Bądź z nami w każdym czasie i prowadź nas do Siebie przez sakrament pojednania. Jeśli zapomnimy, sprowadź na naszą drogę osoby, które z powrotem nas do Ciebie przyprowadzą, byśmy mogli cieszyć się szczęściem wiecznym z Tobą. Amen.






Autor: Tatt