Niedziela Chrztu Pańskiego

 

 

Autor: Siostry Klaryski od Wieczystej Adoracji


Iz 42, 1-4.6-7

Ps 29

Dz 10, 34-38

Mk 1, 6b-11

 

„…najdroższa siostro, albo lepiej, pani godna wszelkiego szacunku, jesteście oblubienicą, matką i siostrą Pana mego Jezusa Chrystusa, niezwykle wyróżnioną sztandarem nienaruszonego dziewictwa i najświętszego ubóstwa, bądźcie dzielną w świętej służbie rozpoczętej z gorącej tęsknoty za ubogim Ukrzyżowanym, wycierpiał On za nas wszystkich mękę krzyżową i wyrwał nas spod władzy księcia ciemności, który nas trzymał skutych kajdanami z powodu grzechu Adama. I tak pojednał nas z Bogiem Ojcem”.

Z Pierwszego Listu św. św. Klary do św. Agnieszki z Pragi

 

 

Dzisiejsza niedziela jest dla nas wezwaniem do odkrycia na nowo wielkości tego daru jakim jest wszczepienie w Chrystusa poprzez sakrament chrztu świętego. Zastanówmy się nad wydarzeniami które działy się nad Jordanem za czasów Jezusa. Oto Izrael od dawna już wyczekuje przyjścia Mesjasza i kiedy pojawia się Jan Chrzciciel, który z wielką mocą – słowem i przykładem pokutnego życia – wzywa do nawrócenia i zapowiada już rychłe przyjście Oczekiwanego, zdążają do niego tłumy. Ludzie z całej Judei przychodzą do Jana, aby przygotować się już bezpośrednio na przyjście Mesjasza, aby przyjąć od niego chrzest nawrócenia i rozpocząć nowe życie. Obrzęd który stosował Jan był związany z wyznaniem osobistych grzechów tych, którzy się mu poddawali. I oto wśród grzeszników pragnących się nawrócić – staje Jezus – Zbawiciel świata, „podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu”.

 

Zanurzenie Jezusa w wodach Jordanu staje się w pełni zrozumiałe dopiero w tajemnicy Paschy. Jest to jakby już wskazanie na tajemnicę Krzyża, tajemnicę Zbawienia. „Bóg grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy stali się w Nim sprawiedliwością Bożą” (por. 2 Kor 5,21). Jezus wziął na Siebie nasze grzechy i otworzył dla nas Niebo zamknięte grzechem Adama. Tam, gdzie odnosimy zwycięstwo nad naszym egoizmem, nad pokusą życia dla siebie samych; tam gdzie miłość jest silniejsza niż nasze wygodne, ułożone życie, gdzie potrafimy postawić czyjeś dobro ponad swoje, gdzie wchodzimy w śmierć, tam realizuje się tajemnica naszego zbawienia.

Chrzest, który przyniósł Jezus jest wezwaniem do radykalnego nawrócenia, do otwarcia na Ducha Świętego i poddania się Jego działaniu. Ceną życia dla siebie samych jest poczucie niespełnienia, niepokoju, braku… Czy warto dla przemijających wartości zapominać o swojej tożsamości, o tym, od Kogo pochodzimy i kto jest naszym Ojcem? Jezus usłyszał w momencie chrztu: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”. Bóg pochyla się z miłością nad każdym z nas… Mówi do nas – jesteś moim umiłowanym synem, moją ukochaną córką… Czy wierzymy, że Bóg nas kocha i pragnie naszego szczęścia, że On jest Pokojem? Czy pozwalamy, aby prawda o Bożej Miłości przebrzmiała w naszych sercach? Nasłuchujmy Bożego głosu! Otwórzmy szeroko oczy naszego serca… Tylko w perspektywie Bożej Miłości będziemy w stanie żyć tajemnicą naszego chrztu. Kierowani przez Bożego Ducha będziemy umierać dla świata, aby żyć dla Boga, będziemy umierać dla siebie, aby zmartwychwstawać do nowego życia w Chrystusie.

Duchu Święty, Duchu Miłości i Pokoju, prowadź nas po ścieżkach życia, abyśmy nie zbaczali z najlepszej dla nas drogi, przygotowanej dla nas przez Ojca, abyśmy nie buntowali się, kiedy przychodzi nam umierać, bo tylko dzięki śmierci możemy rodzić się do nowego życia w Chrystusie, naszym Panu i Zbawcy. Amen.

 

Siostry Klaryski od Wieczystej Adoracji z Pniew http://pniewy.klaryski.org

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *