
Autor: Ks. Jarosław Oponowicz, Koordynator duchowy SANCTI
Niedziela Męki Pańskiej, wjazd Chrystusa Pana do Jerozolimy na osiołku, wydaje się być prostym znakiem. Jednak On jako Sługa pański jest doskonałym prorokiem, ponieważ Bóg jest z Nim. Jak wtedy tak i dzisiaj trzeba opowiedzieć się za lub przeciw Niemu. „Wierzę, że nie ma innej drogi dla zachowania naszej wierności Bogu w Trójcy Świętej jak tylko ta droga.
Możemy być zupełnie spokojni gdy za przykładem Służebnicy Pańskiej służymy Chrystusowi, który przyjął postać sługi” – Stefan kard. Wyszyński. Nie jest łatwo przyjąć takie rozwiązania szczególnie ludziom młodym. Posiadany potencjał i zadania albo kierują by żyć dla siebie, albo uwierzyć w ich moc i gromadzić je za szelką cenę. Problemem jest określenie w czym leży istota zbawienia, i w przyjęciu jej, a wielkość człowieka zawiera się w służeniu i posłuszeństwie aż do wydania się na krzyż, Jedynym, który Go poznaje na Kalwarii jest pogański setnik – czy nie zdarza się tak w naszej rodzinie Kościoła?
Potwierdza to imię boskie Jezusa: Pan – Kyrios.
Także Chrystus decyduje o momencie swojego pojmania, choć jest sługą ludzi, umiera wolny i w pełnej świadomości. Oddanie siebie na drodze służby jest jakby obumarciem, ale jak pisał Grzegorz z Nazjanzu „Kup zbawienie za śmierć
Ludzie siewający „Hosanna”uzupełniają liczę aniołów, gałązki oliwki, która w owocu oleju niesie miłosierdzie, a palma w twardym korzeniu, ale pięknej koronie liści ukazuje trud życia i wspaniały jego owoc.
Osioł – nie jest wojownikiem, lecz ma charakter pokojowy, uczy nas pokory: spełniania zadania i wracania na swoje miejsce, milczenia. Osioł to symbol księcia pokoju, Nikt na nim nie siedział – mamy więc do czynienia ze zwierzęciem zarezerwowanym. Podobnie płaszcze na jego grzbiecie, mówią o przywileju czynionym znacznym osobistościom.
Krzyż niesie się także wspólnie, krzyż samotny jest nieludzki albo widzimy tylko swoje cierpienie albo widzimy, że uczestniczymy w dziele Tego, który cierpi zbawiając świat.





