
Autor: Maciej Guziejko CRL
Bóg, podobnie jak każdy mądry przedsiębiorca, ma swój „biznes plan”. Kiedy stworzył człowieka, dał mu dość spore udziały w swojej firmie, ale ten „skumał” się z konkurencją. Konkurencja wykorzystała naiwność człowieka i „firma” Pana Boga poniosła duże straty. Bóg kochał człowieka, więc zostawił go w „firmie”, ale na nieco innych warunkach (zob. Księga Rodzaju, rozdziały 1-3). Teraz trwa realizacja Bożego planu – planu, który doszczętnie pogrąży konkurencję stojącą i tak na przegranej pozycji. A ludzkość będzie się cieszyć na wieki!
Po co ten wstęp? Jezus w całym 24 rozdziale Ewangelii Łukasza trzy razy przypomina świadkom zmartwychwstania, że to w czym uczestniczą, było zaplanowane już od dawna. Przekazuje to przez Aniołów, będących z niewiastami w pustym grobie: „Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: [Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie] Wtedy przypomniały sobie Jego słowa” (Łk 24, 6-8).
Mówi także o tym uczniom idącym do Emaus: „Na to On rzekł do nich: [O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?]” (Łk 24, 25-26) Także w przypisanym na VII Niedzielę Wielkanocną fragmencie przypomina wszystkim, z którymi usiadł do wieczerzy: „Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: [Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie]” (Łk 24, 45 – 46).
Domyślam się, że wszyscy zwolennicy Jezusa w momencie Jego haniebnej śmierci zupełnie się pogubili. Dla nich to, co się stało było klęską Boga… Chwila… Pytanie, czy w ogóle nie zaczęli wątpić w to, że Jezus jest Bogiem?! A Jezus w tym czasie spokojnie wypełniał kolejny punkt planu ratowania swojej „Niebieskiej Firmy”. Kiedy wrócił z Piekieł, gdy trzeciego dnia zmartwychwstał, czym prędzej udał się do przyjaciół. Chciał ich uspokoić i przypomnieć, że wszystko naprawdę dzieje się po Jego myśli. Nie ma się co bać, bo „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Łk 24, 46).
W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie tylko mówi, że wszystko odbywa się zgodnie z planem, ale wytycza swoim uczniom, czyli także Tobie, kolejne punkty działania.
Po pierwsze masz zostać w Jerozolimie, czyli w „Mieście Pokoju”. Bo jeśli dbasz o swego ducha i nie chcesz grzeszyć; jeśli tak jak Apostołowie przemierzasz świat z Jezusem i chociaż czasami popełnisz jakąś zdradę jak Piotr, ale i jak Piotr przeprosisz, to uwierz, możesz być spokojny. Bóg nad wszystkim czuwa. Być może dla Ciebie Bóg zniknął sprzed oczu, na trzy lub więcej dni, ale On nad wszystkim czuwa. Być może trudne doświadczenia, które teraz przeżywasz, są Ci do czegoś potrzebne? Tego nie wiem, ale wiem, że On nad wszystkim czuwa.
„Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka” (Łk 24, 48-49). Jeśli zostaniesz w „Jerozolimie” nawet, gdy różne życiowe doświadczenia będą chciały to „Miasto Pokoju” zburzyć, Bóg za okazane zaufanie nagrodzi Cię. Jezus nie mówi, że problemy się skończą, a wróg odejdzie, ale obiecuję, że da Ci łaskę. Apostołowie wtedy posłuchali Jezusa: „wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga” (Łk 24, 52, 53). Ich dalsza historia pokazała, że choć trudności się nie skończyły, uczniowie Chrystusa mieli stosowną zbroję, która pomogła im w dojściu do zbawienia!
Na samym końcu Jezus udaje się z uczniami do Betanii. Tam zostaje wzięty do Nieba. Dlaczego wybrał tę miejscowość? Być może, aby przypomnieć uczniom, to co kiedyś tam powiedział do Marty – siostry Łazarza: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (J 11, 25-26). W Betanii, Jezus pokazał, że nie rzuca słów na wiatr. To co mówi, spełnia! Dlatego, gdy wokół Ciebie wszystko się wali i wszystko wskazuje na to, że Bóg odszedł, wiedz, że Chrystus czuwa nad Tobą i spokojnie realizuje punkty swojego planu zbawienia ludzi, czyli także Ciebie.
Kończąc rozważanie o „Bożej Firmie” i o powrotach do Nieba, pamiętaj proszę, że męka i śmierć Chrystusa była największą w historii inwestycją Boga w człowieka. Bóg liczy teraz, że inwestycja się zwróci.






