Odbicie Niewidzialnego

fot. Paulina Kwoczko (e-SANCTI.net)Pwt 30,10-14 – Będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, przestrzegając jego poleceń i postanowień zapisanych w księdze tego Prawa; Polecenie to bowiem, które ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem.

Ps 69,14.17.30-31.36ab.37 – Ożyje serce szukających Boga.; wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci,

Kol 1,15-20 – Chrystus Jezus jest obrazem Boga niewidzialnego, w Nim zostało wszystko stworzone,

Łk 10,25-37 – Powstał jakiś uczony w Prawie Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. A kto jest moim bliźnim; Ten, który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie!

Wszystko zostało stworzone w Nim, można powiedzieć dla Niego, dla Chrystusa. Taki prezent uczynił Ojciec swemu Synowi, gdy zobaczył jak ten ukochał stworzenie a szczególnie człowieka oraz przybliżył się do nas aby dać nam życie.  Ten obraz Boga Niewidzialnego powinien być widoczny w stworzeniu.

Chyba zaskoczeni jesteśmy słysząc takie słowa, bo jeszcze zobaczyć w jakimś widzeniu Boga to się mieści w ludzkich pojęciach ale zobaczyć Niewidzialnego w człowieku, jak to możliwe. Jednak Chrystusowe poszukiwanie definicji bliźniego prowadzi nas do bycia miłosiernym. Dobre serce i roztropne działanie złożą się na postawę promowaną przez Boga i poszukiwaną przez człowieka.

Dzięki miłosiernym istnieje świat i wciąż żyją ci najsłabsi. Dzięki Miłosierdziu Boga grzesznicy mogą się nawracać. Czyż życie, które mogę dawać innym nie jest fascynujące? Czyż przestrzeganie Bożego prawa, a w zasadzie poszukiwanie Boga poprzez spełnianie Jego Prawa nie jest przygodą samą w sobie?

Gdy pewnego dnia po okresie zaniedbań w modlitwie siadłem do niej mi zacząłem z uwagą śledzić Boże Słowo, Bóg ukazał mi wagę czystości intencji, ukochania Jego bardziej niż dzieł, które czynimy z Jego pomocą. Zapisałem sobie tę myśl, wierząc że kiedy następnego dnia zabiorę się do modlitwy, Pojdą w ślad za moim Panem, to znów Go spotkam, On na nowo odpowie mi i ukażę swoje oblicze. Z tej Bożej wierności wyprowadzam dla siebie naukę i przekonanie, że mam poszukiwać tego co trudne ale Boże.

fot. Paulina Kwoczko (e-SANCTI.net)Miłosierdzie dzisiaj jest trudne, szczególnie tam gdzie człowiek nie uświadamia sobie swojej biedy. Buntuje się, uważa za silnego w ogóle, a nie widzi ze jest slaby, pokonany. Zranieni na duszy i ciele, obolali z braku wyrozumiałości i czułości dla innych; upokorzeni w ludzkiej godności, pozbawionych szat swoich najbardziej elementarnych praw ludzkich; w sytuacji rozpaczy wołającej o pomstę do nieba, nie nauczeni prawd wiary, zgorszeni np. środkami masowego przekazu czekają na miłosierdzie, na smutek z powodu ich stanu oraz na smutek z powodu zranionego Serca Jezusa, które pragnie ich szczęścia. Grzech zniweczył ostatecznie bieżące szczęście i świętość tych ludzi, ich obraz pełen światłości i miłości Boga.

Dlatego miłosierdzie to pochylanie się nad Chrystusem, którego oblicze jest zniekształcone w bliźnim na różne sposoby. My zaś przez nasz gest przywracamy to podobieństwo, wierząc, że we wszystkich wyraźniej odbija się Najświętsze Oblicze Naszego Zbawiciela.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *