
Rok temu zamordowano ministra ds. mniejszości religijnych Shahbaza Bhattiego
Minister zginął w obronie wiary chrześcijańskiej i wolności religijnej. Sprzeciwiał się odważnie niesprawiedliwemu prawu przeciwko bluźnierstwu, które karze śmiercią i dożywotnim więzieniem osoby oskarżone o bluźnierstwo przeciwko Mahometowi oraz Koranowi. Zdawał sobie sprawę, że może umrzeć. Często otrzymywał pogróżki. Shahbaz Bhatti jest współczesnym męczennikiem.
Shahbaz Bhatti był katolikiem. Ten 42-letni chrześcijanin był ministrem ds. mniejszości w rządzie federalnym i jednym z najwyżej postawionych zwolenników usunięcia z legislacji niesławnego przepisu dotyczącego bluźnierstwa. Jako jedyny chrześcijański minister w rządzie, był niezwykle wpływowy.
2 marca 2011 r. czterech uzbrojonych mężczyzn podeszło do niego w biały dzień w Islamabadzie, gdy wracał swoim samochodem z wizyty u matki. Napastnicy ostrzelali jego auto i uciekli z miejsca zbrodni.
Od tej pory słuch po nich zaginął. Dochodzenie – tak jak wiele innych w Pakistanie – obrońcy praw człowieka opisali jako prowadzone bez zaangażowania. List od pakistańskich talibów znaleziony na miejscu zbrodni stwierdzał, że zabójstwo zostało dokonane za próby zmiany prawa o bluźnierstwie: „Nie oszczędzimy nikogo zaangażowanego w akty bluźnierstwa”, napisali bandyci.
Shahbaz Bhatti był również zaangażowany w obronę skazanej na karę śmierci za rzekome bluźnierstwo chrześcijanki, pierwszej kobiety skazanej na śmierć z powodu jej poglądów religijnych w Pakistanie, Asii Noreen Bibi.
Pakistan zajął dziesiąte miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań 2012 Open Doors, jest zatem jednym z dziesięciu największych wrogów chrześcijaństwa i chrześcijan.






