NOBISCUM AD CAELUM…

Włócznia św. Longinusa wystawiona w Bazylice św. Piotra. Wierni oddali cześć relikwii Męki Pańskiej

W Bazylice św. Piotra w Watykanie wierni, pielgrzymi oraz odwiedzający mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – publicznym wystawieniu włóczni św. Longinusa, uznawanej za jedną z najważniejszych relikwii związanych z Męką Jezusa Chrystusa. To właśnie nią, według przekazu Ewangelii św. Jana, rzymski żołnierz przebił bok ukrzyżowanego Zbawiciela.

Uroczystej liturgii przewodniczył abp Calogero La Piana. Obchody rozpoczęły się modlitwą przy Ołtarzu Konfesji, po której wierni wyruszyli w procesji pokutnej przez nawę główną świątyni, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. Celebracja Eucharystii przebiegała w atmosferze ciszy i skupienia, właściwej dla przeżywanego okresu Wielkiego Postu.

Centralnym momentem wydarzenia było ukazanie relikwii w Loggii św. Weroniki. Włócznia, na co dzień przechowywana w Bazylice Watykańskiej, należy do najcenniejszych pamiątek związanych z ostatnimi chwilami życia Chrystusa na krzyżu.

W programie sobotniego statio znalazła się również Msza Święta przy Ołtarzu Katedry oraz adoracja Najświętszego Sakramentu.

Tradycja kościołów stacyjnych sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa w Rzymie. W czasie Wielkiego Postu wierni codziennie gromadzili się na wspólnej modlitwie pod przewodnictwem papieża lub jego przedstawiciela, odwiedzając każdego dnia inną świątynię. Ostateczny kształt tej praktyki ustalił papież św. Grzegorz Wielki.

Pomieszane z poplątanym

o. Augustyn Pelanowski OSPPE

Dla szatana nie ma prawdy i kłamstwa, lecz wszystko jest jednocześnie prawdą i kłamstwem. Dlatego, według niego, można siedzieć w grzechach śmiertelnych i jednocześnie siedzieć w kościele

Jezus daje rozkaz, aby uczniowie nauczali wszystkich przykazań, a nie niektórych. Cechą charakterystyczną dla kuszenia złego ducha jest „zmieszanie”: znosi on granice między tym, co czyste duchowo, a tym, co duchowo skalane. Zły duch może pozwolić na zachowywanie niektórych przykazań – szczególnie tych wygodnych, ale jednocześnie pozwala na brak wierności tym trudniejszym.

Bóg, stwarzając świat, oddzielał jedną rzeczywistość od drugiej. Szatan miesza granice. Dla niego nie ma płci, nie ma granic moralności, nie ma ciemności i światła. Dobro jest złem, a grzech cnotą. Mężczyzna może być kobietą, możliwe jest małżeństwo między dwoma mężczyznami, dzieci nie muszą być niewinne, a Chrystus jest też Sai Babą albo Kriszną. Dla szatana nie ma prawdy i kłamstwa, lecz wszystko jest jednocześnie prawdą i kłamstwem. Dlatego, według niego, można siedzieć w grzechach śmiertelnych i jednocześnie siedzieć w kościele; można przyjaźnić się z sąsiadką, która wywołuje duchy i wróży z dłoni, a jednocześnie przyjaźnić się z zakonnicą z Karmelu.

Człowiek, który nie przestrzega prawa rozróżniania, rzuca Bogu wyzwanie. Tworzy połączenia nowych kształtów i rodzajów. Zajmuje miejsce Stwórcy i staje się demiurgiem.

Mamy skłonności do wracania do świata pogańskiego w naszej cywilizacji. Taka sama siła deformowała świat Kananejczyków czczących Asztarte, Baala czy Molocha. Religie te były nasycone zboczonymi rytuałami. I dziś dopuszczalna jest religijność, ale nie wierność przykazaniom. Tymczasem napisano: „Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie” (Jk 2,10). Kanaan był po prostu światem zboczonym nie mniej niż nasz świat, w którym coraz częściej na ulicach można spotkać procesje gejów i lesbijek, a coraz rzadziej procesje Bożego Ciała. W tym świecie za normalne uważa się małżeństwa między gejami i lesbijkami i takie związki się promuje. Robi się też wszystko, by ułatwić rozwód w związkach heteroseksualnych.

Izraelici w zetknięciu ze światem pogańskim mieli nakaz ścisłego przestrzegania Prawa, które nazywało po imieniu rzeczywistości, stawiało granice, obwarowywało tożsamość i wolność człowieka granicami, poza którymi człowiek stawał się biologiczną masą komórek żyjącą bez celu i sensu. Jest to życie na poziomie pierwotniaków, ale wydaje się, że obecnie większość ludzi właśnie do tego zmierza. „(Kapłani) mają pouczać lud mój o różnicy między tym, co święte, a tym, co nieświęte, a także o różnicy między tym, co nieczyste, a tym, co czyste” (Ez 44,23).

artykuł z numeru 19/2005 08-05-2005

ŹRÓDŁO : Gość Niedzielny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *