Powołanie do Apostolstwa – Instytuty Świeckie i osoby samotne

 

 

Autor: Ksiądz Maciej Słyż

 

 

 

Odnaleźć swoje miejsce w Kościele. Swoje szczególne miejsce we wspólnocie Kościoła Chrystusowego – to wyzwanie dla wielkiej rzeszy chrześcijan XXI wieku. Dlatego pierwszy kontakt z „czymś” takim jak instytuty świeckie nasuwa pytanie: Co to jest? Jakaś nowa forma drogi do świętości w Kościele? Owa droga, to ni mniej, ni więcej wspólnoty świeckich katolików, mężczyzn czy kobiet, którzy poprzez całkowite oddanie się Chrystusowi – przez konsekrację – pełnią apostolstwo w swoich środowiskach. Ich cechami szczególnymi są świeckość, apostolstwo i konsekracja.

 

 

Członkowie takiego instytutu tak naprawdę niczym się nie wyróżniają w swoim środowisku pracy. Często żyją samotnie. Czasami z rodzicami lub rodzeństwem. Nie prowadzą zatem – jak zakonnice czy zakonnicy mieszkający w klasztorach – życia wspólnotowego. Co również jest „widoczne” – nie noszą żadnego specjalnego stroju. A jednak stanowią wspólnoty w pełnym znaczeniu tego słowa. Tym co ich jednoczy jest bowiem wspólne powołanie związane z charyzmatem wspólnoty. Dlatego też, spotykają się na cotygodniowych, czy comiesięcznych spotkaniach formacyjnych. Istotnym rysem takich wspólnot, jest codzienna modlitwa za siebie nawzajem oraz bratnie wsparcie.

 

Jako kapłan, miałem kilkukrotnie okazję spotkać się z osobami realizującymi ten szczególny rodzaj powołania do świętości. Często dowiadując się o owym powołaniu dopiero po dłuższej znajomości. Dlatego dziś chciałbym oddać swój głos Jolancie, którą poznałem na jednym ze spotkań noworocznych wspólnoty Taizé. Sądzę że świadectwo kobiety, która od 25 lat prowadzi życie „ukryte” jako m.in. katechetka jest warte wysłuchania i rozważenia.

 

Posłuchajmy Joli.

„W życiu każdego człowieka jest taki czas, w którym zastanawia się on nad tym, jaka jest jego droga życiowa? Co powinien robić w życiu? Te pytania nurtują zwłaszcza ludzi młodych stojących przed wyborem drogi życia, zawodu, dzisiaj także kraju w którym chcą żyć i pracować. Jak trudno jest wybrać. Ten świat mami tyloma propozycjami.

Trzeba też zatrzymać się, aby wsłuchać się w siebie i wtedy, może właśnie tylko wtedy można usłyszeć wołanie Boga. Zacząć słuchać żeby usłyszeć wezwanie, które Bóg kieruje właśnie do mnie jako swego ukochanego dziecka. Może zechce wysłać mnie w świat abym został Jego apostołem?

Apostoł to ten, którego powołuje i wysyła Pan. Tak było od początku od pierwszych uczniów. Dokąd ich Bóg wysyłał, kiedy już ich powołał? Wysyłał ich przed siebie tam (Łk 10, 1b). A dzisiaj? Jeśli jest tak samo jak wtedy tzn., jeśli to mnie powołał, to wysyła mnie między ludzi, tam gdzie sam zamierza przyjść. Idzie ze mną, nawet mnie uprzedza. Spotykam drugiego człowieka i wtedy właśnie wspomaga mnie swoją łaską abym dał świadectwo o nim obecnością w tym miejscu, do którego mnie posłał a jeśli trzeba to mogę jeszcze świadczyć słowem i czynem.

Apostoł może też być bezradny wobec sytuacji które go spotykają, wobec ludzi którzy go otaczają, wobec własnych słabości i ograniczeń. To wszystko nie jest jeszcze powodem do poddania się w stan niemocy, jest to wezwanie do większego wysiłku do modlitwy i ofiary, aby to, co nie możliwe stało się możliwym.

W mocy Boga jest to aby wciąż powoływać nowych świadków. . Papież Benedykt XVI pisze o tym w liście apostolskim Porta Fidei, w którym zostaje ogłoszony Rok Wiary.

Co jest motorem takich właśnie postaw? Motorem jest miłość Chrystusa, która wypełnia nasze serca i pobudza do działania. Codziennie odkrywać prawdę o Jego miłości, to tak jakby na nowo każdego dnia doświadczać pociągającego mnie wezwania: ”!

 

Pozostawiam wam dziś słowa z Ewangelii wg św. Mateusza :«Wy jesteście solą dla ziemi. (…) Wy jesteście światłem świata. (…) Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie» (Mt 5, 13-16). Może Wielki Post, będzie punktem zwrotnym w Twoim życiu? Kto wie, może i Ciebie powołuje Bóg, byś żyjąc w sercu zmieniającego się świata, pełnego niesprawiedliwości i dotkliwego cierpienia, poczuł się wezwany do wnoszenia światła i nadziei we współczesne społeczeństwo.

Za Janem Pawłem II powtarzam modlitwę błogosławieństwa. Maryi, Gwieździe Nowej Ewangelizacji, niezrównanej ikonie Kościoła, zawierzam wasze poszukiwanie świętości na drogach tego świata. Niech Ona będzie przy was, niech sprawi swoim wstawiennictwem, że to zadanie będzie owocne, niech was obdarza zapałem i nowym apostolskim entuzjazmem, aby wasz dom stał się początkiem nowej Pięćdziesiątnicy i głębokiej wewnętrznej odnowy świata. Przez Chrystusa, Pana naszego.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *