
Autor: ks. Jarosław Oponowicz, Koordynator duchowy SANCTI
Obchodzimy dzisiaj święto Św. Benedykta opata, patrona Europy.
Żył w V w. Po Chrystusie. Po odbytych w Rzymie studiach udał się na pustkowie do Subiaco aby prowadzić życie ascetyczne. Z czasem przyłączyło się do niego wielu młodych ludzi i tak powstała kolonia pustelnicza. Z nieznanych przyczyn przeniósł się na Monte Cassino gdzie napisał regułę życia wspólnego. Nowością było w niej swoisty złoty środek – umiar. Wiele ludów Europy benedyktyni nauczyli pracy przykładem własnego życia i posiadanymi umiejętnościami.
W ewangelii na dzisiejsze święto słyszymy pytanie św. Piotra: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Benedykt opuścił wszystko, a otrzymał nie tylko „życie wieczne”, ale także: „stokroć tyle domów, braci, sióstr” (Mt 19, 29) na całym świecie, także w Polsce, gdzie jego synowie byli pierwszymi zakonnikami i gdzie towarzyszyli chrześcijaństwu od jego narodzin przez całą jego historię aż do dzisiaj. W ten sposób tworzyli prawdziwą jedność Europy.
Dzisiejsza więc Europa zachodnia stoi na porządku, który płynie z zasad Ewangelicznych przepracowanych i wprowadzonych przez św. Benedykta. „Ora et labora”, porządek w człowieku żyjącym Bożymi zasadami, szukającym mądrości jako najwyższego skarbu, poprzestającym na tym co konieczne dla dobrych dzieł to podstawowe zasady także i dla nas. Pobożność prawdziwa, płynąca z bojaźni Bożej to nie lęk przed Panem i wielość modlitw ale wybór ścieżek prawości u źródeł których stoi modlitwa czyli szukanie woli Bożej. Dla tego warto opuścić wszytko, aby uzyskać bliskość z Bogiem i obfite owoce.
Współczesny nam Benedykt XVI w pełni realizuje idee, które przyświecały jego Wielkiemu poprzednikowi. Czyni to jednak w duchu
ogromnej pokory mówiąc, że jest „skromnym pracownikiem winnicy Pańskiej”. Nie szuka nawet w pontyfikacie własnej woli, ale zasłuchany jest w wolę Chrystusa z całym, Kościołem. „To on ma wzrastać a ja się umniejszać” – To On ma prowadzić Kościół, w tej godzinie naszej historii. Mówiąc o pewnej logice działania, chce odkrywać te najprostsze prawdy chrześcijańskie, ale ważne na teraz, kontynuując życie i nauczanie Kościoła. Jednak z zatroskaniem stwierdza też, że jest wiele „myślenia zatrutego”. Lekarstwem są na nie nawrócenie w stronę światła Bożego oraz Jego głosu.
To co najbardziej leży Ojcu Świętemu na sercu to obraz Boga w sercach ludzi. Naturalnie, właściwy, jak przystało na zakochanego w prawdzie byłego Prefekta Kongregacji nauki Wiary. Choć Bóg jest miłością, człowiek przeciwstawia Mu miłość siebie albo stworzonego świata – czyniąc to z podszeptu złego. Gdy chrześcijanin będzie pamiętał, że Bóg do niego wyszedł pierwszy, będzie odpowiadał na to obdarowanie swoim życiem. Bóg nie ma nic wspólnego z zemstą, nienawiścią, lecz poszukuje zranionej owcy i bierze ją na ramiona.
Woła o odkrycie aktualności i dynamizmu chrześcijaństwa, jego duchowej inteligencji, jego wpływu na nas poszerzającego nasze serca i dusze. Kościół wciąż poprzez to będzie się odnawiał, zaczerpywał siły w oazach wiary: pięknej liturgii i małych, szczerych wspólnotach.
Człowiek jest tak wspaniałym Bożym stworzeniem, że tylko wyzwania Boże, powołanie, jest w stanie zaspokoić pragnienia jego duszy. Każdy jest ważny, nawet ten najmniejszy, a droga do jego szczśścia wiedzie poprzez postawienie sobie wysokich wymagań bycia człowiekiem. Czasem trzeba wspiąć się na górę, gdzie widać piękno bycia.
„Wiara chrześcijańska, religia chrześcijańska są racjonalne! Obrona racjonalności wiary chrześcijańskiej i poszukiwania Boga, które w pełni należy do sfery rozumowej każdego człowieka, a zaniedbywanie ich prowadzi do zubożenia ludzkiego rozumu stanowią ważne przesłanie pontyfikatu Benedykta XVI i są interesującą propozycją dla współczesnego, zagubionego człowieka (zob. A.M. Valli, Ratzinger na celowniku…, s. 141-156). Dlatego z całą stanowczością powie w wywiadzie, że „skoro Bóg chciał uczynić profesora papieżem, to po to, żeby właśnie ten moment namysłu i zmagań o jedność wiary i rozumu, mógł się stać czymś, co znajdzie się w centrum pontyfikatu”(s. 90).”
Skorzystałem z artykułu: Księdza Mariusza Sztaby, Centralne zagadnienia pontyfikatu Benedykta XVI – wezwaniem dla współczesnych chrześcijan na stronie http://dlaewangelizacji.pl





