Przyjąć tajemnicę



Autor: s. Filipa, Uczennica Krzyża CSDC

www.uczennicekrzyza.pl

 

 

Ez 17,22-24, Ps 92; 2 Kor 5,6-10; Mk 4,26-34

„Tak mówi Pan Bóg: Ja także wezmę wierzchołek z wysokiego cedru i zasadzę, z najwyższych jego pędów ułamię gałązkę i zasadzę ją na górze wyniosłej i wysokiej. Na wysokiej górze izraelskiej ją zasadzę. Ona wypuści gałązki i wyda owoc i stanie się cedrem wspaniałym.”

„Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy.(…)Dlatego też staramy się Jemu podobać czy to gdy z Nim, czy gdy z daleka od Niego jesteśmy.”

„Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. (…) Jest ono (Królestwo Boże) jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu.”

Człowiek eksploruje świat, zdaje się, że życie na ziemi ma przed nami coraz mniej tajemnic. Takie jest dążenie umysłu ludzkiego, by rozpoznać, sklasyfikować, a wtedy niejako zapanować nad poznawanymi rzeczywistościami.

Bóg w dziejszych czytaniach zaprasza mnie, abym oddała panowanie w Jego Ręce. Nie mamy zaprzestawać odkrywania i badania, przecież trzeba umieć rozpoznać co się Jemu podoba, tak by żyć zgodnie z Jego zamysłem. Jednak czuję się zaproszona, by w tym poznawaniu i działaniu pozostawić miejsce na TAJEMNICĘ.

Wiara jest tajemnicą, jest rzeczywistością raczej niemierzalną i trudną do sklasyfikowania. Oczywiści są tacy, którzy próbują „mierzyć i ważyć” wiarę swoją i innych, ale jak się zdaje, to nie ma nic wspólnego z Królestwem Bożym. Wzrost życia Bożego w nas z jednej strony daje się opisać przez reguły życia duchowego, przykładem tego są piękne i mądre szkoły duchowości. Jednocześnie jednak, to życie Boże w nas rozwija się tak indywidualnie i różnie, jak różni jesteśmy my. Jak zauważa słusznie św. Teresa od Dzieciątka Jezus: „Ludzkie dusze różnią się bardziej, niż ludzkie twarze”. Dlatego życie z Bogiem jest tak fascynującą drogą. Z jednej strony reguły, z drugiej wolność.

Kiedy zestawiłam ze sobą te trzy cytaty z niedzielnych czytań dotarła też do mnie refleksja: to jest droga, którą przeszła Maryja. W Niej to słowo dokładnie się spełniło.

Ona gałązka ze szczepu Dawida wydała na świat owoc – Jezusa. On na krzyżu został niejako zasadzony na świętej górze, tak byśmy pod Jego skrzydłami mogli się schronić. Maryja pierwsza weszła w dzieło Jezusa, przyjęła je sercem i starała się wypełniać wolę Ojca. Ona czuwała, a jednocześnie dawał wolność Bożemu prowadzeniu. Cała otwarta, by Jemu się podobać (zwiastowanie), a jednocześnie odważna w działaniu (Kana Galilejska). Ona przeszła tę drogę przed nami, powierzmy odważnie Jej swoje życie. Ona pomoże nam w dążeniu do Boga i rozwijaniu bliskiej z Nim relacji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *