
Autor: Maria Rachel Cimińska, Redaktor naczelny SANCTI
„Bóg bowiem otrzymuje uwielbienie w tej Trójcy. Ojciec wyraził wolę, Syn ją spełnił, a Duch Święty ją objawił.” (Święty Hipolit)[1]
Dzisiaj dla wielu kwestią problematyczną staje się Trójca Przenajświętsza. Przyjęcie prawdy o Bogu w trzech Osobach, nie było łatwe od początku chrześcijaństwa. Wynikało to między innym z tego, że pierwsi chrześcijanie wywodzili się z kręgów żydowskich – gdzie mocno zakorzeniona była wiara w Jedynego Boga, więc przyjęcie Boskiej Osoby Jezusa oraz Boskiej Osoby Ducha Święta stało się problematyczne. Z jednej strony nie można było temu zaprzeczyć choć pojawiła się obawa przed wielobóstwem a z drugiej strony odrzucenie stawało się zaprzeczeniem Boskości Jezusa oraz Ducha Świętego.
My, dzisiaj stoimy przed tajemnicą, jak pisze Benedykt XVI: „Kiedy myśli się o Trójcy, przede wszystkim przychodzi na myśl wymiar misterium: są Trzej i są Jedno, jeden Bóg w trzech Osobach. Rzeczywiście Bóg w swojej wielkości nie może być dla nas niczym innym niż tajemnicą, a jednak On się objawił”[2]
Obiecał to Jezus, który widząc ograniczenia uczniów dał im nadzieję – że „Duch Prawdy, poprowadzi was do całej prawdy”.[3]
Pomimo różnych niepewności, które widzimy u Apostołów, wszystko przemieniło się wraz z zesłaniem Ducha Świętego, Który ich nie tylko umocnił ale wskazał drogę, dał właściwe słowa i utwierdził do tego aby dali przez męczeństwo świadectwo.
Na pewno nie tylko Filip, ale każdy, kto spytał się jak ten apostoł o Ojca, prosząc aby został ukazany, może powiedzieć, że ujrzenie Boga Ojca byłoby umocnieniem wiary, choć na moment. Człowiek prosiłby ciągle i żył w przeświadczeniu, że ujrzenie Boga wyswobodzi go z wątpliwości. Dla człowieka stało by się to bardziej skomplikowane, jeżeli jak św. Augustyn, szukalibyśmy łatwego wyjaśnienia tej przepięknej relacji Trójcy Świętej.
Ze względu na człowieczeństwo, Jezus jest najbardziej realny i wręcz nieraz zatrzymujemy się podczas modlitwy wyłącznie na Jego Osobie. Zapominamy, że zarówno Eucharystia jak też modlitwa mają wymiar trynitarny. Jak pisze Benedykt XVI: „Imię Boga, w którym zostaliśmy ochrzczeni, wspominamy za każdym razem, gdy żegnamy się znakiem krzyża.”[4]
Dlatego postarajmy się pochylić nad tą przepiękną tajemnicą miłości, do której zostaliśmy zaproszeni i w której w niebie mamy zamiar w pełni uczestniczyć.
Pozwólmy pochwycić się przez Ojca i Syna i Ducha Świętego, którzy otworzą nasze serce na coś więcej aniżeli dostrzegają oczy, czy też rozum. Misterium, które jest w zasięgu ręki – Boska uczta – gdzie obecność Trójcy jest dostrzegalna na każdym kroku.
Zachwyćmy się na nowo Bogiem, w Trójcy Jedynym.
[1] Święty Hipolit, Przeciw Noetosowi (14), Kraków 1997
[2] Benedykt XVI, Homilia w Uroczystość Najświętszej Trójcy, Stadion Serravalle – Republika San Marino, 19. czerwca 2011
[3] Zob. J 16,13, Pismo Święte, Edycja św. Pawła
[4] Przemówienie Benedykta XVI w Uroczystość Najświętszej Trójcy, 30 maja 2010 r.





