Radujcie się… (3)

 

Pierwszy zapowiedziany List Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego, który w oryginale nosi nazwę Rallegratevi ukazał się w Watykanie w końcu lutego. List ma na celu przygotowanie do Roku Życia Konsekrowanego. poniżej pełny tekst.

 

Chciałem powiedzieć wam jedno słowo, tym słowem jest radość. Zawsze tam, gdzie są konsekrowani, zawsze jest radość! (Papież Franciszek)

 


Wsłuchując się

 

7. Ze specyficzną stylistyką, którą odnajdziemy jeszcze w dalszych tekstach (por. Iz 51,17; 52,1: Obudźcie się! Obudźcie się!), przepowiednie w drugiej części Izajasza (Iz 40-55) apelują o pomoc dla deportowanego Izraela, który skłania się do zamknięcia się w pustce przegranej pamięci. Kontekst historyczny odnosi się w sposób jasny do przedłużającego się okresu deportacji ludu do Babilonii (587-538 przed Chr.), z całym wynikającym z tego upokorzeniem, z poczuciem niemocy i braku możliwości wyjścia z niewoli. Jednakże rozpad imperium asyryjskiego pod naciskiem wyłaniającej się nowej potęgi perskiej, kierowanej przez wschodzącą gwiazdę Cyrusa, rodzi w proroku intuicję, że mogłoby dojść do nieoczekiwanego wyzwolenia. I tak będzie. Prorok, pod wpływem Bożego natchnienia, głosi publicznie tę możliwość, interpretując wydarzenia polityczne i militarne jako tajemnicze działania Boga poprzez Cyrusa, oraz ogłasza bliskie wyzwolenie i powrót do ziemi ojców.

Słowa, których Izajasz używa: Pocieszajcie… przemawiajcie do serca, znajdujemy z pewną częstotliwością w Starym Testamencie, a szczególne znaczenie mają te zwroty w dialogach, w których mowa o czułości i uczuciu. Jak wtedy, gdy Rut uznaje, że Booz pocieszył ją i przemówił do jej serca (por. Rt 2,12); albo na sławnych stronach Ozeasza, który oświadcza swej kobiecie (Gomer), że przywoła ją na pustynię i będzie mówił do jej serca (por. Oz 2,16-17) w nowej porze wierności. Są też jeszcze inne podobne strony: dialog Sychema, syna Chamora, zakochanego w Dinie (por. Rdz 31,1-5) czy też lewity z Efraim, który mówi do konkubiny, która go pozostawiła (Sdz 19,3).

 

Chodzi o język, który trzeba interpretować w perspektywie miłości, a nie – zachęty. Chodzi o połączenie działania i słów, delikatnych i podnoszących na duchu, ale przywołujących uczuciowy związek z Bogiem, „poślubionym” Izraelowi. To pocieszenie powinno być objawieniem (epifania) wzajemnej przynależności, grą intensywnej empatii, wzruszenia i życiowych więzów. To nie są słowa powierzchowne i przesłodzone, ale miłosierdzie i głęboka troska, uścisk, który daje siłę, i pełna cierpliwości bliskość, aby odnaleźć drogi zaufania.

 

Nieść uścisk Boga

8. „Dzisiaj ludzie potrzebują z pewnością słowa, ale przede wszystkim pragną, abyśmy świadczyli o miłosierdziu, o czułości Pana, rozgrzewającej serce, budzącej nadzieję, pociągającej ku dobru. Radość niesienia Bożego pocieszenia!”[45].

Papież Franciszek zawierza osobom konsekrowanym tę misję: odnaleźć Pana, który nas pociesza jak matka, i pocieszać lud Boży.

Z radości spotkania z Panem i z Jego powołania wypływa służba Kościołowi, misja: nieść mężczyznom i kobietom naszych czasów pocieszenie Boga, świadczyć o Jego miłosierdziu[46].

W wizji Jezusa pocieszenie jest darem Ducha, Parakleta, Pocieszyciela, który pociesza nas w doświadczeniach i zapala na nowo nadzieję, która nie zawodzi. W ten sposób pocieszenie chrześcijańskie staje się osłodą, zachętą, nadzieją: jest działającą obecnością Ducha (por. J 14,16-17), owocem Ducha, a owocami Ducha są miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wierność, łagodność, panowanie nad sobą (Ga 5,22).

W świecie, w którym jest tyle braku zaufania, zniechęcenia, depresji, w kulturze, w której mężczyźni i kobiety ulegają kruchości i słabości, indywidualizmowi i interesom osobistym, oczekuje się od nas, że wniesiemy zaufanie w możliwość istnienia prawdziwego szczęścia, nadziei opartej nie tylko na własnych talentach, zaletach czy wiedzy, ale na Bogu. Wszystkim jest dana możliwość spotkania Go, wystarczy szukać Go szczerym sercem.

Mężczyźni i kobiety naszych czasów oczekują słów pocieszenia, bliskości przebaczenia i prawdziwej radości. Jesteśmy powołani do niesienia wszystkim uścisku Boga, który pochyla się nad nami z czułością matki; osoby konsekrowane mają być znakiem pełnego człowieczeństwa; pochylając się w geście pocieszenia, mają ułatwiać dostęp do łaski, a nie być kontrolerami łaski[47].

 

Czułość dobrze nam robi

9. Jako świadkowie komunii, mimo naszych sposobów myślenia i naszych ograniczeń, jesteśmy więc powołani do tego, aby nieść uśmiech Boga, a braterstwo jest pierwszą i najbardziej wiarygodną ewangelią, którą mamy do opowiedzenia. Prosi się nas o humanizowanie naszych wspólnot: „Pielęgnujcie przyjaźń między sobą, życie rodzinne, miłość między wami. Niech klasztor nie będzie czyśćcem, ale rodziną. Problemy są i będą, ale tak jak w rodzinie, trzeba szukać rozwiązań z miłością; nie niszczyć wspólnoty, rozwiązując problemy; nie współzawodniczyć. Pielęgnować życie wspólne, ponieważ gdy we wspólnocie jest jak w rodzinie, Duch Święty jest pośród was. Zawsze z wielkim sercem. Przechodzić nad problemami, nie chwalić się, znosić wszystko, uśmiechać się z całego serca. A znakiem tego będzie radość”[48].

Radość umacnia się w doświadczeniu braterstwa, jako miejscu teologalnym, gdzie każdy jest odpowiedzialny za wierność Ewangelii i za wzrastanie każdego. Kiedy wspólnota karmi się tym samym Ciałem i Krwią Jezusa, gromadzi się wokół Syna Bożego, aby kierowana Słowem, razem iść drogą wiary – staje się jedno z Nim; wspólnotą w komunii, która doświadcza bezinteresownej miłości i świętuje wolna, radosna, pełna odwagi.

„Bratnia wspólnota bez radości to wspólnota wymierająca. […] Wspólnota bogata w radość jest prawdziwym darem z wysoka dla braci, którzy umieją o niego prosić i potrafią akceptować się nawzajem, podejmują życie braterskie we wspólnocie, ufając w działanie Ducha Świętego”[49].

W czasach, w których fragmentaryczność myślenia przyznaje rację sterylnemu, masowemu indywidualizmowi, a słabość relacji powoduje rozpad i niszczenie ludzkiej troski, jesteśmy powołani do uczłowieczania relacji braterstwa, aby promować komunię duchową i komunię serc na wzór ewangeliczny, ponieważ „istnieje komunia życia między tymi, którzy należą do Chrystusa. Komunia, która rodzi się z wiary” i która czyni „Kościół, w jego najgłębszej prawdzie, komunią z Bogiem, rodzinną zażyłością z Bogiem, wspólnotą miłości z Chrystusem i z Ojcem w Duchu Świętym, przedłużającą się w braterskiej komunii”[50].

Dla Papieża Franciszka szyfrem braterstwa jest czułość, „czułość eucharystyczna”, ponieważ „czułość dobrze nam robi”. Braterstwo będzie miało „wielką siłę przyciągania. […] Braterstwo przy wszystkich możliwych różnicach jest doświadczeniem miłości, która przekracza konflikty”[51].

 

Bliskość jako towarzyszenie

10. Jesteśmy powołani do tego, aby wychodzić poza siebie na drodze adoracji i służby[52]. „Wyjść, aby szukać i znaleźć! Miejcie odwagę iść przeciw tej kulturze skuteczności i wykluczenia. Spotkanie i przyjęcie wszystkich, solidarność i braterstwo są tymi elementami, które czynią naszą cywilizację prawdziwie ludzką. Bądźcie sługamikomunii i kultury spotkania! Chciałbym wam to powtarzać niemal natrętnie. I czyńcie to bez zarozumialstwa”[53].

„Widmem, z którym trzeba walczyć, jest obraz życia zakonnego pojmowanego jako schronienie i pocieszenie wobec świata zewnętrznego, złożonego i trudnego”[54]. Papież wzywa nas do „wyjścia z gniazda”[55], aby żyć jak mężczyźni i kobiety naszych czasów i powierzać siebie samych Bogu i bliźniemu.

„Radość rodzi się z bezinteresowności spotkania! […] I radość spotkania z Nim, radość z Jego powołania prowadzi nas do tego, abyśmy się nie zamykali, ale otwierali; prowadzi do służby Kościołowi. Święty Tomasz mówił: «bonum est diffusivum sui». Dobro rozszerza się. Ale też radość rozszerza się. Nie bójcie się okazywać radość z tego, że odpowiedzieliście na powołanie Pana, na Jego wybór miłości, i świadczyć o Jego Ewangelii w służbie Kościoła. Radość, ta prawdziwa, jest zaraźliwa; zaraża… i każe iść naprzód”[56].

Wobec zaraźliwego świadectwa radości, pogody ducha, płodności, wobec świadectwa czułości i miłości, pokornego miłosierdzia, bez przemocy, wielu czuje potrzebę przyjścia i zobaczenia[57].

Wielokrotnie Papież Franciszek wskazywał drogę przyciągania, zarażania, jako drogę wzrastania Kościoła, drogę ewangelizacji. „Kościół musi być pociągający. Obudźcie świat! Bądźcie świadkami innego sposobu postępowania, działania, życia! Jest możliwe żyć inaczej na tym świecie. […] A ja oczekuje od was tego świadectwa”[58].

Zawierzając nam zadanie obudzenia świata, Papież popycha nas na spotkanie z historiami współczesnych mężczyzn i kobiet w świetle dwóch kategorii pastoralnych, które zakorzenione są w nowości Ewangelii: bliskość i spotkanie; dwa sposoby, poprzez które sam Bóg objawiał się w historii, aż do Wcielenia.

Na drodze do Emaus, jak Jezus z uczniami, przyjmujmy radości i cierpienia ludzi, dając im „ciepło serca”[59]; idźmy z czułością do zmęczonych, słabych, aby nasza wspólna droga miała w Chrystusie światło i sens.

 

Nasza droga musi „dojrzewać do duszpasterskiego ojcostwa, do duszpasterskiego macierzyństwa; jest rzeczą smutną, gdy ksiądz nie jest ojcem swej wspólnoty, a siostra nie jest matką tych wszystkich z którymi pracuje. Jest to problem. Dlatego mówię wam: korzeniem smutku w życiu duszpasterskim jest właśnie brak ojcostwa i macierzyństwa, biorący się ze złego przeżywania konsekracji, która powinna prowadzić nas do płodności”[60].

 

———

 

[45] FRANCISZEK, Ewangelizuje się na kolanach (Homilia w czasie Mszy św. na spotkaniu z seminarzystami, nowicjuszami i nowicjuszkami w Roku Wiary, Rzym, 7 lipca 2013), L’Osservatore Romano, 8-9 VII 2013, CLIII (155), s. 7.

[46] Por. FRANCISZEK, Autentyczni i konsekwentni (Spotkanie z seminarzystami, nowicjuszami i nowicjuszkami, Rzym, 6 lipca 2013), L’Osservatore Romano, 8-9 VII 2013, CLIII (155), s. 6.

[47] Por. FRANCISZEK, Adhortacja apostolska Evangelii gaudium (24 XI 2013), p. 47 (Wyd. M, wyd. II popr.).

[48] FRANCISZEK, Do mniszek klarysek w Bazylice św. Klary, Asyż, 4 października 2013, L’Osservatore Romano,6 X 2013, CLIII (229), s. 6.

[49] KONGREGACJA DS. INSTYTUTÓW ŻYCIA KONSEKROWANEGO I STOWARZYSZEŃ ŻYCIA APOSTOLSKIEGO, Instrukcja Życie braterskie we wspólnocie. „Congregavit nos in unum Christi amor” (2 II 1994), p. 28 (Apostolicum 1994).

[50] FRANCISZEK, Wielka rodzina między niebem a ziemią (Audiencja generalna…, Rzym, 30 października 2013),L’Osservatore Romano, 31 X 2013, CLIII (155), s. 8.

[51] ANTONIO SPADARO, „Svegliate il mondo!” (Obudźcie świat!), Rozmowa Papieża Franciszka z przełożonymi generalnymi, La Civiltà Cattolica, 165 (2014/I), 13.

[52] Por. FRANCISZEK, Przemówienie do uczestniczek Zebrania Plenarnego UISG, Rzym, 8 maja 2013, AAS 105 (2013), 460-463.

[53] FRANCISZEK, Homilia w czasie Mszy św. dla biskupów, kapłanów, zakonników i seminarzystów z okazji XXVIII Światowego Dnia Młodzieży, 27 lipca 2013, Rio De Janeiro, L’Osservatore Romano, 29-30 VII 2013, CLIII (173), s. 4.

[54] ANTONIO SPADARO, „Svegliate il mondo!” (Obudźcie świat!), Rozmowa Papieża Franciszka z przełożonymi generalnymi, La Civiltà Cattolica, 165 (2014/I), 10.

[55] Por. ibidem, 6.

[56] FRANCISZEK, Autentyczni i konsekwentni (Spotkanie z seminarzystami, nowicjuszami i nowicjuszkami, Rzym, 6 lipca 2013), L’Osservatore Romano, 8-9 VII 2013, CLIII (155), s. 6.

[57] Por. FRANCISZEK, Pokora i siła Ewangelii. Medytacja poranna podczas Mszy św. w kaplicy Domu św. Marty, 1 października 2013, L’Osservatore Romano, 2 X 2013, CLIII (225), s. 8.

[58] ANTONIO SPADARO, „Svegliate il mondo!” (Obudźcie świat!), Rozmowa Papieża Franciszka z przełożonymi generalnymi, La Civiltà Cattolica, 165 (2014/I), 5.

[59] Por. FRANCISZEK, Kościół, który odprowadza człowieka do domu (Spotkanie z biskupami brazylijskimi, Rio de Janeiro, 27 lipca 2013), L’Osservatore Romano, 29-30 lipca 2013, CLIII (173), s. 6-7.

[60] FRANCISZEK, Autentyczni i konsekwentni (Spotkanie z seminarzystami, nowicjuszami i nowicjuszkami, Rzym, 6 lipca 2013), L’Osservatore Romano, 8-9 VII 2013, CLIII (155), s. 6.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *