
Pierwszy zapowiedziany List Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego, który w oryginale nosi nazwę Rallegratevi ukazał się w Watykanie w końcu lutego. List ma na celu przygotowanie do Roku Życia Konsekrowanego. poniżej pełny tekst.
Chciałem powiedzieć wam jedno słowo, tym słowem jest radość.Zawsze tam, gdzie są konsekrowani, zawsze jest radość! (Papież Franciszek)
Niepokój miłości
11. Jako żywe ikony macierzyństwa i bliskości Kościoła, idźmy do czekających na Słowo pocieszenia, pochylając się z miłością macierzyńską i duchem ojcowskim nad ubogimi i słabymi.
Papież wzywa nas, abyśmy nie prywatyzowali miłości, ale z niepokojem kogoś, kto szuka: „Szukali zawsze, bez ustanku, dobra drugiego, dobra kochanej osoby”[61].
Kryzys sensu, przeżywany przez współczesnego człowieka, kryzys ekonomiczny i moralny społeczeństwa zachodniego i jego instytucji – nie jest zjawiskiem przejściowym czasów, w których żyjemy, ale określa wyjątkowo znaczący moment historyczny. Jesteśmy więc powołani, jako Kościół, aby wyjść ku peryferiom geograficznym, miejskim i egzystencjalnym – ku tajemnicy grzechu, cierpienia, niesprawiedliwości, nędzy, ku ukrytym zakamarkom duszy, gdzie każdy człowiek doświadcza radości i cierpień życia[62].
„Żyjemy w kulturze konfrontacji, fragmentaryczności, wykluczenia […]; śmierć bezdomnego z powodu zimna nie jest ważną informacją”, a jednak „ubóstwo jest kategorią teologiczną, ponieważ Syn Boży zniżył się do tego, aby chodzić naszymi drogami. […] Kościół ubogi dla ubogich zaczyna od tego, aby iść do ciała Chrystusa. Jeśli idziemy do ciała Chrystusa, zaczynamy cokolwiek rozumieć; rozumieć, co znaczy to ubóstwo, ubóstwo Pana”[63]. Żyć błogosławieństwem ubogich oznacza być znakiem, że trwoga samotności i ograniczeń została pokonana radością kogoś, kto jest naprawdę wolny w Chrystusie i nauczył się kochać.
Podczas wizyty duszpasterskiej w Asyżu Papież Franciszek postawił pytanie, z czego powinien wyzuć się Kościół. I odpowiedział: „Z każdego działania, które nie jest dla Boga, nie jest Boże; z lęku przed otwarciem drzwi i wyjściem na spotkanie z wszystkimi, szczególnie z najuboższymi, potrzebującymi, dalekimi, niczego nie oczekując; pewnie, nie po to, żeby zagubić się w tonącym świecie, ale żeby nieść odważnie światło Chrystusa, światło Ewangelii, także w ciemnościach, gdzie nic nie widać, gdzie można potknąć się; wyzuć się z powierzchownego spokoju, który dają struktury, z pewnością potrzebne i ważne, ale które nie mogą nigdy zasłaniać tej jedynej prawdziwej mocy, którą w sobie mają, mocy Bożej. To On jest naszą siłą!”[64].
Brzmi dla nas jak zaproszenie to: „nie bójcie się nowości, którą Duch Święty czyni w nas; nie bójcie się odnowy struktur. Kościół jest wolny. Prowadzi go Duch Święty. Tego właśnie uczy nas Jezus w Ewangelii: wolności potrzebnej, aby ciągle odnajdywać nowość Ewangelii w naszym życiu, a także w strukturach. Wolności wyboru nowych bukłaków dla tej nowości”[65]. Jesteśmy zaproszeni, by być mężczyznami i kobietami zuchwałymi, gotowymi do pójścia w sytuacje graniczne: „Nasza wiara nie jest wiarą-laboratorium, ale wiarą-drogą, wiarą historyczną. Bóg objawił się jako historia, nie jako kompendium abstrakcyjnych prawd. […] Nie trzeba wznosić granic w swoim domu, ale żyć w sytuacjach granicznych i mieć odwagę”[66].
Obok wyzwania, jakie stanowi błogosławieństwo ubogich, Papież zachęca nas do pójścia ku granicom ludzkiej myśli i kultury, do promowania dialogu, także na poziomie intelektualnym, aby dać podstawy nadziei na bazie kryteriów etycznych i duchowych, stawiając pytania o to, co jest dobre. Wiara nigdy nie ogranicza przestrzeni rozumu, ale otwiera go na integralną wizję człowieka i rzeczywistości oraz broni przed niebezpieczeństwem zredukowania człowieka do „materiału ludzkiego”[67].
Kultura, powołana do tego, aby służyć ludzkości w każdych warunkach, jeśli jest autentyczna, otwiera niezbadane ścieżki, kroczy tymi, które pozwalają oddychać nadzieją, umacnia sens życia, troszczy się o wspólne dobro. Dzięki autentycznemu procesowi kulturalnemu „wzrasta integralna humanizacja, kultura spotkania i relacji; to jest właśnie chrześcijański sposób promowania dobra wspólnego, radości życia. I tutaj zbiegają się wiara i rozum, wymiar religijny z różnymi aspektami kultury ludzkiej: sztuką, nauką, pracą, literaturą”[68]. Autentyczne poszukiwania w dziedzinie kultury spotykają się z historią i otwierają drogę do poszukiwania oblicza Boga.
Miejsca, w których opracowuje się i komunikuje wiedzę, są także miejscami, w których tworzy się kultura bliskości, spotkania i dialogu, rezygnując z obrony, otwierając drzwi, budując mosty[69].
Do refleksji
12. Świat, jako globalna sieć, która łączy nas wszystkich, w której żadna tradycja lokalna nie może pretendować do monopolu prawdy, gdzie technologie generują skutki dotykające wszystkich, rzuca ciągle na nowo wyzwanie Ewangelii i tym, którzy żyją życiem według Ewangelii.
Papież Franciszek w tym kontekście historycznym proponuje – poprzez wybory i sposób życia – żywą hermeneutykę dialogu Bóg-świat. Wprowadza nas w styl mądrościowy, który zakorzeniony w Ewangelii i w eschatologii ludzkości, odczytuje pluralizm, szuka równowagi, zaprasza do podjęcia odpowiedzialności za zmiany, aby coraz lepiej przekazywać prawdę Ewangelii, poruszając się w „ograniczeniach i okolicznościach”[70]; każdy z nas, świadomy tych ograniczeń, staje się dla słabych słabym… wszystkim dla wszystkich (1 Kor 9,22).
Jesteśmy zaproszeni do troski o dynamikę owocności, a nie po prostu do administrowania, aby przyjąć wydarzenia duchowe obecne w naszych wspólnotach i w świecie, poruszenia łaski, które Duch sprawia w każdej osobie, postrzeganej jako osoba. Jesteśmy wezwani do tego, aby zaangażować się w zmianę struktur, w których nie ma życia, aby mówić o człowieczeństwie naznaczonym przez Chrystusa i nigdy nieodkrytym do końca w językach i w sposobach.
Papież Franciszek wzywa nas do mądrości, która jest znakiem i zdolnością konsekrowanych do poruszania się według Ewangelii, do działania i wybierania zgodnie z Ewangelią, nie gubiąc się wśród różnych sfer życia, języków, relacji, zachowując sens odpowiedzialności, tego, co nas łączy, skończoności naszych ograniczeń, nieskończoności sposobów, w jakich wyraża się życie. Serce misyjne to jest serce, które poznało radość zbawienia w Chrystusie i dzieli się tym jako pocieszeniem: „Wie, że on sam musi wzrastać w rozumieniu Ewangelii i w rozeznawaniu ścieżek Ducha, ale nie rezygnuje z możliwego dobra, choć ryzykuje ubrudzenie się błotem ulicy”[71].
Przyjmijmy troskę Papieża, który proponuje nam spojrzenie na nas samych i na świat oczyma Chrystusa i wzbudzenie w sobie niepokoju.
Pytania papieża Franciszka
Pragnąłem powiedzieć wam jedno słowo, tym słowem jest radość. Zawsze tam, gdzie są osoby konsekrowane, klerycy, zakonnice i zakonnicy, młodzież, jest radość, zawsze jest radość! Jest to radość świeżości, radość pójścia za Chrystusem; radość, którą nam daje Duch Święty, a nie radość świata. Jest radość! Ale gdzie rodzi się radość?[72]
Spojrzyj w głąb twego serca, spojrzyj w głąb siebie samego i zapytaj się: czy masz w swym sercu pragnienie czegoś wielkiego, czy też masz serce czymś uśpione? Twoje serce zachowało niepokój poszukiwania, czy też pozwoliłeś przytłoczyć się rzeczami, które prowadzą do uwiądu? Bóg na ciebie czeka, szuka cię – co Mu odpowiesz? Zdajesz sobie sprawę z takiej sytuacji swej duszy? A może śpisz? Wierzysz, że Bóg czeka na Ciebie, czy też te prawdy są dla ciebie tylko „słowami”?[73]
Jesteśmy ofiarami kultury tymczasowości. Chciałbym, abyście o tym pomyśleli: w jaki sposób mogę być wolny/ wolna od tej kultury tymczasowości?[74]
Jest to odpowiedzialność przede wszystkim dorosłych, formatorów: dawanie młodszym przykładu konsekwencji w życiu. Pragniemy, aby młodzi byli konsekwentni? My sami tacy bądźmy! Jeśli nie, Pan powie nam to, co mówił do faryzeuszy: „Róbcie to, co mówią, ale nie to, co robią!” Koherentność i autentyczność![75]
Zapytajmy siebie: czy jestem zaniepokojony o Boga, o głoszenie Go, o to, by był poznany? Czy też absorbuje mnie ta światowa duchowość, która popycha do robienia wszystkiego z miłości do siebie samego? My, konsekrowani, myślimy o interesach osobistych, o funkcjonowaniu naszych dzieł, o karierze. Ach, o tylu rzeczach możemy myśleć… „Zadomowiłem się”, jeśli tak można powiedzieć, w życiu chrześcijańskim, w moim życiu kapłańskim, w moim życiu zakonnym, w moim życiu wspólnotowym, czy też zachowuję siłę niepokojenia się o sprawy Boże, o Jego Słowo, które prowadzi mnie do „wyjścia na zewnątrz”, do innych?[76]
Co z naszym niepokojem o miłość? Wierzymy w miłość Boga i innych? Czy jesteśmy w tej kwestii nominalistami? Nie w sposób abstrakcyjny, nie tylko w słowach, ale w stosunku do konkretnego brata czy siostry, których spotykamy, którzy są blisko nas! Czy pozwalamy, aby ich potrzeby zaniepokoiły nas, czy pozostajemy zamknięci w nas samych, w naszej wspólnocie, która czasem jest dla nas „wspólnotą wygody”?[77]
To piękna droga, droga świętości! Nie mówić źle o innych. „Ale, ojcze, są problemy…”: powiedz to przełożonemu, powiedz to przełożonej, powiedz to biskupowi, który może pomóc. Nie mów temu, kto nie może nic zrobić. Braterstwo jest sprawą ważną! Powiedz mi, mówiłbyś źle o twojej matce, o ojcu, o twych braciach? Nigdy! A dlaczego to robisz w życiu konsekrowanym, w seminarium, w życiu kapłańskim? Tylko to: myślcie, pomyślcie… Braterstwo! Miłość braterska[78].
U stóp krzyża Maryja jest kobietą boleści, a jednocześnie pełnym czujności oczekiwaniem na spełnienie się tajemnicy większej niż cierpienie. Wydaje się, że naprawdę wszystko się skończyło; wszelka nadzieja zgasła. Ona także, w tym momencie, pamiętając o obietnicach zwiastowania, mogłaby powiedzieć: nie spełniły się, zostałam oszukana. Ale nie powiedziała tego. I Ona właśnie, błogosławiona, ponieważ uwierzyła, widzi, jak z tej jej wiary rodzi się nowa przyszłość, i oczekuje z nadzieją Bożego jutra. Myślę czasem: czy my potrafimy oczekiwać na to Boże jutro? Czy też chcemy tylko naszego dziś? Dla niej to Boże jutro było świtem poranka paschalnego, tego pierwszego dnia tygodnia. Dobrze nam robi myślenie, w kontemplacji, o tym uścisku Syna i Matki. Jedyną lampką palącą się w grobie Jezusa była nadzieja Matki, będąca w tym momencie nadzieją całej ludzkości. Pytam sam siebie i was: czy w klasztorach nadal świeci się ta lampka? Czy w klasztorach oczekujemy Bożego jutra?[79]
Niepokój miłości kieruje nas do wyjścia na spotkanie drugiego człowieka, nie oczekując, że to on okaże swoje potrzeby. Niepokój miłości udziela nam daru duszpasterskiej owocności, i każdy z nas powinien się zapytać: jaka jest moja płodność duchowa, moja płodność duszpasterska?[80]
Autentyczna wiara zakłada zawsze głębokie pragnienie przemiany świata. Oto pytanie, które powinniśmy sobie postawić: czy my także mamy wielkie wizje i pragnienia? Czy jesteśmy śmiali i odważni? Czy nasze marzenia są wysokiego lotu? Czy pożera nas gorliwość (por. Ps 69,10)? Czy jesteśmy raczej przeciętni i zadowalamy się naszymi programami apostolskimi przygotowanymi w laboratorium[81].
Bądź pozdrowiona, Matko radości
13. Raduj się, pełna łaski (Łk 1,28), „pozdrowienie anielskie jest zaproszeniem do radości, do radości głębokiej, głosi koniec smutku […]. Jest pozdrowieniem, które wyznacza początek Ewangelii, Dobrej Nowiny”[82].
Przy Maryi radość rozprzestrzenia się: Syn, którego nosi w łonie, jest Bogiem radości – radości, która zaraża, wciąga. Maria otwiera na oścież drzwi serca i biegnie do Elżbiety.
„Radosna, ponieważ może spełnić swe pragnienia, delikatna w obowiązkach, troskliwa w radości, biegnie z pośpiechem przez góry. Gdzie, jeśli nie ku szczytom, mogła biec Ta, która była pełna Boga?”[83].
Biegnie z pośpiechem (Łk 1,39), aby nieść światu radosną nowinę; aby nieść wszystkim przeogromną radość, że przyjęła do swego łona Jezusa, Pana. Z pośpiechem: nie chodzi tylko o szybkość, z jaką się Maryja porusza. To słowo mówi nam o sumienności, o pełnym troski pietyzmie, z jakim podejmuje tę podróż, o jej entuzjazmie.
Oto ja, służebnica Pańska (Łk 1,38). Służebnica Pana biegnie z pośpiechem, aby stać się sługą ludzi.
W Maryi jest cały Kościół idący razem: w miłości kogoś, kto idzie ku słabszemu; w nadziei kogoś, kto wie, że będzie miał towarzysza w swej drodze, i w wierze kogoś, kto ma specjalny dar dzielenia się z innym. W Maryi każdy z nas, naglony przez Ducha, przeżywa swoje powołanie do tego, by iść!
Rzym, 2 lutego 2014
Święto Ofiarowania Pańskiego
Kard. João Braz da Aviz, Abp José Rodríguez Carballo OFM
Sekretarz Prefekt
Źródło: www.zakony-zenskie.pl
——–
[61] FRANCISZEK, Z niepokojem w sercu, do uczestników kapituły generalnej Zakonu św. Augustyna, Rzym, 28 sierpnia 2013, L’Osservatore Romano, 30 VIII 2013, CLIII (197), s. 8.
[62] Por. FRANCISZEK, Wigilia Zesłania Ducha Świętego…, Rzym, 18 maja 2013, AAS 105 (2013), 450-452.
[63] ibidem.
[64] FRANCISZEK, Spotkanie z ubogimi…, Asyż, 4 października 2013, L’Osservatore Romano, 5 X 2013, CLIII (228), s. 7.
[65] FRANCISZEK, Odnowa bez lęku. Medytacja poranna podczas Mszy św. w kaplicy Domu św. Marty, 6 lipca 2013, L’Osservatore Romano, 7 VII 2013, CLIII (154), s. 7.
[66] ANTONIO SPADARO, Wywiad z Papieżem Franciszkiem, La Civiltà Cattolica, 164 (2013/III), 474.
[67] Por. FRANCISZEK, Spotkanie ze światem kultury…, Cagliari, 22 września 2013, L’Osservatore Romano, 23-24 IX 2013, CLIII (218), s. 7.
[68] FRANCISZEK, Spotkanie z władzami Brazylii…, Rio De Janeiro, 27 lipca 2013, L’Osservatore Romano, 29-30 VII 2013, CLIII (173), s. 4.
[69] Por. FRANCISZEK, Spotkanie ze wspólnotą Civiltà Cattolica…, Rzym, 14 czerwca 2013, L’Osservatore Romano, 15 VI 2013, CLIII (136), s. 7.
[70] FRANCISZEK, Adhortacja apostolska Evangelii gaudium (24 XI 2013), p. 45 (Wyd. M, wyd. II popr.).
[71] ibidem.
[72] FRANCISZEK, Autentyczni i konsekwentni (Spotkanie z seminarzystami, nowicjuszami i nowicjuszkami, Rzym, 6 lipca 2013), L’Osservatore Romano, 8-9 VII 2013, CLIII (155), s. 6.
[73] FRANCISZEK, Z niepokojem w sercu, do uczestników kapituły generalnej Zakonu św. Augustyna, Rzym, 28 sierpnia 2013, L’Osservatore Romano, 30 VIII 2013, CLIII (197), s. 8.
[74] FRANCISZEK, Autentyczni i konsekwentni (Spotkanie z seminarzystami, nowicjuszami i nowicjuszkami, Rzym, 6 lipca 2013), L’Osservatore Romano, 8-9 VII 2013, CLIII (155), s. 6.
[75] ibidem.
[76] FRANCISZEK, Z niepokojem w sercu, do uczestników kapituły generalnej Zakonu św. Augustyna, Rzym, 28 sierpnia 2013, L’Osservatore Romano, 30 VIII 2013, CLIII (197), s. 8.
[77] ibidem.
[78] FRANCISZEK, Autentyczni i konsekwentni (Spotkanie z seminarzystami, nowicjuszami i nowicjuszkami, Rzym, 6 lipca 2013), L’Osservatore Romano, 8-9 VII 2013, CLIII (155), s. 6.
[79] FRANCISZEK, Nieszpory ze wspólnotą mniszek kamedułek…, Rzym, 21 listopada 2013, L’Osservatore Romano, 23 XI 2013, CLIII (269), s. 7.
[80] FRANCISZEK, Z niepokojem w sercu, do uczestników kapituły generalnej Zakonu św. Augustyna, Rzym, 28 sierpnia 2013, L’Osservatore Romano, 30 VIII 2013, CLIII (197), s. 8.
[81] FRANCISZEK, Homilia w kościele Del Gesù…, Rzym, 3 stycznia 2014, L’Osservatore Romano, 4 I 2014, CLIV (02), s. 7.
[82] BENEDYKT XVI, Refleksja w czasie audiencji generalnej w Auli Pawła VI, Rzym, 19 grudnia 2012,L’Osservatore Romano, 20 XII 2012, CLII (292), s. 8.
[83] AMBROŻY, Expositio Evangelii secundum Lucam, II, 19; CCL 14, s. 39.
[84] FRANCISZEK, Adhortacja apostolska Evangelii gaudium (24 XI 2013), p. 288 (Wyd. M, wyd. II popr.).





