Radujcie się zawsze w Panu!



Autor: Zgromadzenie Synów Matki Bożej Bolesnej (Bracia Doloryści)

www.dolorysci.opoka.org.pl

bracia.dolorysci@op.pl


 

„Kto idzie powoli tam, gdzie biec trzeba, ten nigdy nie weźmie nagrody.” – bł. Honorat Koźmiński

 

 

Radujcie się w Panu

Dzisiejsza, III Niedziela Adwentu, jest nazywana Niedzielą Różową, lub Niedzielą Gaudete. Teksty liturgiczne są przepełnione radością, a szaty liturgiczne wyjątkowo mogą być koloru różowego.

Radość, o której mowa związana jest z zapowiadanym przyjściem Chrystusa, który przynosi odkupienie swojemu ludowi. Liturgia słowa mocno i konkretnie mówi o tym, co jest istotne i najważniejsze w przygotowaniu na spotkanie z Panem.

 

Nie bój się, Syjonie! Niech nie słabną twe ręce! Pan, twój Bóg jest pośród ciebie

Wystarczy wychylić nosa z domu, przejechać się komunikacją miejską, wstąpić do centrum handlowego i można zobaczyć, że radości nam nie brakuje. Pragniemy tą radością również się dzielić, sprawiając ją innym przez „gwiazdkowe prezenty”, bo przecież tyle świątecznych okazji wiruje pośród nas. Tak często w wirze świątecznych przygotowań nie zauważamy jednak, że Bóg jest pośród nas i niestety radość, która jest wielka, tak szybko znika, bo nie czegoś nam zabrakło, ale właśnie Kogoś, kto jest pośród nas i chce odnowić swą miłość, o czym pisze prorok Sofoniasz.


Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!

Św. Paweł również wzywa nas do radości w Panu i  pisze o dobrych owocach takiej postawy. „O nic się już zbytnio nie troskajcie …” – czy to miałoby oznaczać, że nasze wszystkie świąteczne przygotowania mielibyśmy zostawić i oddać się jedynie modlitwie? Z pewnością nie, ale wiemy z doświadczenia, że biorąc sobie zbytnio do serca przygotowania, skupiamy się zdecydowanie na stronie materialnej, zapominając o tym co istotne, o Tym, który jest już blisko. Zróbmy wszystko, aby zamiast stwierdzenia: „Święta, święta i po świętach…” , naszym udziałem stał się pokój, o którym pisze św. Paweł: „A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie”.


Duch Pana Boga nade mną, posłał mnie głosić dobrą nowinę ubogim.

Zostaliśmy powołani i wybrani, aby nieść dobrą nowinę ubogim. Do tego potrzeba prawdziwej radości, którą może napełnić  tylko Bóg. Takiej radości nie kupimy w żadnej „gwiazdkowej promocji”.

Jeżeli my, wybrani i posłani, nie będziemy głosić dobrej nowiny, to kto?

 

Cóż więc mamy czynić?

Jak się dobrze przygotować? W dzisiejszej Ewangelii trzykrotnie pada pytanie: Cóż mamy czynić? Jana Chrzciciela pytały tłumy, a on dawał proste, ale niekoniecznie łatwe do zrealizowania odpowiedzi. Jednak jego odpowiedzi są aktualne również dla nas, którzy mamy serce zapełnione tym co zbyteczne. W pogoni za tym co nas zniewala, gromadzimy ziemskie skarby, aż do takiego stopnia, że w naszych sercach brakuje miejsca dla Boga. I może właśnie teraz, w adwentowym oczekiwaniu jest szansa dla nas, aby zwolnić miejsca dla Tego, który ma przyjść. Więc, kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma…

 

Tajemnica Bożego Narodzenia to tajemnica wcielenia Słowa Bożego. „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” /J 1, 14/. Czy jesteśmy gotowi na przyjęcie tego Słowa i czy w naszym sercu jest wystarczająco miejsca, aby je przyjąć?  Jeszcze jest czas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *