San Damiano na Podlasiu (2)


11 sierpnia zakończy się Jubileusz 800-lecia konsekracji św. Klary. W tym czasie Serwis SANCTI prezentował życie Sióstr Mniszek Klarysek od Wieczystej Adoracji oraz Sióstr Kapucynek. Finalizując rok św. Klary, pragniemy zaprezentować wywiad nagrany w Hajnówce w styczniu w 2011 roku. Na pytania Marii Rachel Cimińskiej odpowiedziały trzy Mniszki Klaryski od Wieczystej Adoracji: s. Bogumiła, s. Dominika oraz s. Anna. 



Maria: Rodzina Świętej Klary jest bogata w swej różnorodności. Wasza wspólnota zakonna powstała, jako ostatnia oparta na regule św. Klary. Mogą siostry przybliżyć historię powstania Zgromadzenia?

s. Bogumiła: Jako ostatnie, bo dopiero 1854 roku. A różnimy się od sióstr klarysek urbanistek, przede wszystkim regułą. Nazwa ta wywodzi się nie od łacińskiego słowa „miasto”, jak niektórzy żartują (śmiech), ale od papieża Urbana IV.

s. Anna: Wyróżnia nas szczególne miejsce adoracji. Charyzmatem naszego zgromadzenia jest Adoracja Jezusa w Najświętszym  Sakramencie. Natomiast klaryski urbanistki nie posiadają czegoś takiego, jak całodzienna adoracja.

 

 

Maria: Czyli czują się Siostry wyróżnione?

s. Bogumiła: Pewnie. Dlatego, że nasza założycielka św. Klara uczyła nas miłości do Jezusa Eucharystycznego. Znane są różne wydarzenia, z życia św. Klary związane bezpośrednio z Eucharystią. Chociaż we współczesnych jej czasach nie było wystawienia Najświętszego Sakramentu w Kościele. Przechowywane Najświętsze Postacie w kustodii, nie były przekazywane do publicznej czci. Ale już Klara trwała na adoracji w kaplicy, w czasie zagrożenia miasta Asyżu przez Saracenów, już ona wychodziła z kustodiom, Najświętszym Sakramentem na mury miasta i błogosławiła je. Dla nas szczególny charyzmat eucharystyczny jest więc wyróżnieniem i kontynuacja tego, co nasza założycielka nam zostawiła.

 

 

Maria: Siostra powiedziała „przywilej adoracji”, dlaczego?

s. Bogumiła: Bycie adoratorką Boskich Tajemnic to przywilej! Trudno mówić, o obowiązku… takim, który wiąże się z pracą, czy wyrzeczeniem… trudem. Siostra idzie do klasztoru, a jej głównym celem staje się adoracja Najświętszego Sakramentu. Ona, powiedzmy, nie miała w swoich planach życiowych np. pracy w kuchni. I przyjmuje ten obowiązek z pokory, z posłuszeństwa. Natomiast o adoracji Najświętszego Sakramentu wiedziała. Często to był główny powód, dla którego przyszła – do tego, a nie innego zgromadzenia. Więc jest to jej przywilej, że tę adorację każdego dnia kontynuuje.

 

 

Maria: Wspominała Siostra o grafiku adoracji…

S. Bogumiła:  Każda siostra ma przywilej adoracji godzinnej w ciągu dnia i dwie godziny w nocy, jeżeli trwa adoracja 24 – godzinna. U nas jeszcze tej adoracji nie ma, bo jest nas za mało. Warunki na to nie pozwalają.

Jest wywieszona tablica z wypisanymi imionami sióstr, które układa przełożona. Co godzinę siostry się uroczyście się zmieniają – na chóry odmawiają Magnificat „Wielbi dusza moja Pana…„, a później na głos siostry, która zostaje, odmawia się akt adoracji.

W nocy, od godziny 21:00, rozpoczyna się adoracja nocna. Kolejne adoratorki są budzone przez siostry z poprzedniej godziny.

 

 

Maria: Czyli nie ma opcji zaspania?

(śmiech)

s. Bogumiła Nie ma opcji zaspania.

s. Dominika: To też takie ładne, bo w każdym klasztorze o tej samej godzinie adoracja się odnawia. Można powiedzieć więc o łączności wszystkich klasztorów ze sobą w tym samym czasie. Wielkie uwielbienie Pana Boga.

 

 

 

Maria: Czy czują się siostry szczególnymi opiekunkami Kościoła, jako te, które trwają na modlitwie w intencji całej Rodziny chrześcijańskiej?

s. Dominika: Ostatnio przeczytałam w Konstytucjach zdanie mówiące o tym, że siostry są wręcz obowiązkowo odpowiedzialne, za to aby modlitwą, ofiarą i pracą wspierać Kościół. Modlitwa ta nie jest więc tylko wyborem, tylko realizacją własnych zamierzeń, ale również – obowiązkiem. Siostra czynna przez swoją pracę przy katechizacji czy w szpitalu albo innych placówkach jest świadkiem Pana Boga i gromadzi w ten sposób ludzi wokół Chrystusa, tak i my jesteśmy zapleczem Kościoła… zapleczem modlitewnym, duchowym.

Wiara jest łaską, którą przekazać można człowiekowi nie tylko pracą i własnym wysiłkiem, ale również modlitwą – która jest najbliższa tej duchowej sferze, z której wiara wypływa. Pewien kapłan powiedział, że siostry klauzurowe kiedy przyjdą do niebieskiego Jeruzalem same się zdziwią, że mają tylu duchowych dzieci, bo same nie są świadome, ile przez ofiarę swego życia, przez swoje poświęcenie, wyprosiły łask u Pana Boga dla innych ludzi. Wydaje mi się, że tym właśnie kierował się Jan Paweł II zapraszając siostry klauzurowe do Watykanu, gdzie w samym sercu Kościoła poświęcają go w swoich modlitwach Panu Bogu.

 

 

 

Maria: Benedykt XVI nie raz wypowiadał się do zgromadzeń. W jednej z wypowiedzi do Klarysek przypominał i dziękował przede wszystkim za modlitwę, za duchowe wsparcie. W jaki sposób siostry wspierają ludzi?

s. Anna: Wszystkie intencje włączamy w codzienną adorację Najświętszego Sakramentu. A intencji jest bardzo wiele, ponieważ na naszej stronie internetowej mamy skrzynkę intencji. Jest podany e-mail, na który każdego dnia przychodzi bardzo wiele intencji modlitewnych. Ludzie często też dzwonią i proszą o modlitwę.  Wszystkie te intencje włączamy do adoracji Najświętszego Sakramentu.

 

 

 

Maria: Czy organizują Siostry rekolekcje dla osób z zewnątrz?

s. Bogumiła: Prowadzimy rekolekcje w tej formie, informację można znaleźć na naszej stronie internetowej. Na rekolekcje zgłaszają się kandydatki, które myślą o życiu zakonnym, ale niekoniecznie musi się to skończyć wstąpieniem do klasztoru. Ale jeżeli ktoś myśli o takim życiu – może przyjechać, i kilka dni pobyć z nami. Rekolekcje polegają na włączeniu dziewcząt w nasze zwykłe, codzienne życie zakonne. Poznają one więc klasztor od podszewki, wszystko widzą, siadają do krosien, mogą stawiać swoje pierwsze sięga hafciarskie; idą na brewiarz.

 

 

Maria: W jaki sposób siostry się utrzymują? Jakie prace należą do sióstr zakonnych obowiązków?

s. Bogumiła: Naszym głównym środkiem utrzymania jest haft. Haftujemy paramenty liturgiczne, ornaty, sztandary dla szkół i stowarzyszeń, chorągwie dla kościołów i parafii. Wykonujemy wszystko, co zlecają nam klienci. Stąd czerpiemy finanse na prowadzenie klasztoru.

 

 

 

Maria: Na jakim etapie znajduje się budowa Waszego klasztoru i kościoła?

s. Anna: Niedawno obchodziłyśmy taką małą rocznicę, ósmą naszego pobytu tutaj w Hajnówce na Podlasiu, ponieważ przyjechałyśmy z Archidiecezji Poznańskiej, z Pniew. Siedem lat trwała budowa naszego klasztoru i kościoła. 10 sierpnia ubiegłego roku odbyła się konsekracja kościoła, którego budowę zakończono. Natomiast trwa jeszcze budowa drugiego skrzydła naszego klasztoru, które będzie przeznaczone na pokoje gościnne, rozmównice – miejsca spotkania sióstr z ludźmi, którzy przyjdą do nas, pralnie, suszarnie, refektarz – wspólne miejsce na spożywania posiłków. To wszystko jeszcze przed nami.

 

 

 

Maria: Ano właśnie, otocznie. Jak wygląda  kontakt z otoczeniem zewnętrznym ?

s. Bogumiła: W naszym domu przewidziane są trzy, być może cztery tzw. rozmównice. To będą miejsca na spotkanie z gośćmi. Także przy furcie każdy będzie mógł zadzwonić i zgłosić się, czy to do przełożonej, czy do konkretnej siostry. Wszystko odbywa się oczywiście „przez kraty”, nie można usiąść przy stole i wypić herbatę. Ale krata jest symbolem, jest zabezpieczeniem przed wejściem do klasztoru, czy też oddzieleniem od świata. Odtąd jest klasztor, dotąd można a dalej nie (śmiech).

 

 

 

Maria: Dziś powszechny stał się już kontakt internetowy, czy telefoniczny. Czy również Siostry, ze zgromadzenia klauzulowego, korzystają z tych dobrodziejstw techniki?

S. Bogumiła: Korzystamy bardzo dużo przede wszystkim z Internetu. Zamówienia na haft realizujemy właśnie przez Internet. Mamy swoją stronę internetową. Bardzo dużo dziewczyn, które zgłaszają się, pyta o formę naszego życia właśnie przez Internet, przez pocztę e-mailową.  Telefony komórkowe posiada przełożona i wyznaczone siostry. Siostry nowicjuszki ich nie mają. Ale zawsze mogą prosić o pozwolenie na skorzystanie z nich. Kontakt telefoniczny z rodziną nie jest ograniczany.

 

Maria: Bóg zapłać za rozmowę.


 

Foto. www.klaryski-hajnowka.drohiczyn.opoka.org.pl


Jeżeli chcesz skontaktować się, bądź wesprzeć Mniszki Klaryski od Wieczystej Adoracji z Hajnówki, możesz to uczynić wchodząc na stronę internetową
San Damiano na Podlasiu

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *