NOBISCUM AD CAELUM…

Włócznia św. Longinusa wystawiona w Bazylice św. Piotra. Wierni oddali cześć relikwii Męki Pańskiej

W Bazylice św. Piotra w Watykanie wierni, pielgrzymi oraz odwiedzający mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – publicznym wystawieniu włóczni św. Longinusa, uznawanej za jedną z najważniejszych relikwii związanych z Męką Jezusa Chrystusa. To właśnie nią, według przekazu Ewangelii św. Jana, rzymski żołnierz przebił bok ukrzyżowanego Zbawiciela.

Uroczystej liturgii przewodniczył abp Calogero La Piana. Obchody rozpoczęły się modlitwą przy Ołtarzu Konfesji, po której wierni wyruszyli w procesji pokutnej przez nawę główną świątyni, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. Celebracja Eucharystii przebiegała w atmosferze ciszy i skupienia, właściwej dla przeżywanego okresu Wielkiego Postu.

Centralnym momentem wydarzenia było ukazanie relikwii w Loggii św. Weroniki. Włócznia, na co dzień przechowywana w Bazylice Watykańskiej, należy do najcenniejszych pamiątek związanych z ostatnimi chwilami życia Chrystusa na krzyżu.

W programie sobotniego statio znalazła się również Msza Święta przy Ołtarzu Katedry oraz adoracja Najświętszego Sakramentu.

Tradycja kościołów stacyjnych sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa w Rzymie. W czasie Wielkiego Postu wierni codziennie gromadzili się na wspólnej modlitwie pod przewodnictwem papieża lub jego przedstawiciela, odwiedzając każdego dnia inną świątynię. Ostateczny kształt tej praktyki ustalił papież św. Grzegorz Wielki.

Sudan: Zbliża się kolejny konflikt?

Niektórym z nas wiadomo, że Sudan (państwo w północnej Afryce) jest już ogarnięty kilkoma konfliktami. Sytuacja chrześcijan jest tu tragiczna. Dlatego musimy pamiętać o Sudanie i modlić się za mieszkańców tego kraju cały czas.

Przyjrzyjmy się konfliktom w tym państwie:

Występuja one od Darfuru na zachodzie, przez Kordofan Południowy po Nil Błękitny na południowym wschodzie. W ostatnich tygodniach zaogniła się także sytuacja w relacjach tego kraju z jego nowym sąsiadem, Sudanem Południowym, który odłączył się od „macierzy” w lipcu tego roku, na skutek styczniowego referendum. Ale jest w Sudanie jeszcze jeden niespokojny region, który doświadczał już konfliktu, a teraz napięcie w nim – według doniesień – znów zaczyna rosnąć.

„Ostrzeżenia o wybuchowej sytuacji we wschodnim Sudanie: raport

10 grudnia 2011 (Chartum) – Stan bezpieczeństwa we wschodnim Sudanie to „wulkan czekający na erupcję” z powodu utrzymującej się marginalizacji oraz powszechnego występowania broni – mówią źródła cytowane przez agencję medialną ONZ.

Rażąco zaniedbany wschodni Sudan w 1994 r. był sceną zbrojnego konfliktu między rządem Sudanu a grupami plemiennymi, oskarżającymi władzę o zaniedbywanie regionu. Konflikt zakończył się w październiku 2006 r. umową, w której pośrednikiem był rząd Erytrei – wcześniej wspierający rebeliantów [wschodni Sudan to region graniczący z Erytreą – przyp. tłum.].

Jakkolwiek, niektóre z rebelianckich frakcji Bedżów, którzy tworzą największą grupę etniczną regionu, odrzucili umowę, a ostatnio dołączyli do szeregów Rewolucyjnego Frontu Sudanu [ang. Sudan Revolutionary Front, SRF], ruchu skupiającego rebeliantów z położonego na zachodzie Darfuru oraz południowych regionów Kordofanu Południowego oraz Nilu Błękitnego.

W deklaracji przystąpienia do RFS, którego celem jest obalenie rządu prezydenta Omara Al-Bashira, Kongres Bedżów stwierdził, że „nieszczęście i cierpienia Bedżów rosną z powodu biedy, głodu oraz śmiertelnych chorób. Reżim rządzący w Sudanie poddaje własnych obywateli upokorzeniu oraz tyranii. Są aroganccy i zabijają ludzi zepchniętych na drugi plan”.

W raporcie opublikowanym w czwartek [8 grudnia] przez Połączone Regionalne Sieci Informacyjne [ang. Integrated Regional Information Networks, IRIN], internetowy serwis informacyjny związany z Biurem Koordynacji Spraw Humanitarnych ONZ [ang. UNOCHA], przedstawiciele władz lokalnych oraz ONZ podnieśli alarm wokół wzrastającego niezadowolenia w regionie.

Według anonimowego przedstawiciela ONZ cytowanego w raporcie, sytuacja we wschodnim Sudanie jest jak „wulkan czekający na erupcję”.

Poinformował, że żołnierze Bedżów są zgromadzeni w miasteczku Hamid na pograniczu z Erytreą – dodając, że konflikt podobny do tych w Kordofanie Południowym oraz Nilu Błękitnym może wybuchnąć w stanie Kassala „w ciągu kilku miesięcy”.

Informator z ONZ przywołał także informacje, które pojawiły się w mediach trzy miesiące temu, nt. wojskowych przygotowań w tym rejonie, prowadzone przez dysydencką frakcję Kongresu Bedżów z Omerem Mohamedem Taherem na czele.

W tamtym czasie sudańscy urzędnicy zdementowali te doniesienia i wyrazili pewność, że sytuacja w regionie jest stabilna.

IRIN wskazała, że powszechna dostępność broni w regionie zwiększa ryzyko. Zacytowała lokalnego urzędnika, który powiedział, że proces rozbrojenia prowadzony po podpisaniu porozumienia pokojowego doprowadził do zebrania broni i amunicji tylko od niektórych bojowników, „nie większości”.

W połowie października, stan Kassala doświadczył fali protestów studenckich, wywołanych przez pogarszające się warunki ekonomiczne. Kilku studentów zostało rannych w tych niepokojach.

Według Ahmeda Tirika, parlamentarzysty cytowanego przez IRIN, sytuacja w Kassali jest „nie do przewidzenia”.”

Redakcji sudantribune.com dziękuję za pozwolenie na zamieszczenie materiału. Oryginalny tekst – tutaj.

A PKWP korzysta z materiału blogera adamo21, publikującego na salonie24.pl

Blog znajduje się tutaj i dotyczy sytuacji w Sudanie: http://sudan.salon24.pl/

Módlmy się o pokój w Sudanie! Więcej o inicjatywie „Modlitwa za Sudan” znajduje się tutaj: http://www.facebook.com/#!/ModlitwazaSudan

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *