
Autor: S.M. Amabilis Gliniecka, Orionistka (PSMC)
Podobnie dzieje się w życiu każdego, kto powierza swoje życie Bogu. Ilekroć bowiem w Nim pokładamy naszą ufność – przestajemy się lękać, pewni tego, że On jest naszym obrońcą, naszym światłem i zbawieniem.
Przeciwne doświadczenia są udziałem tych (a może czasem i nas samych), którzy – co prawda często w sposób nie do końca uświadomiony, w imię źle pojętej wolności – manifestują swój brak przynależności do Boga, brak wiary w Jego Opatrzność. O ich dążeniach św. Paweł napisał, że „są przyziemne”. Ujawnia się to wyraźnie w obsesyjnym dążeniu do zaspokojenia swoich potrzeb, konsumpcyjnym stylu życia, poszukiwaniu najlepszych zabezpieczeń. Ci ludzie jednak – paradoksalnie – nigdy nie czują się bezpiecznie, nigdy nie są nasyceni, nic też nie może uczynić ich szczęśliwymi. Ludzie opanowani przez przyziemne dążenia często szczycą się tym, co tak naprawdę powinno pobudzać ich do wstydu. Przekraczają nieustannie kolejne granice przyzwoitości i dobrego smaku. Dla nich nie ma tematów tabu. Dlatego bez najmniejszego problemu prezentują własną bezwstydność
i swoje amoralne zachowania w popularnych programach, kolorowych czasopismach, na internetowych forach. Ich dążenia jednak są przy-ziemi, dlatego w realnym życiu (nawet jeśli się do tego oficjalnie nie przyznają) często towarzyszy im przygnębienie, popadają w depresję, doświadczają smutku…
Świadomi tych zagrożeń prośmy dziś, byśmy nie koncentrowali naszej uwagi na tym, co przemijające i przyziemne. Niech Bóg umocni naszą wiarę w to, że „nasza ojczyzna jest w niebie”, a jedynym, którego warto słuchać i któremu warto zawierzyć swoje życie jest Ten, o którym Bóg Ojciec powiedział: „To jest mój Syn wybrany, Jego słuchajcie”. I oby ta modlitwa przemieniała nasze życie. Amen





