Umiłowanego Syna Twego, daj nam dzisiaj

 

Autor:  Klaryski od Wieczystej Adoracji z Pniew


1 Krl 19, 4-8

Ps 34

Ef 4,30 – 5,2

J 6, 41-51

 

 

„Chleba naszego powszedniego: umiłowanego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa, daj nam dzisiaj: na pamiątkę i dla zrozumienia, i uczczenia miłości, którą nas darzył, oraz tego, co dla nas powiedział, uczynił i wycierpiał”.

 

Z Wykładu Modlitwy „Ojcze nasz”  św. Franciszka z Asyżu

 

 

 

Przez kolejne niedziele Kościół daje nam do rozważania rozdział szósty Ewangelii wg św. Jana, który wprowadza nas w tajemnicę Eucharystii. Dzisiaj kolejny fragment będący częścią mowy eucharystycznej Jezusa. Nasz Pan dokonuje w nim autoprezentacji – mówi, że jest chlebem, który zstąpił z nieba, chlebem żywym, chlebem życia, chlebem wydanym za życie świata, ale to co przede wszystkim wynika z Jego mowy, to to, że jest On Bogiem. Tej prawdy o Jezusie Żydzi nie potrafili przyjąć. Zatrzymują się oni na tym co zewnętrzne, na swojej wiedzy, schematach myślowych i mimo znaków dokonywanych przez Jezusa widzą w Nim tylko syna Józefa. Jezus nie dyskutuje z nimi. Wie, że wiara w Jego Bóstwo jest darem Ojca i dlatego prosi tylko, aby nie szemrali na Jego temat i spokojnie kontynuuje swoje nauczanie.

Jezus mówi dzisiaj także do każdego z nas: „Jam jest chleb, który z nieba zstąpił” (J 6, 41). Jak my przyjmujemy te słowa? Czy rzeczywiście wierzymy, że Jezus jest naszym pokarmem, że „Ten, który Jest” przychodzi do nas w pokornej postaci chleba? On jest „chlebem życia” (por. J 6, 48). Karmi nas swoim Słowem i Ciałem. Możemy Go przyjąć lub nie. Wybór należy do nas. Jezus bardzo konkretnie wskazuje na swojego Ojca jako źródło naszej wiary. Dlatego też jeśli czujemy, że nie dorastamy do Bożych tajemnic, warto zwracać się z pokorną prośbą do Boga o większą wiarę… Bóg zawsze będzie większy od tego co możemy o Nim pomyśleć, dlatego dobrze by było, aby taka ufna modlitwa była przez nas zanoszona każdego dnia. Jak ważna jest wiara w żywą Obecność Jezusa wśród nas! Kościół karmi nas Jego Słowem, ale bez wiary w to, że sam Bóg do nas przemawia – nie wydamy żadnego owocu i być może nawet będziemy nudzić się lub gorszyć podczas Liturgii Słowa. Bez wiary Biblia staje się dla nas zwykłą książką i jej lektura nie daje nam życia! Jeśli uczestniczymy w Eucharystii z sercem nie przygotowanym na przyjście Pana, to Ten, który jest Życiem będzie bezsilny wobec naszej wolności i nie będzie mógł uczynić piękniejszym, lepszym, bardziej wartościowym i szczęśliwszym naszego życia. Można przyjąć Jezusa w Komunii Świętej i wewnętrznie pozostać martwym! Dzieje się tak wtedy kiedy tak naprawdę nie wierzymy, że w tym kawałku chleba ukryty jest Żywy Bóg. I o zgrozo! Można spędzać godziny na adoracji Najświętszego Sakramentu i nie przynosić owoców nawrócenia, ponieważ adoruje się siebie, swoje problemy, plany, a nie uwielbia Boga, który pragnie dać nam samego Siebie…

Panie, który zstąpiłeś z nieba, abyśmy mieli życie w Tobie – pomóż nam coraz bardziej otwierać się na Twoją obecność w Eucharystii. Ty jesteś naszym życiem i tylko w zjednoczeniu z Tobą możemy żyć w pełni. Amen.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *